Dlaczego ?
Nie chcę śnić , że znowu coś spieprzyliśmy. Nie chcę śnić , że z zupełnie niezrozumiałych powodów znów rozmieniliśmy się na drobne. Po co śnić , że kolejna szkoda nas niczego nie uczy ?
Po czorta śnić jak pięknie swoje błędy naprawiamy gdy już jest na to stanowczo za późno ? Po czorta śnić , że zamiast zasiąść z kumpalmi do brydża trzeba przystanąć przy dźwięku syren i czuć wstyd , że samemu można się cieszyć życiem a Oni już nie... Mam śnić , jak to przy łopocie biało-czerwonej licytujemy się kto bardziej, szczerzej, odważniej ? A po wszystkim „przegranych” wybuczeć przy grobach ?
Mam śnić , że jak przyjdzie co do czego to mimo wszystko ruszę swoje cztery litery bo tak po prostu trzeba i ku mojemu zaskoczeniu będę czuł radość , „że wreszcie” i nadzieję , że to już po raz ostatni ?




Komentarze
Pokaż komentarze (4)