Paweł Łęski Paweł Łęski
24
BLOG

PAWILON

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

PAWILON


Logline: Wojna to nie to co się dzieje. Wojna to to, co ludzie zobaczą.


Świat i pomysł


 Duży udział w tworzeniu na świecie wizerunku wojny hiszpańskiej mieli lewicowi pisarze świata zachodniego. 


W naszym filmie to nie jest kontekst historyczny, to jest mechanizm zbrodni. Ktoś w Republice zrozumiał, że nie wygra militarnie, ale może wygrać narracyjnie. Potrzebuje symboli: jednego obrazu, jednego filmu, jednego wiersza. I jest gotów poświęcić prawdę, a może i ludzi, żeby je zdobyć.


Bohaterowie


JAN KURZ (32) - Polak, operator i fotograf. Brygady Międzynarodowe, wcześniej korespondent w Abisynii. Nasz punkt widzenia. Wierzy w Republikę.


ANNA VELDT (28) - Holenderska montażystka, prawa ręka Jorisa Ivensa. To ona skleja Ziemię Hiszpańską. Widzi, że materiał z frontu nie pasuje do komentarza Hemingwaya.


POSTAĆ wzorowana na Malraux - "ANDRÉ" (36) - pisarz, który chce być generałem. Kręci swój jedyny film w Katalonii. Jego ekipa ginie w podejrzanych okolicznościach, a rolki znikają.


W 1963: CLAIRE ROSSIF (30) - asystentka Frédérica Rossifa przy Mourir à Madrid. Dostaje dostęp do archiwów sowieckich i amerykańskich i znajduje tę samą wioskę Fuentidueña na dwóch rolkach, które nie mogą istnieć jednocześnie.


AKT I: ZAMÓWIENIE - Paryż, styczeń - kwiecień 1937

Pawilon Hiszpanii na Expo jest pusty. Rząd republikański w Walencji zamawia u Picassa wielkie płótno za 200 tys. peset. Ma to być broń propagandowa. Jan Kurz zostaje wysłany do Paryża, żeby pilnować dostawy i robić zdjęcia robocze.


W tym samym czasie Bernanos na Majorce widzi masakrę dokonaną przez frankistów na cywilach i pisze Les Grands Cimetières sous la lune. Jego raport zostaje przechwycony i ocenzurowany - nie przez Franco, ale przez ludzi Republiki. Za bardzo katolicki, za mało czarno-biały.


Jan poznaje Annę. Ona montuje materiał Ivensa. Słyszymy ten tekst: "Kraj Hiszpanii jest twardy i suchy..." Głosy Hemingwaya i Dos Passosa mają nadać sens. Ale Anna pokazuje Janowi: wieś Fuentidueña stawia opór, most uratowany - pięknie. Tylko że ten sam most dwa dni później wysadzili sami republikanie. Scena została zainscenizowana po fakcie.


AKT II: PIĄTA KOLUMNA - Maj 1937

26 kwietnia Guernica. Picasso zmienia temat obrazu w jedną noc. Jan jedzie tam jako pierwszy fotograf. To co widzi, nie pasuje do wersji z gazet: miasto wojskowo nieistotne, zniszczone celowo, ale liczba ofiar w komunikatach rośnie z godziny na godzinę - 100, 500, 1600. Ktoś pompuje liczby.


W Madrycie działa prawdziwa piąta kolumna, ale Jan zaczyna rozumieć, że działa też druga - wewnątrz propagandy Republiki. Malraux kręci Sierra de Teruel w trakcie bombardowań. W dość ryzykownych warunkach. Jego samolot Potez 540, który ma być sercem filmu, nie zniszczony przez Niemców. Rozbił się przez sabotaż, żeby André miał lepszą historię. Jedyny świadek, mechanik, znika.


Jan i Anna odkrywają, że pieniądze na Ziemię Hiszpańską - film finansowany przez stowarzyszenie wspierające Republikę - idą z tego samego konta co pieniądze na Guernikę. Jeden człowiek, w Walencji, w rządzie Azañi, pisze wszystkie trzy narracje: obrazu, filmu Ivensa i filmu Malraux.


AKT III: MONTAŻ - Paryż, 1963

Przeskok. Claire pracuje nad Mourir à Madrid. Rossif chce zrobić pierwszy obiektywny film, korzysta z archiwów sowieckich i amerykańskich. Dostaje Prix Jean Vigo. Ale Claire znajduje w sowieckiej rolce ujęcie z Fuentidueña z 1937, gdzie na horyzoncie widać ludzi Malraux kręcących swój film. I znajduje w amerykańskiej rolce to samo ujęcie, ale z innym komentarzem. Ta sama wieś, ten sam dzień, dwie prawdy.


Zaczyna układać puzzle: Wioska była bastionem, który oddziały Franco próbowały zdobyć. Chłopi i republikańscy żołnierze walczyli z agresorem wspieranym przez Włochów i Niemców. Tak to opisał Ivens. Ale w raporcie wojskowym, który Claire znajduje, Fuentidueña poddała się bez walki. Most uratowany w filmie, został naprawdę wysadzony, żeby ukryć dezercję.


Finał: Claire odnajduje Jana. Ma 58 lat, mieszka w Paryżu, nigdy nie wrócił do Polski. Pokazuje mu gotowy film Rossifa. Jan patrzy na ekran i mówi: "Wreszcie zrobili film o tym, jak umieraliśmy. Szkoda tylko, że myśmy wtedy umierali do innego filmu."


Ostatnie ujęcie: pusty pawilon hiszpański w 1937. Na ścianie wisi biała płachta. Z offu słyszymy głosy komentarza Hemingwaya i Dos Passosa, ale bez obrazu. Czarny ekran. Tylko dźwięk.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura