jacek syn alfreda jacek syn alfreda
779
BLOG

Walka o klimat - pełna zakłamania i hipokryzji

jacek syn alfreda jacek syn alfreda Klimat Obserwuj temat Obserwuj notkę 30
Działania przeciwko globalnemu ociepleniu mają zapobiec ludzkiemu cierpieniu, ale zbawcy klimatu torpedują inne, skuteczniejsze strategie - bo boją się o swoje wpływy. Całkowite skupienie się na redukcji CO₂ okazuje się krótkowzroczne i po prostu głupie.

Ciekawy głos rozsądku w sprawie zmian klimatycznej, rzadki w mediach mainstreamowych w tych czasach. Autorem jest Axel Bojanowski z "Die Welt" No to jedziemy:

"Działania przeciwko globalnemu ociepleniu mają zapobiec ludzkiemu cierpieniu, ale zbawcy klimatu torpedują inne, skuteczniejsze strategie - bo boją się o swoje wpływy. Całkowite skupienie się na redukcji CO₂ okazuje się krótkowzroczne i po prostu głupie.

1 sierpnia 1971 gitarzysta George Harrison wraz z innymi światowymi gwiazdami urządził w Nowym Jorku swój słynny "Koncert dla Bangladeszu". Dochód został przeznaczony dla ofiar najbardziej niszczycielskiej burzy tropikalnej wszech czasów. W listopadzie 1970 roku przez cyklon "Bhola" zginęło nawet pół miliona ludzi.

Silne burze od dawna wywołują w Azji Południowej ekstremalne skutki; raz po raz padały dziesiątki tysięcy ofiar: na przykład w 1942, 1965, 1991 r. Od 1970 r. liczba ludności Bangladeszu wzrosła prawie trzykrotnie. Ale kiedy cyklon "Amphan" uderzył w kraj w 2020 roku na podobnym torze co Bhola i jeszcze silniejszy, zginęło 128 osób, a nie setki tysięcy. Bangladesz był przygotowany.

O jednym z największych postępów w historii ludzkości mało kto wspomina: ryzyko śmierci w wyniku ekstremów pogodowych zostało zmniejszone o ponad 90 procent dla przeciętnego mieszkańca świata. W porównaniu z sytuacją sprzed stu lat nie ginie nawet dziesiąta część ofiar katastrof pogodowych - i to pomimo tego, że w tym samym czasie liczba ludności świata wzrosła czterokrotnie - i pomimo globalnego ocieplenia.

W 1887 roku powódź Żółtej Rzeki w Chinach zabiła około dwóch milionów ludzi, a w 1931 roku aż cztery miliony na rzece Jangcy-Huai. Do takich liczb ofiar już się nie zbliża. I nie tylko burze i powodzie rzeczne występują na całym świecie ze znacznie mniejszą liczbą ofiar śmiertelnych niż w przeszłości, ale także wszystkie inne rodzaje katastrof pogodowych.

Głód zabijał kiedyś miliony. Pomimo wzrostu populacji i zmian klimatycznych, na jedną osobę przypada obecnie o jedną trzecią więcej kalorii niż 60 lat temu. Mniej osób niż w ciągu ostatniej dekady nigdy nie cierpiało głodu.

Historyczna opowieść o postępie ma jeden główny powód: energię kopalną. Węgiel, ropa i gaz umożliwiły gigantyczny wzrost dobrobytu. Dzięki systemom wczesnego ostrzegania, drogom ewakuacyjnym, ekipom ratunkowym, lepszym budynkom, wałom przeciwpowodziowym, klimatyzacji, chłodniom na leki i żywność, dobrze prosperującemu rolnictwu i wielu innym rzeczom, ludzkości coraz bardziej udaje się trzymać niebezpieczną naturę na dystans.

Świat stoi przed dylematem. Energia z paliw kopalnych, dzięki swojej wysokiej gęstości energetycznej i łatwej dostępności, pozwoliła miliardom ludzi wyjść z ubóstwa. Jednocześnie – według wyznawców religii klimatycznej - powoduje globalne ocieplenie.

Jedyny jak dotąd ekonomista nagrodzony Noblem w dziedzinie badań nad klimatem zgłębił ten dylemat. Ekonomista William Nordhaus zajmuje się pytaniem, do jakiej temperatury taniej byłoby zaakceptować ocieplenie, zamiast finansować kosztowne przejście na energię o niskiej emisji CO₂. Od około 3,5 stopnia globalne ocieplenie byłoby droższe niż koszty redukcji gazów cieplarnianych - ustalił Nordhaus.

W 2017 roku Nordhaus wyliczył, że trzy stopnie ocieplenia kosztowałyby świat 2,1 proc. wzrostu gospodarczego. Liczby noblisty „ukradły” aktywistom światowy armagedon: ekonomiści spodziewają się kilkusetprocentowego wzrostu gospodarczego do końca wieku, więc ekonomiczne skutki zmian klimatycznych nie mają prawie żadnego znaczenia.

Przyjęty przez społeczność globalną cel dwóch stopni ma zapobiec zatonięciu wysp i ewentualnie wyczarowaniu innych nieodwracalnych zagrożeń. Z perspektywy ekonomicznej Nordhaus skrytykował cel dwóch stopni: Cel byłby "niemożliwy" do osiągnięcia, koszty byłyby zbyt wysokie w stosunku do spodziewanych strat.

Firma konsultingowa McKinsey obliczyła, że zmniejszenie emisji CO₂ do zera netto do 2050 r. kosztowałoby samą Europę ponad pięć procent jej rocznego wyniku gospodarczego.

Radykalne ograniczenie emisji CO₂ można wymusić jedynie przy dużych kosztach, a środków brakuje gdzie indziej - na przykład na realizację pozostałych 16 celów ONZ w zakresie praw człowieka, które obejmują walkę z ubóstwem i głodem. Skąpe zasoby energii kopalnej nie mogą być w krótkim czasie odpowiednio zastąpione energią niskoemisyjną, co pokazuje obecny kryzys energetyczny - skutkiem tego jest utrata dobrobytu.

Zwłaszcza dla 800 milionów ludzi, którzy nie mają jeszcze elektryczności, energia przyniosłaby znacznie więcej krótkoterminowego bezpieczeństwa życia niż redukcja CO₂. Niemniej jednak Unia Europejska torpeduje rozwój gazu, ropy i węgla w Afryce, a jednocześnie sama kupuje ich jeszcze więcej.

Skupienie się na zmniejszaniu emisji CO₂ w walce ze skutkami ocieplenia okazuje się problematyczne. O tym, czy burza, pożar, susza lub deszcz staną się katastrofą, decyduje tylko w niewielkim stopniu stopień ocieplenia. Ekstremum pogodowe bez zmian klimatu byłoby może o kilka procent słabsze, ale podobne działania ochronne byłyby konieczne nawet bez ocieplenia.

Zwiększone ryzyko wystąpienia ekstremów pogodowych nie musi oznaczać większej liczby katastrof. Jak dotąd dane nie wskazują na związany z klimatem wzrost szkód pogodowych. Na przykład pożary lasów, mimo globalnego ocieplenia, od dziesięcioleci maleją. Ludzie nauczyli się lepiej chronić przed pożarami.

Jednej z czołowych badaczek klimatu było za dużo tego dobrego. Wraz z dwoma kolegami napisała wiosną w eseju w magazynie naukowym "Communications Earth & Environment": "Przestańcie obwiniać klimat za katastrofy".

Ten sam huragan, który nie spowodował śmierci w bogatej Florydzie, może zabić setki na pobliskim Haiti - środki ochronne są kluczowe. Klęski żywiołowe pojawiają się, gdy zagrożenia naturalne spotykają się z podatnością danej osady, piszą badacze: "Często status społeczny, polityczny i ekonomiczny determinuje skutki."

Te czynniki muszą być znane, aby złagodzić katastrofy. "Obwinianie natury lub klimatu za katastrofy odsuwa odpowiedzialność". W związku z tym istnieje ryzyko, że braki nie będą omawiane i nie zostaną usunięte.

Ale niestety to zmniejszanie emisji CO₂, a nie ochrona, stanowi sedno polityki klimatycznej; jest nawet zapisane w Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu.

Co kilka tygodni szef ONZ António Guterres wydaje wrzaskliwe ostrzeżenie o zmianach klimatu. "Jesteśmy na autostradzie do klimatycznego piekła" - krzyczał w listopadzie na szczycie klimatycznym ONZ.

Polityka redukcji CO₂ pozwala na regulację wszystkich dziedzin życia: Czy to w zużyciu energii, transporcie, żywności, mieszkalnictwie, budownictwie i właściwie wszędzie indziej można zaoszczędzić CO₂ - to niewyczerpane poletko do hasania dla klimatycznych harcowników .

Twierdzenie, że tylko ograniczenie emisji CO₂ decyduje o dobrobycie ludzkości, czyni politykę klimatyczną popularnym tematem w skądinąd skomplikowanym świecie. Ten nachalny redukcjonizm klimatyczny skłania do radykalnych działań. Z drugiej strony, debaty na temat sposobów dostosowania się do zmian klimatycznych są tłumione i zwalczane jako herezja i kij w szprychy redukcjonizmu..

Amerykański guru zmian klimatycznych i kandydat Partii Demokratycznej na prezydenta Al Gore 30 lat temu nazwał popieranie działań adaptacyjnych "rodzajem lenistwa". To on nadał ton. Podczas ostatniej konferencji klimatycznej ONZ w listopadzie, inny amerykański negocjator John Kerry powiedział, że najważniejsze jest redukowanie CO₂ i tylko tak można łagodzić skutki.

Szef Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu, Johan Rockström, powiedział na konferencji klimatycznej : "Jedyną drogą do możliwej do opanowania przyszłości jest wycofanie paliw kopalnych." Postulat zabezpieczania się przed katastrofami jest według niego częścią strategii opóźniania działań mających na celu ograniczenie emisji CO₂, - tak twierdzi klimatolog Michael Mann, który jest dumny z tego, , że prowadzi "wojnę" z "klimatycznymi negacjonistami", co uczyniło go prawdopodobnie najbardziej znanym klimatologiem na świecie.

Korzystają na tym politycy, dziennikarze, naukowcy i aktywiści, inscenizując walkę ze zmianami klimatu jako dyskurs "dobro kontra zło": Podział na "moralnych", dla których zmniejszanie emisji CO₂ jest priorytetem, i "przeciwników". Sprzeciw wobec skupienia się dostosowaniu się do ocieplenia wynika właśnie z moralnych względów zapewnienia dobrobytu człowieka.

Tymczasem coraz więcej badaczy klimatu apeluje o lepszą ochronę. W marcu Jochem Marotzke, dyrektor Instytutu Meteorologii Maxa Plancka, powiedział, że ludzkość musi bardziej skupić się na adaptacji do ekstremalnych zjawisk pogodowych. Więcej w tym zakresie trzeba zrobić także w dyskursie politycznym - powiedział. "Dotychczas znacznie atrakcyjniejsze było nawoływanie do powstrzymania zmian klimatycznych niż do dostosowania się do nich" - skarżył się Marotzke na łamach "Südwestpresse".

Po ubiegłorocznej klęsce powodziowej w zachodnich Niemczech, gdzie totalnie zawiodły wszystkie mechanizmy ostrzegania i zapobiegania katastrofom, co było wielka kompromitacją państwa i spowodowało śmierć 180 osób, wydawało się, że znaczenie funkcjonującej kontroli katastrof w Niemczech stało się jasne. Ochrona klimatu i adaptacja to "dwa filary odpowiedzialnej polityki klimatycznej" - ogłosił rząd federalny.

Gdy jednak trzeba było przejść do konkretów, stało się inaczej. Rząd federalny odrzucił właśnie gotowe plany utworzenia instytutu badawczego zajmującego się adaptacją do zmian klimatu. Zamiast tego zatwierdził instytut astronomii".

Źródło: https://www.welt.de/wissenschaft/plus242821273/Anpassung-an-Wetterextreme-Der-verlogene-Kampf-gegen-den-Klimawandel.html?icid=search.product.onsitesearch

skromny kapitalista z ludzką twarzą

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości