11 obserwujących
248 notek
255k odsłon
1713 odsłon

Zapiśnik- Wyborcza- Cztery lata po czarnym poniedziałku. Co dalej?

Wykop Skomentuj81

       Na portalu Gazety Wyborczej natrafiłem na swoiste „wspomnienia” z okresu „dni chwały”, a konkretnie z imprezy znanej jako „Strajk kobiet” zwanej również przez innych „Sabatem”. Przypomnę nad ideą czarnego poniedziałku pracowała Marta Lempart i jak sama mówiła idea ta była nawiązaniem do- strajku kobiet w Islandii z 1975 roku. Nie można też zapomnieć o drugiej współautorce tego „wiekopomnego” dzieła Krystynie Jandzie. Sam poniedziałkowy sabat, który odbył się 3 października 2016 roku niewątpliwie był sukcesem. Jak można przeczytać w materiale gazety w happeningu wzięło udział nawet 200 tysięcy kobiet. Nie wiem, nie liczyłem, ale w transmisjach z tego okresu widać było naprawdę wielkie tłumy na warszawskich ulicach. Jaka była przyczyna tego protestu? 23 września 2016 roku rządząca większość odrzuciła w Sejmie obywatelski projekt ustawy komitetu Ratujmy Kobiety liberalizujący prawo aborcyjne. Podpisało się pod nim 215 tys. osób. Nie spodobało to się kręgom feministycznym, organizacją LGBT czy zwolennikom lewicy. To była główna przyczyna imprezy, która jak twierdzi gazeta zdołała nawet przestraszyć Jarosława Kaczyńskiego. W tytule, który zresztą powieliłem, Wyborcza zadała pewne pytanie- ...Cztery lata po czarnym poniedziałku. Co dalej?... Właśnie, co dalej? Nic. Strajk kobiet nie zamieniono w sukces, wprost przeciwnie z biegiem czasu ilość ludzi utożsamiających się z tą typowo feministyczną fetą zmalała. Piszę ludzi, gdyż nie tylko kobiety brały udział w tym sabacie. Dlaczego zmniejszyła się tak drastycznie grupa zwolenników tej inicjatywy? Rosnący radykalizm głównych ideolożek sabatu, wystraszył dużą część zwolenników tej inicjatywy. Może przypomnę słowa Marty Lempart z tego okresu- ...Czeka nas mocna mieszanka faszyzmu, katolickiego fundamentalizmu, który wprawi PiS w zadyszkę, i ordynarnego populizmu, który wprawi zadyszkę dotychczasową opozycję. A tej z kolei będzie się mylić walka o wynik z walką o Polskę. Ale potem się podniesiemy. Przynajmniej ja mam taki zamiar... Pani Lempart podnosi się już niejednokrotnie. Tak pisała jakiś czas temu- ...Dla mnie zmieniło się to, że jestem de facto bez pracy, bo muszę zamknąć firmę i bez pieniędzy, bo aktywizm zabrał wszystko, co miałam, moje zdrowie i życie jest w ruinie. Jestem tym potwornie zmęczona. Takich osób jest bardzo wiele... Rewolucja potrafi zjadać swoje dzieci, warto o tym pamiętać jeżeli chce się w niej uczestniczyć. Wybijają się nieliczne postacie i nigdy nie ma się pewności, że załapie się na to główna ideolożka protestu. Bo w tym przypadku bliżej „sukcesu” jest pewna lewicowa działaczka partii Razem, odcinająca kupony od czarnego poniedziałku. Ona również powraca do tych wydarzeń- ...Powtórzę to, co 4 lata temu mówiłam i co skandowały ze mną tysiące osób na pl. Solidarności w Gdańsku: Jeśli sprowadzicie nas do roli inkubatorów, jeśli będziecie nas wsadzać do więzień za nasze decyzje, to PRZYJDZIEMY PO WAS! #CzarnyProtest #WyrokNaKobiety... Przyjdą? Przyjdą, trochę poskaczą i znowu zapadną w zimowy sen do następnej okrągłej rocznicy. Tylko wątpię czy tym razem będą w stanie przestraszyć kogokolwiek.


Wykop Skomentuj81
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo