37 obserwujących
3036 notek
757k odsłon
  128   0

17 września, dwie godziny po północy

15 września Ribbentrop pisał do Mołotowa:


"Przyjmujemy, że sowiecki rząd wystąpił zbrojnie i podejmie operacje wojskowe w obecnej chwili. Witamy to z zadowoleniem. Sowiecki rząd uwalnia nas przez to od konieczności niszczenia resztek polskiej armii i pościgu za nią aż do granicy rosyjskiej. Przestała też być aktualna sprawa obawy powstania próżni politycznej na obszarze na wschód od niemieckiej strefy interesów w wypadku braku interwencji sowieckiej. Ponieważ nie zamierzamy podejmować żadnej działalności politycznej i administracyjnej na tych obszarach poza niezbędnymi działaniami wojskowymi, mogłaby wobec braku takiej interwencji zaistnieć możliwość powstania tam nowych państw."


17 września, dwie godziny po północy, w obecności Mołotowa i Woroszyłowa Stalin przyjął ambasadora Rzeszy, hrabiego Schulenburga, aby zakomunikować:


"(...) Armia Czerwona przekroczy granicę dziś o 06. rano na całej linii Połock-Kamieniec Podolski."

Schulenburg:

"Celem uniknięcia incydentów Stalin nalega aby niemieckie samoloty od dzisiaj nie przelatywały na wschód od linii Białystok-Brześć Litewski- Lwów. Samoloty sowieckie rozpoczną dziś bombardowanie okręgu na wschód od Lwowa. 

Obiecałem zarobić co będzie w mojej mocy, aby lotnictwo niemieckie zostało poinformowane, lecz wobec krótkiego czasu, prosiłem aby samoloty sowieckie nie zbliżały się zbytnio do wyżej wymienionej linii.

Sowiecka misja przybędzie do Białegostoku jutro lub najdalej pojutrze.

Stalin odczytał mi notę, która ma być wręczona ambasadorowi polskiemu jeszcze tejże nocy, a w odpisach zostanie przesłana wszystkim przedstawicielstwie w ciągu dnia i następnie opublikowana. Nota zawiera usprawiedliwienie akcji sowieckiej. Projekt, który mi przeczytano, zawierał trzy punkty dla nas nie do przyjęcia. W odpowiedzi na moje zastrzeżenia, Stalin z największą gotowością zmienił tekst tak, że obecnie wydaje się być zadawalający z naszego punktu widzenia. Stalin oświadczył, że wydanie wspólnego komunikatu nie może być brane pod uwagę wcześniej jak za 2 lub 3 dni.

W przyszłości wszystkie sprawy wojskowe będą załatwiane przez gen. Köstringa bezpośrednio z Woroszyłowem."


image

O trzeciej nad ranem 17 września, polski ambasador Wacław Grzybowski odmawia przyjęcia sowieckiej noty, oto jej treść:




"Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego. W ciągu dziesięciu dni operacji wojennych Polska utraciła wszystkie swoje regiony przemysłowe i ośrodki kulturalne. Warszawa przestała istnieć jako stolica Polski. Rząd polski rozpadł się i nie przejawia żadnych oznak życia. Oznacza to, iż państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Wskutek tego traktaty zawarte między ZSRR a Polską utraciły swą moc. Pozostawiona sobie samej i pozbawiona kierownictwa, Polska stała się wygodnym polem działania dla wszelkich poczynań i prób zaskoczenia, mogących zagrozić ZSRR. Dlatego też rząd sowiecki, który zachowywał dotąd neutralność, nie może pozostać dłużej neutralnym w obliczu tych faktów.


Rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony.


Biorąc pod uwagę tę sytuację, rząd sowiecki wydał rozkazy naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granicę i wzięły pod obronę życie i mienie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi.


Rząd sowiecki zamierza jednocześnie podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić lud polski od nieszczęsnej wojny, w którą wpędzili go nierozsądni przywódcy, i dać mu możliwość egzystencji w warunkach pokojowych.




Podpisano: komisarz ludowy spraw zagranicznych




/-/




WIACZESŁAW MOŁOTOW"



Około czwartej nad ranem w niedzielę, o brzasku, pierwszy z około 500 000 żołnierzy radzieckich wraz z 4000 czołgami i 5500 działami przekroczył polską granicę; w napaści uczestniczyło również 2000 samolotów. Wojsko polskie, które pod naporem Wermachtu cofało się na wschód, zostało pozbawione jakiejkolwiek nadziei.




Stalin zwlekał z atakiem. Na Dalekim Wschodzie do 16 września trwały walki z Japonią. Nie chciał prowadzić walki na dwóch frontach. Do 12 września czekał na decyzję polskich sojuszników. Przez kilka dni kierownictwo Wehrmachtu zaś czekało na obiecaną interwencję Armii Czerwonej, Ribbentrop 15 września wysłał telegram ponaglający do Mołotowa. Chociaż podbój Polski postępował znacznie szybciej niż planowano, szef sztabu Franz Halder obawiał się, że Stalin sceduje na Wehrmacht cały wysiłek wojenny. Zaczęły pojawiać się problemy w zaopatrzeniu w amunicję i paliwo. Ówczesne czołgi bez remontu mogły przejechać ok. 400 km.




13/14. września 1939 r. rozpuszczano pogłoski o zbliżającym się zawieszeniu broni między Polską a Niemcami. Szantażowano Stalina, że zamknie się okno czasowe, w którym będzie mógł zgarnąć łupy, nagrodę za porozumienie z 23 sierpnia.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale