Paweł Łęski Paweł Łęski
49
BLOG

Sztuka strategicznego milczenia

Paweł Łęski Paweł Łęski Polityka Obserwuj notkę 3

Sztuka strategicznego milczenia


W polityce od dawna obowiązuje zasada: jeśli chcesz coś ukryć, nie musisz kłamać. Wystarczy zacząć bardzo głośno mówić o czymś innym.


I tak oto na konferencji prasowej poświęconej budżetowi państwa dowiadujemy się, że minister ma nową, bardzo ciekawą opinię na temat wzrostu gospodarczego. Wzrost jest ważny. Wzrost łączy naród. A nikt nie zdąży zapytać, gdzie właściwie podział się cały budżet. I ten dług. To tak jakby chwalić się przed sąsiadem z nowego Mercedesa i nie wspominać, że kupiony na kredyt i hipotekę mieszkania i za chwilę bank zabierze nie tylko Mercedesa, ale i mieszkanie.


Każda ekipa ma swoją ulubioną listę tematów, o których mówi non stop, i swoją świętą listę tematów, o których nie mówi nigdy.


Lista pierwsza to tematy zastępcze. Idealny temat zastępczy musi spełniać trzy warunki: musi być emocjonalny, musi być prosty i musi go dać się ciągnąć w nieskończoność. Kto komu co powiedział na korytarzu w Sejmie w 2017 roku. Ludzie to kochają, bo każdy ma zdanie i nikt nie musi czytać żadnych tabel.


Lista druga to cisza. To jest prawdziwa polityka. Tam leżą rzeczy nudne, skomplikowane i przez to śmiertelnie niebezpieczne dla polityka: przetargi, aneksy do aneksów, wskaźniki zadłużenia, to dlaczego system informatyczny za 400 milionów nadal drukuje wnioski w Comic Sans.


Najlepsi w tym fachu potrafią zarządzać ciszą jak orkiestrą.


Kiedy jest afera, mówią o sukcesie. Kiedy nie ma ani afery, ani sukcesu, mówią o sobie nawzajem. Rzecznik prasowy to człowiek, który potrafi przez 45 minut opowiadać o wielkim sukcesie programu wymiany klamek w ministerstwie, tak żeby nikt nie zauważył, że w budynku nie ma już drzwi.


I my, wyborcy, doskonale w to wchodzimy. Bo znacznie łatwiej jest kłócić się na Facebooku o to, czy posłanka powinna jeść sałatkę jarzynową na sali obrad niż że posiedzenie dotyczyło procedowania ustawy o prywatyzacji lasów państwowych tj. że już na grzyby nie pojedziesz.


Dlatego prawdziwej analizy debaty politycznej nie robi się słuchając, co padło. Tylko sprawdzając, o co nikt nawet nie zapytał.


Jeśli wszyscy nagle bardzo namiętnie dyskutują o kształcie bananów, to możesz być pewien, że gdzieś obok małpa właśnie uciekła z całym straganem.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka