KONTO ADAMA
Logline: Warszawa, kwiecień 2001. Były minister sportu, który twierdził że kazano mu szukać "kwitów na Kwaśniewskiego", zostaje zlikwidowany nad Wisłą. Oficjalnie - porachunki z kuzynem-gangsterem. Nieoficjalnie - wszyscy, którzy coś wiedzieli, kończą powieszeni w celach, w których akurat nie działa monitoring.
Fakty, na których budujemy paranoję:
1. Ofiara jest niewiarygodna. Jacek Dębski - z opozycji w NZS i Ruchu Młodej Polski, potem UPR, KLD, RS AWS. Prezes RSW Prasa, współzałożyciel Empiku, prezes Łódzkiej Wytwórni Papierosów, minister sportu i szef UKFiT 1997-2000. Odwołany po wywiadzie w "Gazecie Wyborczej", w którym powiedział, że wysoki funkcjonariusz AWS zapytał go o kwity na Aleksandra Kwaśniewskiego i Stanisława Paszczyka i zagroził: "Jeśli ty nie znajdziesz kwitów na Kwaśniewskiego, to my znajdziemy kwity na ciebie".
2. Oficjalna wersja. Po odejściu z polityki wchodzi w interesy z kuzynem - Jeremiaszem Barańskim ps. Baranina. Matki obu nosiły to samo nazwisko panieńskie. Motyw: 400 tys. dolarów na wspólnym koncie w austriackim banku, które Dębski założył, a Baranina sobie przywłaszczył.
11 kwietnia 2001 świętuje 41. urodziny w Zielonym Barze w Hotelu Victoria. Ok. 21:00 przenosi się z Haliną Galińską ps. Inka i dwoma znajomymi do restauracji Casa Nostra przy Wale Miedzeszyńskim. Około 23:00 Inka zaprasza go na spacer. Słychać strzał, właściciel widzi dwie uciekające sylwetki. Dębski z raną głowy leży na chodniku. Zmarł nad ranem 12 kwietnia 2001 w Warszawie.
Zatrzymani: wykonawca Tadeusz Maziuk ps. Sasza / Misza, zleceniodawca Baranina, współudział Inka skazana na 8 lat.
3. To, co rozwala oficjalną wersję i jest paliwem dla thrillera:
• Podwójne samobójstwo. Zarówno Tadeusz Maziuk, jak i Jeremiasz Barański zmarli później w areszcie - pierwszy w Warszawie, drugi w Wiedniu - popełniając samobójstwo. Sasza dzień przed śmiercią pisał list do żony z serduszkami. Tej nocy w jego celi przestał działać monitoring. Na ciele znaleziono podłużne pręgi wskazujące na użycie paralizatora - wysoki, barczysty mężczyzna miał zostać obezwładniony, a potem powieszony. • Baranina znaleziony o 5:00 powieszony na pasku przywiązanym do zasuwy okiennej, w celi kontrolowanej co godzinę. Wcześniej twierdził, że próbowano go otruć i mówił: "Sam wybiorę swoją śmierć i nikt mi nie będzie mówił, kiedy mam umrzeć". • Zniknięcie Inki. Policjanci z wydziału zabójstw przyjeżdżają po Halinę G. na przesłuchanie i słyszą, że... została już wydana innym policjantom z jakiegoś komisariatu. Ktoś próbował ją wyprowadzić z aresztu. • Teczki. Według dokumentów z IPN Dębski był zarejestrowany pod nr 56802 jako TW SB o pseudonimie Adam. Według "Wprost" z 2008 był też tajnym współpracownikiem UOP, a Barański współpracownikiem SB. "Wprost" twierdziło też, że Maziuk nie był jedynym strzelcem - drugi morderca żyje na wolności. • Szeryf, który nagrywał. Wcześniej Dębski nagrał Duńczyka z House of Prince proponującego 30 tys. dolarów łapówki za zerwanie kontraktu Łódzkiej Wytwórni Papierosów i zaniósł taśmę do UOP. Stąd jego legenda "nieprzekupnego szeryfa". W tle - spółka Bagbud, sowiecki szpieg Siergiej Gawriłow i interesy wywiadu gospodarczego, które skończyły się fiaskiem.
Warstwa 1 - Kryminalna: Dębski myśli, że ogra gangstera z Wiednia. Inwestuje jego brudne pieniądze na giełdzie. Baranina chce odzyskać kasę.
Warstwa 2 - Służbowa: Dębski to TW "Adam" z lat 80. Kiedy zaczyna grozić, że ma kwity, akta znikają. Po 2000 roku każdy w AWS wie, że karty rejestracyjne nie spłonęły. Dębski staje się zagrożeniem, bo wie, kto był kim w RSW Prasa, Empiku, ŁWP i w Układzie z Litwą. Kto zleca Baraninie? A może Baranina to tylko przykrywka dla ludzi, którzy kontrolowali jego jednostkę policji współpracującą z rosyjską mafią - jednostkę rozwiązaną pod koniec 2003?
Warstwa 3 - Polityczna: Dębski odmawia szukania haków na Kwaśniewskiego. W odwecie słyszy, że znajdą haki na niego. W więzieniu Baranina próbuje sterować tygodnikiem "NIE" Jerzego Urbana.
Bohater nie może ufać nikomu. Prokurator Andrzej Komosa, który to rozwikłał, prowadzi podsłuch w celi w Wiedniu i słyszy jak Baranina instruuje konkubinę Saszy: "To prawa ręka Urbana...". A potem wszyscy świadkowie wiszą.
Zakończenie, które robi paranoję:
Ostatnia scena: 2025. Podcast true crime. Dziennikarka znajduje Inkę we Francji - wyszła, wzięła ślub z francuskim arystokratą Jeromem G., objęta programem ochrony świadków, ślad po niej zaginął. Inka mówi jedno zdanie: "Tamtej nocy na Wale nie było dwóch sylwetek. Były trzy. I żadna z nich nie była moja."
Czarny ekran. Nagranie z dyktafonu Dębskiego z 1995 roku - szum, a potem głos, którego nie było w aktach.



Komentarze
Pokaż komentarze