Źródło: zakopianskibazar.pl
Na sesji Rady Miasta Zakopane, która odbyła się 30 września, dużo uwagi poświecono sprawom mieszkaniowym. Dyskusję wywołała interpelacja Józefa Figla, radnego z klubu PiS i Klubu im. W. Zamoyskiego, dotycząca zmian wprowadzonych do regulaminu przydziału mieszkań TBS, a także przyczyn opóźnień w realizacji inwestycji mieszkaniowych.
Na interpelację odpowiadał p. Tadeusz Tylka z wydziału inwestycyjnego. Przedstawił On aktualny stan prac nad inwestycjami mieszkaniowymi. Wymienił zadania, jakie są w tej chwili realizowane: na Jagiellońskiej, Małaszyńskiego i Kamieńcu, i wreszcie, na ul. Kasprowicza. Omówił stopień zaawansowania prac nad projektami: jedne są na etapie wykonywania dokumentacji, inne na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Poza blokiem TBS przy ul. Nowotarskiej żadna inwestycja mieszkaniowa nie weszła w fazę budowy.
Odpowiedzialny za gospodarkę mieszkaniową wiceburmistrz Jan Gąsienica Walczak przekonywał, że w tej dziedzinie dzieje się wiele dobrego. Zarzucił opozycji, że uprawia kampanię wyborczą:
- Oczywiście kampania wyborcza ma swoje prawa i w tej kampanii wyborczej będzie się mówiło różne rzeczy. -
Wyraził nadzieję, że w ciągu najbliższej kadencji problem mieszkań w Zakopanem zostanie rozwiązany:
- Ja mam nadzieję, że miasto pozyska w najbliższej kadencji ok. 185 mieszkań, że ten problem mieszkaniowy zostanie raz na zawsze rozwiązany. Kolejkę mamy na 130 osób. -
Optymizmu Jana Gąsienicy Walczaka nie podzielił Jerzy Zacharko. Zreferował dyskusję nad projektem planu zagospodarowania przestrzennego Harenda – Króle, jaka odbyła się na posiedzeniu komisji architektury. Plan ten obejmuje także tereny przy ul. Kasprowicza przewidywane pod budownictwo mieszkaniowe. W czerwcu 2010 roku dla tych działek zostały wydane warunki zabudowy, a okazało się, że w projekcie planu nie oznaczono tego terenu jako budowlany, tylko oznaczono go jako nieużytki zielone.
- Zadałem proste pytanie, co się stanie, jeżeli my ten plan uchwalimy. Warunki zabudowy tracą wtedy ważność, a ponieważ ten teren nie został określony jako teren budowlany, tylko jako teren zielony - nieużytki, to nie uzyska się pozwolenia na budowę. Czyli, gdyby uchwalono ten plan, to nie ma możliwości budowy tych 70 mieszkań. Cały czas zwracamy uwagę na ten chaos organizacyjny i brak komunikacji pomiędzy wydziałami a Burmistrzem miasta. To jest ewidentny dowód, że taki bajzel istnieje. -
Na tę wypowiedź gwałtownie zareagowali wiceburmistrzowie: Walczak i Solik, krzycząc: „nieprawda, kłamstwo.”
* * *
Jak mi wyjaśniła osoba znająca zagadnienia planowania przestrzennego, Jerzy Zacharko miał rację mówiąc, że podjęcie uchwały – po jej uprawomocnieniu, skutkowałoby unieważnieniem decyzji o warunkach zabudowy. Jedynym wyjściem mogłoby być w tej sytuacji uzyskanie prawomocnego pozwolenia na budowę, zanim nastąpi uprawomocnienie się uchwały. Tylko w takiej sytuacji budowa bloków mogłaby się rozpocząć.
Wydaje się, że najrozsądniejszym wyjściem jest odłożenie glosowania nad tym planem do czasu uzyskania pozwolenia na budowę.
Dzięki wnioskowi J. Zacharki projekt uchwały dotyczący uchwalenia planu Harenda - Króle został zdjęty z porządku obrad.


Komentarze
Pokaż komentarze