PAWILON
Logline: Wojna to nie to co się dzieje. Wojna to to, co ludzie zobaczą.
Świat i pomysł
Duży udział w tworzeniu na świecie wizerunku wojny hiszpańskiej mieli lewicowi pisarze świata zachodniego.
W naszym filmie to nie jest kontekst historyczny, to jest mechanizm zbrodni. Ktoś w Republice zrozumiał, że nie wygra militarnie, ale może wygrać narracyjnie. Potrzebuje symboli: jednego obrazu, jednego filmu, jednego wiersza. I jest gotów poświęcić prawdę, a może i ludzi, żeby je zdobyć.
Bohaterowie
JAN KURZ (32) - Polak, operator i fotograf. Brygady Międzynarodowe, wcześniej korespondent w Abisynii. Nasz punkt widzenia. Wierzy w Republikę.
ANNA VELDT (28) - Holenderska montażystka, prawa ręka Jorisa Ivensa. To ona skleja Ziemię Hiszpańską. Widzi, że materiał z frontu nie pasuje do komentarza Hemingwaya.
POSTAĆ wzorowana na Malraux - "ANDRÉ" (36) - pisarz, który chce być generałem. Kręci swój jedyny film w Katalonii. Jego ekipa ginie w podejrzanych okolicznościach, a rolki znikają.
W 1963: CLAIRE ROSSIF (30) - asystentka Frédérica Rossifa przy Mourir à Madrid. Dostaje dostęp do archiwów sowieckich i amerykańskich i znajduje tę samą wioskę Fuentidueña na dwóch rolkach, które nie mogą istnieć jednocześnie.
AKT I: ZAMÓWIENIE - Paryż, styczeń - kwiecień 1937
Pawilon Hiszpanii na Expo jest pusty. Rząd republikański w Walencji zamawia u Picassa wielkie płótno za 200 tys. peset. Ma to być broń propagandowa. Jan Kurz zostaje wysłany do Paryża, żeby pilnować dostawy i robić zdjęcia robocze.
W tym samym czasie Bernanos na Majorce widzi masakrę dokonaną przez frankistów na cywilach i pisze Les Grands Cimetières sous la lune. Jego raport zostaje przechwycony i ocenzurowany - nie przez Franco, ale przez ludzi Republiki. Za bardzo katolicki, za mało czarno-biały.
Jan poznaje Annę. Ona montuje materiał Ivensa. Słyszymy ten tekst: "Kraj Hiszpanii jest twardy i suchy..." Głosy Hemingwaya i Dos Passosa mają nadać sens. Ale Anna pokazuje Janowi: wieś Fuentidueña stawia opór, most uratowany - pięknie. Tylko że ten sam most dwa dni później wysadzili sami republikanie. Scena została zainscenizowana po fakcie.
AKT II: PIĄTA KOLUMNA - Maj 1937
26 kwietnia Guernica. Picasso zmienia temat obrazu w jedną noc. Jan jedzie tam jako pierwszy fotograf. To co widzi, nie pasuje do wersji z gazet: miasto wojskowo nieistotne, zniszczone celowo, ale liczba ofiar w komunikatach rośnie z godziny na godzinę - 100, 500, 1600. Ktoś pompuje liczby.
W Madrycie działa prawdziwa piąta kolumna, ale Jan zaczyna rozumieć, że działa też druga - wewnątrz propagandy Republiki. Malraux kręci Sierra de Teruel w trakcie bombardowań. W dość ryzykownych warunkach. Jego samolot Potez 540, który ma być sercem filmu, nie zniszczony przez Niemców. Rozbił się przez sabotaż, żeby André miał lepszą historię. Jedyny świadek, mechanik, znika.
Jan i Anna odkrywają, że pieniądze na Ziemię Hiszpańską - film finansowany przez stowarzyszenie wspierające Republikę - idą z tego samego konta co pieniądze na Guernikę. Jeden człowiek, w Walencji, w rządzie Azañi, pisze wszystkie trzy narracje: obrazu, filmu Ivensa i filmu Malraux.
AKT III: MONTAŻ - Paryż, 1963
Przeskok. Claire pracuje nad Mourir à Madrid. Rossif chce zrobić pierwszy obiektywny film, korzysta z archiwów sowieckich i amerykańskich. Dostaje Prix Jean Vigo. Ale Claire znajduje w sowieckiej rolce ujęcie z Fuentidueña z 1937, gdzie na horyzoncie widać ludzi Malraux kręcących swój film. I znajduje w amerykańskiej rolce to samo ujęcie, ale z innym komentarzem. Ta sama wieś, ten sam dzień, dwie prawdy.
Zaczyna układać puzzle: Wioska była bastionem, który oddziały Franco próbowały zdobyć. Chłopi i republikańscy żołnierze walczyli z agresorem wspieranym przez Włochów i Niemców. Tak to opisał Ivens. Ale w raporcie wojskowym, który Claire znajduje, Fuentidueña poddała się bez walki. Most uratowany w filmie, został naprawdę wysadzony, żeby ukryć dezercję.
Finał: Claire odnajduje Jana. Ma 58 lat, mieszka w Paryżu, nigdy nie wrócił do Polski. Pokazuje mu gotowy film Rossifa. Jan patrzy na ekran i mówi: "Wreszcie zrobili film o tym, jak umieraliśmy. Szkoda tylko, że myśmy wtedy umierali do innego filmu."
Ostatnie ujęcie: pusty pawilon hiszpański w 1937. Na ścianie wisi biała płachta. Z offu słyszymy głosy komentarza Hemingwaya i Dos Passosa, ale bez obrazu. Czarny ekran. Tylko dźwięk.



Komentarze
Pokaż komentarze