33 obserwujących
2186 notek
549k odsłon
561 odsłon

Niegdyś moja matka

Wykop Skomentuj1

Niegdyś moja matka


Kiedy mowa o macierzyństwie, ideał nie istnieje, są jednak rzeczy, które ciężko wybaczyć. Czuła, że była "pomyłką". Próbowała dociec, dlaczego przed laty oddała ją do sierocińca, dlaczego została porzucona przez własną matkę. Szczerze ją nienawidziła i nie jak to czasami u dzieci bywa w naturalnym procesie oddalania się, by budować własną tożsamość. 


image

Wierzyła też, że nie uroni łzy gdy ona umrze. 



Naprawdę nie znamy naszych rodziców. Kiedy matka opowiedziała jej o swoim dzieciństwie, dopiero wtedy, zaczęła współczuć. Odkryła prawdę o jej wojennych cierpieniach. O aspektach dzieciństwa dla człowieka Zachodu niezrozumiałych. O bezprizornej, będącej jednocześnie dzieckiem i rodzicem za co Sowieci karali śmiercią. O kraju, w którym gdy się rodzisz już jesteś winny.


image

Urodzona w przedwojennej Polsce Helena doświadczyła sieroctwa i bezdomności, przeżyła zesłanie do gułagu, tułaczkę po świecie. Ucieczkę przez Persję z armią Andersa. Sierociniec w Rodezji, Australia. Odpokutowała z nawiązką winę swoich czasów. Odtwarzając biografię matki na tle burzliwej historii XX wieku, reżyserka a zarazem córka poznaje okoliczności, które zdeterminowały ich losy, stara się rozerwać sieć czasu, zgodnie z prawdą dokonuje obrachunku. Wreszcie pokonuje opór by sama znaleźć się w centrum narracji, konfrontuje własną zdolność do przebaczania, tak by znów się odnalazły. 



Swój debiut fabularny z 1984 roku Silver City Turkiewicz również oparła na historii mamy. W szkole filmowej chciała odciąć się od przeszłości, należeć do tego innego świata, ukryć się za fikcyjnymi opowieściami i udawać, że kontekst Silver City nie ma z nią nic wspólnego, że jest tylko wymysłem wyobraźni. I nagle odkryła, że Australijczycy są bardzo zainteresowani prawdą o jej pochodzeniu. Więc w dokumencie Once my Mother, by widz oglądając film posiadał uczucie autentyczności, z największym zaangażowaniem opowiada historię tak szczerze jak tylko potrafi.


image

Oprócz osobistej opowieści, padają tu też inne pytania : O nasz stosunek do uchodźców? O intelektualną modę na komunizm? Dlaczego wiedza o ludobójstwie dokonanym przez Stalina na Polakach nie może przebić się w kinematografii?



Sophie Turkiewicz:



„Alianci wiedzieli o deportacji i zbrodniach Stalina, ale musieli przymknąć oko, bo nie mogli bez niego wygrać wojny. Zachodnie książki historyczne koncentrują się niemal wyłącznie na Europie Zachodniej i zbrodniach nazistów. To było niepoprawne politycznie powiedzieć "Wygraliśmy wojnę używając jednego morderczego dyktatora przeciw drugiemu”



„ Jak kręciliśmy rekonstrukcje filmowe? Wiedziałam, że musimy mieć materiały wizualne z dzieciństwa mojej matki i jej dojrzewania. Większość nakręciliśmy podczas drugiej podróży do wioski Oleshiv, obecnie część Ukrainy. Cała wieś była bardzo autentyczna, jak plan filmowy. Rod [producent Rod Freedman] rozniósł ulotki zapraszające ludzi do współpracy w kościele podczas nabożeństwa. Miałam bagażnik pełen starej autentycznej odzieży, przebraliśmy mieszkańców, a potem szliśmy po okolicach i nagrywaliśmy. Miałam też na uwadze uzyskanie materiału do exodusu na Syberię. To było zabawne, bo nie mieli pojęcia, co robimy - ale byli bardzo gościnni. Nie kręciliśmy scen, tylko całe duże ujęcia by nie rozszerzać zbytnio filmu o materiały archiwalne. Nie mieliśmy w tym czasie na nie funduszy. Wiedziałam też, że niewiele ich było dostępnych. Ekipy Newsreel nagrywały, co się dzieje w Europie Zachodniej, ale nie na Syberii.”



Sophia Turkiewicz, Australijka, tworząc osobistą historię „Niegdyś moja matka”, rozwikła swoją i jej historię, upora się z własnymi emocjami, znajdzie spokój, w zrozumieniu i przed jej śmiercią, w pojednaniu

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura