Paweł Łęski Paweł Łęski
120
BLOG

KONIEC ZŁUDZEŃ PANOWIE. CZAS NIE TYLKO NA ZMIANĘ TRENERA, ALE PREZESA

Paweł Łęski Paweł Łęski Sport Obserwuj notkę 5

KONIEC ZŁUDZEŃ PANOWIE. CZAS NIE TYLKO NA ZMIANĘ TRENERA, ALE PREZESA


Porażka, która mówi wszystko

Po wygranej 6:0 z Rumunią Biało-Czerwoni niestety nie wygrali drugiego meczu z rzędu. W Zenicy Polska przegrała z Bośnią i Hercegowiną 0:1.  


Mecz 4. kolejki Ligi Narodów rozstrzygnął się w 84. minucie. Jan Bednarek sfaulował w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Ivan Bašić. Jan Urban nie ma wątpliwości, że porażka była niezasłużona. I to jest właśnie problem.  


Polska piłka po raz kolejny kończy na tłumaczeniu się sędzią, pechem i brakiem skuteczności. Dymisja Urbana to za mało. Ten system trzeba wywrócić do góry nogami. A system ma nazwisko: Cezary Kulesza.


Oto 5 argumentów dlaczego:

1. Grzech pierworodny: Zniszczenie tego co działało

31 stycznia 2022 roku Czesław Michniewicz został selekcjonerem reprezentacji Polski. Zastąpił Paulo Sousę, który uciekł do Flamengo, a Kulesza wytypował Michniewicza aby ten wywalczył awans na MŚ w Katarze.  


I wywalczył. Wygrana 2:0 ze Szwecją w barażu, awans do ⅛ finału na Mundialu 2022 po 36 latach. Pierwszy taki wynik od czasów Bońka i Laty. Zadaniowiec, nielubiany przez media, ale skuteczny.  


Co zrobił Kulesza? Po turnieju nie przedłużył z nim kontraktu. Oficjalny powód? Afera premiowa i "zła atmosfera". Nieoficjalny? Michniewicz nie był "jego" człowiekiem. Od tamtej decyzji zaczęła się równa pochyła.  

2. Układ koleżeński zamiast projektu sportowego

Kulesza to były właściciel Jagiellonii Białystok. Michał Probierz to legenda Jagiellonii. Ich relacje są powszechnie znane od lat. Kiedy trzeba było wybrać następcę po klęsce Fernando Santosa, Kulesza postawił na kolegę.


I tu statystyka, która nie kłamie: Reprezentacja Polski jest bez trenera od 12 czerwca, bo to wtedy z funkcji selekcjonera zrezygnował Michał Probierz. Był on trzecim szkoleniowcem, którego z fotela prezesa PZPN zatrudniał Cezary Kulesza. Jego wcześniejszymi wyborami byli Fernando Santos oraz Czesław Michniewicz.  


Probierz utrzymał się najdłużej - ponad 20 miesięcy, ale co to był za czas? Konflikt z Lewandowskim, porażka z Finlandią, kompromitacja na Euro 2024 i wreszcie rezygnacja, gdy szatnia mu się rozpadła. To nie był projekt. To był casting na lojalność.  

3. Karuzela nazwisk - metoda Kuleszy

Prezes PZPN lubi postawić na kandydata nieoczywistego. Gdy wszystkie media podawały Nawałkę, on brał Michniewicza. Gdy wszyscy mówili Papszun, on brał Probierza.  


Po dymisji Probierza znów to samo. W eter rzucił: "Musi to być ktoś, kto nie będzie się uczył nazwisk. Myślę, że Polak. Jest kilka nazwisk – Nawałka, Brzęczek, Urban czy Magiera". Przez chwilę media pisały o Klose, Southgate, Skorży. Kulesza zaapelował o spokój, bo "nie chce popełnić błędu".  


I kogo wybrał? Znowu najbezpieczniejszą, swojską opcję.


Jan Urban (ur. 1962) - od 16 lipca 2025 selekcjoner reprezentacji Polski. Trener bez doświadczenia w wielkiej piłce reprezentacyjnej, który w PZPN czuje się dobrze, bo nikomu się nie postawi.  

4. Urban jest symptomem, nie przyczyną

Spójrzmy na Zenicę. Po meczu Urban mówi to samo co zawsze:

"Takich rzutów karnych się po prostu nie dyktuje"  

​

"Zasłużyliśmy zdecydowanie na więcej"  


Na pytanie o przyszłość: "Zobaczymy, czas pokaże"  

To jest dokładnie ta sama retoryka, którą słyszeliśmy u Probierza i Santosa. Drużyna "potrafi grać w piłkę, brakuje wykończenia". Zero wzięcia odpowiedzialności, zero pomysłu taktycznego. Przesunięcie Świderskiego na skrzydło, Frankowski na wahadle, bo "sprawdza się". To jest prowizorka.  


Urban nie zbudował drużyny. On nią administruje. A administrować w Lidze Narodów B, przegrywając z Bośnią, która ma 1 celny strzał na bramkę, to za mało.

5. Dlaczego sam Urban nie wystarczy? Bo Kulesza to system

Zmiana Urbana na np. Nawałkę czy Brzęczka nic nie da, jeśli prezes zostaje ten sam. Dlaczego?


a) Brak dyrektora sportowego i wizji. PZPN pod Kuleszą to folwark jednego człowieka. Nie ma konkursu, nie ma kryteriów, jest telefon od prezesa. Santos kosztował 2,5 mln euro rocznie i odszedł po 6 meczach.


b) Marketing ponad sport. Kulesza jest świetnym biznesmenem z Białegostoku, który zrobił z PZPN maszynkę do robienia konferencji i sponsorów. Ale sportowo? Spadek do dywizji B Ligi Narodów, brak awansu bezpośredniego na dwa kolejne turnieje, kompromitacja młodzieżówki.


c) Niszczenie autorytetów. Michniewicz zrobił wynik - out. Lewandowski miał odwagę skrytykować chaos - został publicznie upokorzony przez Probierza za przyzwoleniem prezesa.


Jeśli po Zenicy poleci tylko Urban, za 8 miesięcy będziemy pisać ten sam artykuł o jego następcy.

Co dalej? Głębokie zmiany

Polska piłka potrzebuje nie nowego trenera, a nowego modelu zarządzania:

1. Dymisja prezesa. Kulesza powinien wziąć odpowiedzialność polityczną tak jak Boniek po nieudanych Euro. 4 selekcjonerów w 3,5 roku to jego bilans. 2. Konkurs, nie telefon. Jawny konkurs na selekcjonera z udziałem niezależnych ekspertów, z publicznymi założeniami. 3. Dyrektor sportowy. Oddzielenie PZPN-u biznesowego od sportowego. Ktoś, kto ma plan na 8 lat, nie na 8 miesięcy. 4. Koniec z kolegowaniem. Reprezentacja to nie Jagiellonia Białystok. 

Porażka 0-1 z Bośnią to nie wypadek przy pracy. To logiczny finał 3 lat przypadkowych decyzji. Można zwolnić Urbana. Trzeba zwolnić system, który go wybrał.

Point de rêveries, messieurs!

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Sport