Źródło: zakopianskibazar.pl
JM Chórmistrz jest w ciągłych rozjazdach, jak nie szwajcarski Zurych, to turecka Antalyia. Tym razem „to taki rozpoznawczy wyjazd, przygotowanie przed kolejnym” – wyśpiewał solista Golik.
Okazuje się, że JM Chórmistrzowi grozi pracoholizm.
Na wrześniowej sesji JM Chórmistrz żalił się: „tym razem szefostwo FIS zdecydowało, że to my mamy się udać tam do nich i przedstawić nasze dokonania i nasze przemiany. Tak żeśmy uczynili. Prezentacja trwała dwie i pół godziny, po czym były spotkania kuluarowe. Te spotkania dwudniowe są bardzo męczące, bo to są dwa wieczory, do tego trzeba doliczyć dzień podróży w jedną i dzień podróży w drugą stronę.”Nic, tylko współczuć „zapracowanemu” JM Chórmistrzowi.
Paradni w trosce o zdrowie JM Chórmistrza powinni wyciągnąć wnioski i zabronić mu męczących, zagranicznych wojaży. Niech odpocznie przez jakiś czas w prohibicyjnym kurorcie w pobliżu rycerza śpiocha. Niech nabierze sił do dalszej i owocnej pracy.


Komentarze
Pokaż komentarze