Paweł Łęski Paweł Łęski
183
BLOG

KOŚCIÓŁ PRZESTAŁ JUŻ ISTNIEĆ

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 4

KOŚCIÓŁ PRZESTAŁ JUŻ ISTNIEĆ


Hiszpania, lipiec - grudzień 1936.


Logline


Archiwista katedry w Cuenca szuka 10 000 spalonych ksiąg z biblioteki katedralnej. Trafia do Madrytu i Barcelony w dniach, gdy państwo znika, a każda milicja i każdy garnizon tworzy własną prawdę. W radiu słyszy "No pasaran", w gazecie widzi pluton strzelający do figury Chrystusa, a w raporcie dla Moskwy czyta zdanie, które staje się jego obsesją: "W naszej strefie Kościół przestał już istnieć".


Gatunek i ton

Nie film wojenny, tylko o dezinformacji.  Trzeci człowiek przeniesiony do Hiszpanii 1936. Mało bitew, dużo pustych kościołów, spalonych archiwów, radia trzeszczącego całą noc, tłumów, które nie wiedzą kto dowodzi. Kamera bliska, paranoja z braku informacji, nie z nadmiaru.


Czas i miejsca 

Cuenca, Madryt - koszary Montaña, Barcelona - 58 kościołów, Fuente de Cantos, Almendralejo i Badajoz, Burgos, Londyn - Komitet Nieinterwencji, Portugalia - wypadek Sanjurjo.


Bohaterowie


Mateo Ruiz, 34, archiwista świecki z Cuenca. Nie jest klerykałem, jest urzędnikiem pamięci. Prowadził księgi chrztów i metryki. Kiedy płonie biblioteka katedralna, traci jedyny dowód, kim byli ludzie w jego mieście. Szuka ksiąg, bo bez nich nie ma aktów urodzenia, ślubów i zgonów.


Isabel Ferrer, 29, nauczycielka, milicjantka CNT z Barcelony. Wierzy w rewolucję, ale widzi, że w nocy 19 lipca w Barcelonie płonie 50 kościołów na raz i nikt tego nie rozkazał. To ją zaczyna przerażać bardziej niż faszyści.


Claire Parker, 32, fotoreporterka Daily Mail. Autorka słynnego zdjęcia "Egzekucja" - plutonu strzelającego do figury Najświętszego Serca na Cerro de los Angeles. Nie wie, czy sfotografowała zbrodnię, czy spektakl dla zagranicznej prasy.


Kapitan Yagüe - cień. Nie pojawia się do końca, ale wszyscy o nim mówią. Dowódca wojsk afrykańskich, 40 tys. regularsów.


Treatment - 3 akty


AKT I: PUCZ, KTÓRY NIE WYPALIŁ - 17-20 lipca


Zaczynamy w Cuenca. Publiczne palenie obrazów, figur i modlitewników na placu. Mateo ratuje część inwentarza - na kartach widnieje adnotacja "10 000 tomów - zbiór cenny". Tego samego dnia radio: Dolores Ibarruri, 18 lipca - "No pasaran". Hasło staje się hymnem.


Mateo jedzie do Madrytu, bo słyszał, że spalono wszystkie 58 kościołów w Barcelonie, ocalała tylko katedra, a książki z prowincji wywożono do stolicy. Trafia na oblężenie koszar Montaña w zachodnim Madrycie. 2500 żołnierzy zablokowanych przez tłum i Guardia de Asalto. Chaos milicje nie chcą przyjąć kapitulacji, przełom dopiero gdy saper, sympatyk Republiki, otwiera bramę i od razu zostaje zastrzelony przez własnego oficera. Tłum dokonuje samosądu. Mateo rozumie pierwszą zasadę paranoi: nie ma już armii i policji, jest tylko tłum z karabinami.


Tego samego dnia w Portugalii w wypadku lotniczym ginie Jose Sanjurjo, oficjalny przywódca puczu. W Burgos zbiera się Rada Obrony. Franco nie ma wśród obecnych. Tylko nieliczni głosują, by oddać mu dowodzenie. Mateo słyszy plotkę: wypadek, sabotaż, a może Niemcy.


AKT II: KOŚCIÓŁ PRZESTAŁ JUŻ ISTNIEĆ - koniec lipca - sierpień


Mateo i Isabel jadą śladem ksiąg na zachód, do Badajoz.


Tu budujemy spiralę terroru. W Fuente de Cantos w nocy 18 lipca 56 osób wepchnięto do kościoła, który podpalono. W Almendralejo 17 lipca republikanie rozstrzelali 28 więźniów prawicowych. W całej prowincji Badajoz w pierwszych dniach lewica zabiła 243 osoby. To nie są rozkazy z Madrytu, to lokalne porachunki.


Isabel pokazuje Mateowi republikański plakat propagandowy. Ten sam plakat, który miał mobilizować robotników, w jej wiosce kończy się spaleniem ołtarza.


W Badajoz przychodzi odwet. Oddziały afrykańskie zajmują miasto. Masakra ponad 1000 republikanów. Claire robi zdjęcia, ale jej klisze znikają. W jej redakcji w Londynie ukaże się tylko zdjęcie strzelania do figury Jezusa, bo to prostsza historia.


Kulminacja aktu: w opuszczonym klasztorze Mateo znajduje kopię raportu. Sekretarz generalny PCE Jose Diaz pisze do Stalina w 1937: "Hiszpania znacznie prześcignęła Sowiety w walce z Kościołem. W jej częściach, które są w naszych rękach, Kościół przestał już istnieć". Mateo nie wie, czy to triumf, czy biurokratyczne kłamstwo, by dostać więcej broni od Moskwy. Od tego momentu zaczyna słyszeć to zdanie wszędzie. Każdy kościół, który widzi pusty, potwierdza raport. Każdy ksiądz, którego spotyka żywego, mu zaprzecza. To jest rdzeń paranoi.


W tle dowiadujemy się o bilansie: prawie 7000 duchownych zabitych, 13 biskupów, ponad 4000 księży, ponad 2000 zakonników i 283 zakonnice, czyli około 10-12% kleru. Ale Mateo znajduje też rejestry chrztów, które spłonęły wraz z kościołami - ludzie przestają istnieć urzędowo, bo nie ma dokumentów.


AKT III: KOMITET NIEINTERWENCJI - jesień 1936


Mateo trafia do Burgos i do Londynu. Generał Emilio Mola wysyła najlepsze oddziały na Madryt, ale ofensywa staje z braku amunicji. Rebelianci mają najlepszych żołnierzy i, dzięki zabiegom Franco, samoloty Hitlera i Mussoliniego. Republikanie proszą Francję o broń i nie dostają nic.


W Londynie powstaje Komitet Nieinterwencji. Na papierze embargo dla wszystkich, w praktyce Niemcy i Włosi ignorują zakazy, a Republika zostaje sama. W thrillerze to scena ciszy: ludzie w garniturach podpisują dokument, który zabija ludzi w Badajoz.


Mateo wraca do Cuenca. Biblioteki nie ma, ksiąg nie ma. Rozumie, że zdanie "Kościół przestał już istnieć" nie było opisem faktu, tylko rozkazem, który sam się wykonał. Bo jeśli powtarzasz, że instytucji nie ma, przestajesz jej szukać. A terror rodzi terror - biali zabijają za czerwonych, czerwoni za białych.


Ostatnia scena: Mateo, już nie archiwista, tylko pisarz metryk od nowa, wpisuje z pamięci nazwiska 56 osób z Fuente de Cantos. Nie ma pieczęci parafii, więc przykłada pieczęć milicji CNT i pieczęć requetes karlistowskich obok siebie. Jedyny sposób, by ci ludzie znów istnieli.


Motywy wizualne obrazów 1. Płonący papier. Nie krew, tylko popiół z książek, obrazów, modlitewników. Thriller o niszczeniu dowodów. 2. Pusty cokół. Po figurze Chrystusa na Cerro de los Angeles zostaje tylko postument z dziurami po kulach. Każdy widzi w nim co innego. 3. Radio i plakaty. Jedno medium mówi "No pasaran", drugie pokazuje egzekucję figury. Bohater nie wie, które kłamie.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj4 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura