Z artykułu dowiesz się:
- Aż 60,5 proc. Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych, wynika z badania UCE RESEARCH i Shopfully Poland
- Otwarcie sklepów w każdą niedzielę popiera 27,5 proc. respondentów, a 33 proc. preferuje jedną lub dwie niedziele handlowe w miesiącu
- Tylko 16,5 proc. badanych chce utrzymania obecnych przepisów, natomiast 14,3 proc. opowiada się za ich zaostrzeniem
- Więcej niedziel handlowych nie musi oznaczać większych obrotów sklepów
- Z perspektywy rynku detalicznego nie oznacza to jednoznacznego poparcia dla otwarcia wszystkich sklepów w każdą niedzielę. Wyniki wskazują przede wszystkim na potrzebę większej elastyczności w organizowaniu codziennych zakupów. To istotny sygnał zarówno dla sieci handlowych, jak i ustawodawcy – komentuje Robert Biegaj, współautor badania z Shopfully Poland.
Niedziele handlowe do zmiany? Większość Polaków chce liberalizacji
Ekspert zwraca też uwagę na to, że współczesny konsument funkcjonuje w rzeczywistości, w której obowiązki zawodowe, rodzinne i prywatne coraz trudniej pogodzić ze sztywnym harmonogramem zakupów. Możliwość odwiedzenia sklepu w niedzielę może oznaczać większą swobodę planowania tygodnia, uniknięcie sobotniego tłoku czy spokojniejsze zrobienie większych zakupów. Nie musi przy tym oznaczać, że konsumenci chcieliby korzystać z tej możliwości regularnie. Dla części z nich ważna może być sama dostępność takiego rozwiązania. To prawdopodobne wyjaśnienia wyników, choć badanie nie pozwala jednoznacznie ustalić motywacji respondentów.
Interesujący jest podział zwolenników liberalizacji. Najpopularniejszym pojedynczym rozwiązaniem pozostaje handel we wszystkie niedziele, wskazany przez 27,5 proc. badanych. Jednocześnie 32,97 proc. respondentów preferuje model pośredni, czyli jedną lub dwie niedziele handlowe miesięcznie. Na uwagę zasługuje też stosunkowo niewielkie poparcie dla utrzymania obecnych zasad. Wskazało je zaledwie 16,5 proc. respondentów. Łącznie niemal trzy czwarte badanych preferuje rozwiązanie inne niż obowiązujące, choć część z nich oczekuje liberalizacji, a niewielki odsetek – dalszych ograniczeń. Nie należy automatycznie interpretować tego wyniku jako powszechnego niezadowolenia z przepisów. Można jednak uznać, że obecny model nie odpowiada w pełni preferencjom znacznej części uczestników badania.
Więcej niedziel handlowych. Czy sklepy rzeczywiście zarobią więcej?
Z ekonomicznego punktu widzenia zwiększenie liczby niedziel handlowych mogłoby istotnie zmienić organizację sprzedaży detalicznej. Nie oznacza to jednak, że dodatkowy dzień otwarcia automatycznie przyniósłby proporcjonalny wzrost obrotów. Znaczna część zakupów realizowanych w niedzielę mogłaby zostać przesunięta z piątku lub soboty. Rzeczywisty efekt zależałby od tego, czy konsumenci zaczęliby kupować więcej, czy jedynie rozłożyliby dotychczasowe wydatki na większą liczbę dni. Sieci musiałyby uwzględnić także koszty zatrudnienia, energii, logistyki i utrzymania placówek. Dlatego z punktu widzenia rentowności ważniejszy od samego wzrostu niedzielnej sprzedaży byłby wynik całego tygodnia.
– Badanie pokazuje, że konsumenci cenią sobie elastyczność w planowaniu zakupów, co stanowi wyraźny sygnał dla sprzedawców detalicznych. Jeśli godziny otwarcia zostaną wydłużone, sukces będzie zależał od tego, czy uda się odpowiednim klientom we właściwym czasie pokazać tę dostępność – zaznacza współautor badania z Shopfully Poland.
Według analityków najważniejszy wniosek z badania jest taki, że konsumenci nie przekazują jednego, prostego komunikatu o konieczności otwarcia wszystkich sklepów w każdą niedzielę. Większość badanych opowiada się natomiast za zwiększeniem dostępności handlu, przy czym znacząca część preferuje rozwiązania pośrednie.
Źródło zdjęć: Pixabay
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (3)