PREWENCYJNA
Najniebezpieczniejsza wojna to ta, której nikt nie planuje, ale wszyscy w nią wierzą.
1. LOGLINE
Marzec 1933. Hitler od 2 miesięcy kanclerzem. W Warszawie chory Piłsudski wydaje rozkaz, który wygląda jak przygotowanie do wojny z Niemcami. W Berlinie Reichswehra potrzebuje tego rozkazu, żeby uzasadnić zbrojenia. W Paryżu Francja potrzebuje tego rozkazu, żeby niczego nie robić. Przez 10 miesięcy trzy stolice rozgrywają wojnę, której nie ma. A jedyny jej ślad to plotka puszczona przez polską ambasadę.
2. KONCEPCJA
To nie jest film o tym, że Piłsudski chciał zaatakować Hitlera. To film o tym, jak rodzi się mit, który dziś pozwala nam czuć się lepiej.
Tu nie ma heroicznego posłańca do Paryża. Jest pustka w archiwum. Jest rozkaz ustny, którego nikt nie chce zapisać. Jest choroba Marszałka, która sprawia, że wszyscy zgadują, co miał na myśli.
Duszne gabinety, dym papierosowy, stukot maszyn do pisania, telefony na korbkę. Paranoja nie na froncie, tylko w korytarzach.
3. BOHATEROWIE
JÓZEF PIŁSUDSKI (66) - Już nie mąż stanu z legendy, tylko zmęczony, chory na raka żołądka gracz. Wie, że Francja chowa się za betonem Maginota i że Polska nie ma pieniędzy na wojnę. Jego bronią jest strach innych.
JÓZEF BECK (38) - Minister spraw zagranicznych. Ambitny, lodowaty, zakochany w sile. To on musi przetłumaczyć milczenie Piłsudskiego na język dyplomacji. Widzi w Hitlerze Austriaka bez pruskich fobii, szansę na rozegranie Niemców przeciw Sowietom.
JAN CIAŁOWICZ - Kapitan GISZ - Nasz point-of-view. 8 kwietnia 1933 przychodzi do Inspektoratu i słyszy: "Przed miesiącem Marszałek pytał Francuzów o wojnę prewencyjną". Przez cały film szuka dokumentu, który to potwierdza. Dokumentu nie ma.
HANS-ADOLF VON MOLTKE - Poseł Niemiec w Warszawie - Panikarz i mitoman w jednym. 23 kwietnia raportuje do Berlina: "Wojna realna, incydent graniczny wystarczy". Jego raporty są paliwem dla Reichswehry, która właśnie chce podnieść limit ze 100 tys. do 300 tys. żołnierzy.
JULES LAROCHE - Ambasador Francji - Zmęczony sojuszami wschodnimi. Powtarza mantrę: "Ostrożność, ostrożność". Doskonale rozumie, że jeśli Francja wejdzie do Niemiec, Anglia i Włochy z Locarno wypowiedzą wojnę Francji.
GOEBBELS - Nie jako karykatura, tylko jako PR-owiec. Rozumie, że polskie zagrożenie to prezent. Jeśli Polacy straszą wojną, to Niemcy są ofiarą Wersalu.
4. STRUKTURA
AKT I: WILIA - Marzec 1933
Zaczynamy od wywiadu Hitlera w Sunday Express: "Korytarz muszą nam zwrócić". W Warszawie prasa huczy. Senat gdański rozwiązuje polską policję portową.
Piłsudski w Sulejówku. Scena, którą opisuje Beck: wydaje rozkaz ustny i pisemny dowódcy floty. "Wilia ma mieć pełne wyposażenie bojowe. W razie obrazy bandery - zbombardować gmach Senatu Gdańskiego". Beck patrzy i nie wie: to bluff czy początek?
Wilia wpływa na Westerplatte. Europa patrzy. W Berlinie panika. W Paryżu irytacja. Hitler 23 marca nagle łagodnieje: "Niemcy podadzą dłoń każdemu narodowi".
Tu pada zdanie-klucz: Kraj na dorobku, z którego okupanci wymietli wszystko, miałby podnieść rękę na państwo, które może rzucić wyzwanie światu? Odpowiedź GISZ-u: mamy 3x więcej wojska niż Reichswehra. Ale tylko na papierze.
AKT II: PLOTKA - Kwiecień-Październik 1933
Ciałowicz szuka. Wszyscy coś słyszeli. Jadwiga Beck mówi o tajnych odprawach u Piłsudskiego przed wyjazdem Wieniawy do Paryża. Ale w archiwum Quai d'Orsay pusto.
Piłsudski każe Wysockiemu spotkać się z Hitlerem. 2 maja 1933 Hitler mówi: "Nie kwestionuję prawa Polski do istnienia". To pierwszy sygnał, że blef działa.
W kulminacji aktu - październik 1933. Niemcy wychodzą z konferencji rozbrojeniowej i z Ligi Narodów. W Paryżu nagle Le Petit Parisien i inne gazety piszą: "Polska proponowała Francji i Belgii wojnę prewencyjną".
Ciałowicz odkrywa źródło przecieku: nie Berlin, nie Paryż. Nasza własna ambasada. Beck kazał puścić plotkę, żeby sprowokować Niemców, którzy żądają zerwania sojuszu z Francją.
Piłsudski uśmiecha się: "Nawet gdybyśmy my napadli na Hitlera, to też byłaby to wojna obronna".
AKT III: DEKLARACJA - Listopad 1933 - Styczeń 1934
Blef się domyka. Niemcy, którzy potrzebowali pretekstu do zbrojeń, dostają pretekst w postaci "polskiej groźby". Polacy, którzy potrzebowali spokoju na zachodzie, dostają ofertę deklaracji o niestosowaniu przemocy.
Beck wygłasza swoje zdanie o łańcuchu i najsłabszym ogniwie. Podpis 26 stycznia 1934. Na zdjęciu, które przejdzie do historii: Moltke, Piłsudski, Goebbels, Beck w Warszawie.
W epilogu dwa ciosy:
1. 12-13 maja 1935. Piłsudski umiera. W Berlinie flagi do pół masztu, msza w kościele św. Jadwigi, Hitler, Neurath, Goebbels, Blomberg w pierwszym rzędzie, kompania honorowa. Göring leci na pogrzeb. Goebbels zapisze, że to koniec jedynego człowieka, którego Hitler się bał. A my wiemy, że bał się plotki. 2. Marzec 1936. Beck robi to, czego nie zrobił Piłsudski. Wzywa ambasadora Francji Noela i mówi: jeśli wejdziecie do Nadrenii, Polska wypełni sojusz i zaatakuje. Noël szyfruje depeszę o 18:00. W Paryżu nikt jej nawet nie wnosi na Radę Ministrów. Francja idzie do Ligi Narodów. To moment, w którym mit o 1933 roku staje się wyrzutem sumienia, który Francuzi będą nosić do 1939.
KODA - 2019 / D-Day
Czarnobiały materiał: Angela Merkel mówi "darem historii jest wyzwolenie Niemców od narodowego socjalizmu". Cięcie na współczesnego historyka w archiwum, który zamyka teczkę "Wojna prewencyjna 1933" - pustą. Na okładce dopisek ołówkiem: "Wojna, której nie było, ale która była nam potrzebna".
5. TON I OBRAZ
Bez bitew. Wojna toczy się w trzech miejscach: na mapie sztabowej, w depeszy szyfrowej i w gazecie. Kamera ciasna, jak w podsłuchu. Dźwięk: maszyny szyfrujące, stukot obcasów na marmurze MSZ, szum zakłócanego radia.
Kolorystyka: Warszawa - szara, zimowa, biedna. Berlin - brązowe koszule, czerwone flagi, ale jeszcze prowincjonalny. Paryż - złoty, zmęczony, nie chce mu się wstawać.



Komentarze
Pokaż komentarze