KOL
mało strzelania, dużo archiwów, języków i podsłuchów.
LOGLINE:
Polski lingwista badający zanikających Karaimów w Polsce znajduje w kienesie we Wrocławiu taśmę z 1961 roku - audycję w jidysz, której nigdy nie wyemitowano. Taśma prowadzi go do Izraela, gdzie odkrywa, że operacje przerzutu Żydów z Maroka i Etiopii /Operacja Jachin, Mural, Mojżesz, Jozue, Salomon/ to nie tylko historia ratunku, ale też podręcznik do zarządzania tożsamością. A podręcznik ktoś właśnie używa znowu.
ŚWIAT - teza:
1. Wewnętrzny spór, zewnętrzna pięść. Tradycjonaliści, ortodoksi, nieortodoksi, syjoniści świeccy, "nowi Izraelici" - nienawidzą się w Bet Dinie i w Knesecie, ale w momencie zagrożenia uderzają razem. To jest mechanika, której uczymy się obserwując. 2. Język jako broń. W Izraelu jest 10 stacji po rosyjsku - Pervoye Radio, Reka. Nie ma ani jednej w jidysz, choć to był język 10 milionów. Dlaczego? Bo język to nie folklor, to decyzja państwowa. Hebraizacja kontra jidysz, potem rusyfikacja urzędów po aliji 1 mln ludzi z ZSRR w latach 90. 3. Archiwum jako pole minowe. Każda z tych operacji ma drugi dół - Jachin: płacono za Żydów marokańskich, Mural: wywieziono dzieci bez rodziców, Mojżesz / Jozue / Salomon: ratunek Beta Israel, ale potem skandal z oddawaniem krwi, kwestionowanie żydostwa.
BOHATEROWIE:
MICHAŁ S. (45) - Polak, nasz POV. Karaimoznawca z UW, wychowany na granicy polsko-litewskiej. Nie jest Żydem, nie jest wtajemniczony. Dla niego Karaimi i Samarytanie to lingwistyczna ciekawostka, która staje się kluczem. Idealny, bo Polacy rozumieją mniejszość, która przetrwała 600 lat bez państwa.
ELI (62) - Izraelczyk z Dimony. Były pracownik Sokhnutu, brał udział w Operacji Most /przerzut Żydów z ZSRR 1990-92/. Mówi po rosyjsku, hebrajsku i w jidysz, którego się wstydzi. Jego trauma: musiał wybierać kogo zabrać.
LEA (33) - Samarytanka z Kirjat Luza. Jedna z ostatnich 900 Samarytan. Pracuje w archiwum. Dla ortodoksów nie jest Żydówką, dla państwa jest. Żyje na przecięciu definicji - dokładnie jak Karaimi w Polsce.
Antagonista nie jest osobą. Antagonistą jest SYSTEM KWALIFIKACJI - kto decyduje, kto jest "nasz".
FABUŁA:
AKT I - POLSKA
Michał dostaje zlecenie od Gminy Karaimskiej - zdigitalizować archiwum kienesy wrocławskiej. Znajduje kasetę magnetofonową opisaną: "Kol Yidish - 1961 - nie emitować". Na taśmie - relacja rabina karaimskiego z Trok, który był w Maroku podczas Operacji Mural. Wspomina o "drugiej liście". Równolegle Michał zauważa, że w izraelskich urzędach wszystko jest po rosyjsku, a jidysz zniknął celowo. Lecą do Izraela pod pretekstem konferencji karaimskiej.
AKT II - IZRAEL
W Jerozolimie i Dimonie. Michał i Eli odtwarzają mechanikę:
Odc. 2 - JACHIN / MURAL - jak wykupiono całą gminę marokańską. Płacono królowi Maroka dolary za głowę. Thriller dyplomatyczny.
Odc. 3 - MOJŻESZ / JOZUE / SALOMON - most powietrzny z Etiopii. 14 tys. ludzi w 36 godzin. Ale po wylądowaniu - kwarantanna, badania, unieważnianie małżeństw.
Odc. 4 - ROSJANIE vs JIDYSZ - Eli pokazuje Michałowi swoje osiedle. Na dole rosyjskie radio na cały regulator, na górze jego matka chasydka szepcze w jidysz tylko w domu. To nie spisek, to inżynieria społeczna nowego Izraela.
Michał rozumie: "nowi Izraelici umieją wykorzystywać różnice". Różnice nie są gaszone - są zarządzane.
W tym samym czasie Lea pokazuje im dokumenty Samarytan - jak w 1997 zaskarżyli państwo do Sądu Najwyższego i wygrali prawo do bycia sobą, mimo że ortodoksi ich nie uznają. To samo, co Karaimi w Polsce w 1936 dostali ustawę sejmową.
AKT III - POWRÓT
Okazuje się, że "druga lista" z taśmy to lista dzieci z Operacji Mural, które nigdy nie doleciały do rodziców. Nie dlatego, że ktoś chciał źle - dlatego, że państwo budujące się w pośpiechu gubi ludzi w Excelu.
Michał wraca do Polski. Nie robi filmu o spisku. Robi film o lekcji dla nas:
Karaimi przetrwali, bo państwo polskie dało im osobną ustawę, a nie kazało być "lepszymi Polakami".
Samarytanie przetrwali, bo nie walczyli o to, by być Żydami, tylko by zachować własną Górę Gerizim.
A tu wciąż pytamy czy rosyjski ma być w urzędzie, zamiast zapytać - czyj głos celowo wyciszamy.
Ostatnia scena: Michał puszcza w kienesie we Wrocławiu tę nie wyemitowaną audycję w jidysz z 1961. Na 43 osoby, które zostały. Słychać szum taśmy.
MOTYW WIZUALNY: radia. Stare odbiorniki. Szukanie częstotliwości. Kol Israel, Kol HaMusica, Kol Yidish, którego nie ma.
To jest thriller bez czarnych charakterów. Z archiwami zamiast pistoletów.




Komentarze
Pokaż komentarze