"SYPIASZ Z TRUPEM"
LOGLINE
Porucznik republikańskiej policji szturmowej, który właśnie się ożenił, dostaje wyrok śmierci od faszystów. Kiedy ginie na progu własnego domu, jego przyjaciele z policji postanawiają wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. W ciągu jednej nocy państwo zamienia się w szwadron śmierci. 72 godziny później wybucha wojna domowa.
Madryt nie jest tłem. Jest bohaterem. Miasto bez snu, gdzie od lutego do lipca ginie 300 osób w zamachach politycznych, każda kawiarnia ma swoją milicję, a każdy policjant ma drugą legitymację partyjną. Wszystko na taśmie klejonej strachem.
Zdjęcia: ciasne, duszne mieszkania w centrum, koszary Pontejos pełne dymu, nocny Madryt.
BOHATEROWIE
1. JOSÉ DEL CASTILLO SÁENZ DE TEJADA (35) - porucznik Guardia de Asalto. Nasz protagonista przez pierwsze 30 minut. Socjalista, członek tajnego antyfaszystowskiego związku oficerów UMRA, instruktor młodzieży związkowej. Syn konserwatywnej rodziny wojskowej, arystokratki skoligaconej z Primo de Rivera. Zdrajca w oczach obu światów. W czerwcu 1936 ożenił się i jego żona otrzymała anonimowy list z pogróżką, że wkrótce będzie trupem.
2. CARMEN - Żona José. Jest w ciąży. Otrzymuje anonimy. To ona pierwsza rozumie, że to nie żarty.
3. FERNANDO CONDÉS (30) - kapitan Guardia Civil, najlepszy przyjaciel Castillo. Piękny, charyzmatyczny, rozchwiany emocjonalnie lewicowiec. Człowiek, który chce być sprawiedliwy, ale wchodzi w rolę kata.
4. LUIS CUENCA (25) - ochroniarz socjalistycznego lidera Indalecio Prieto, bojówkarz z La Motorizada. Cichy, oddany sprawie, przekonany, że rewolucja wymaga krwi. To on pociągnie za spust.
5. JOSÉ CALVO SOTELO (43) - lider monarchistów, filofaszysta, błyskotliwy mówca, wróg numer jeden lewicy. Ma immunitet parlamentarny. Człowiek, który wie, że jest celem, ale wierzy, że prawo go chroni.
AKT I: MIODOWY MIESIĄC W PIEKLE
20 czerwca - 12 lipca, 21:30.
Poznajemy Castillo w jego nowym mieszkaniu przy Augusto Figueroa w centrum Madrytu. Ściany cienkie, słychać radio z sąsiedztwa, na dole falangiści sprzedają gazetę. On prasuje mundur. Carmen pokazuje mu list: wycięte z gazety litery "DUERMES CON UN CADÁVER". To trzeci taki list.
Montaż paranoi: Castillo jest na listach śmierci. W koszarach plotki. 12 lipca 1936 w Madrycie członek Falangi, Jorge Bardina, zamordował por. José Castillo - tak będą pisać kroniki. Ale my jesteśmy w środku.
Castillo wychodzi z domu na nocną służbę. Na zewnątrz od późnego wieczora czeka czterech uzbrojonych w rewolwery zabójców. To nie jest bójka. To egzekucja. Padają strzały, które z miejsca kładą go trupem. Tłum się rozstępuje. Zabójcy odchodzą nie zatrzymywani.
Wiadomość dociera do koszar Pontejos. Morderstwo Castillo wywołało silną reakcję wśród jego kolegów. To jest moment pęknięcia. Policja przestaje być policją.
AKT II: FURGONETKA - 12 LIPCA 22:15 DO 13 LIPCA 03:15
Najdłuższy i najbardziej klaustrofobiczny akt. Cały w nocy.
Condés pije w kantynie. Przychodzi Cuenca. Przychodzi kilku innych z Assault Guard. Ktoś przynosi listę. "Musimy ich zamknąć, zanim oni zamkną nas."
Jadą nieoznakowaną furgonetką policyjną. Oficjalnie mają zgodę MSW na zatrzymania. Nieoficjalnie to lista zemsty.
Najpierw jadą po Gil-Roblesa, lidera CEDA. Nie ma go. Dom pusty. Frustracja rośnie. Kierowca mówi: "Został jeszcze jeden."
Dom José Calvo Sotelo. 03:00. Pukanie. Matka, żona, dzieci. Condés jest uprzejmy: "Panie pośle, proszę pojechać z nami na posterunek, rutynowe przesłuchanie." Calvo Sotelo protestuje: ma immunitet. Condés mówi: "To dla pańskiego bezpieczeństwa."
Wsadzają go do furgonetki. W środku: Condés z przodu, Cuenca z tyłu, tuż za posłem.
Jazda przez pusty Madryt. Calvo Sotelo zaczyna rozumieć. Pyta dokąd jadą. Nikt nie odpowiada.
W połowie drogi Cuenca wyciąga pistolet i strzela dwa razy w kark. Bez rozkazu. Bez słowa. Condés nawet nie musi wydawać rozkazu. To właśnie paranoja thrillera: nikt nie wie, czy to była decyzja grupowa, czy inicjatywa jednego człowieka. Późniejsze śledztwa będą się spierać, czy Condés chciał go tylko aresztować, a Cuenca działał sam.
Ciało porzucają w kostnicy na cmentarzu Wschodnim.
AKT III: POGRZEBY - 14 LIPCA
Dzień, w którym Madryt pęka na pół.
Dwa pogrzeby tego samego dnia. Dwóch José. Cmentarz cywilny. Po jednej stronie Assault Guard, socjaliści, komuniści. Po drugiej Falanga, monarchiści, Guardia Civil.
Trumna Castillo idzie pierwsza. Potem trumna Calvo Sotelo. Ktoś krzyczy. Ktoś wyciąga pistolet. Wybucha strzelanina na ulicach wokół cmentarza. Cztery osoby zostają zabite.
Carmen stoi nad grobem męża. Wdowa po 3 tygodniach małżeństwa. Patrzy na nią matka Castillo, arystokratka, która straciła syna dla Republiki, której nienawidziła.
Ostatnia scena: 17 lipca. Radio trzeszczy. Z Maroka dochodzi komunikat: garnizon w Melilli podniósł bunt. Samolot Dragon Rapide z Franco na pokładzie startuje z Wysp Kanaryjskich.
Napis na czarnym tle:
Fernando Condés i Luis Cuenca zginęli w pierwszych dniach wojny domowej.
Mordercy José Castillo nigdy nie zostali zidentyfikowani.
Wojna trwała 3 lata. Zginęło 500 000 osób.
To jest historia o tym, jak państwo, które chce być neutralne, przestaje istnieć w jedną noc. Nie ma tu dobrych i złych. Są tylko ludzie, którzy dostają listy z napisem "sypiasz z trupem" i pewnego dnia okazuje się, że to prawda.



Komentarze
Pokaż komentarze