Prokurator Wyszynski podczas procesów politycznych zwracając się do oskarżonych, oczywiście w języku rosyjskim, używał jednego słowa w języku polskim „Wy psy”, nie „Wy sabaki” tylko właśnie „Wy psy.” Język polski widać bardziej wulgarny a napięcie zakłócone przez radość, że do tego tak pojemny.
Samo zwierzę nie tylko w kulturze islamu, ale i w Systemie jest uosobieniem plugastwa. A gdzie „wierność”? Gdzie „psie serce”? Gdzie „najlepszy przyjaciel”?
Odtąd, gdy ktoś oponenta nazywa „psem”, mówi o „spsieniu” lub używa innych słów brzmieniowo je przypominających to wiem, że kulturowo blisko mu do Systemu. Doznaję wtedy nieprzyjemnego napięcia psychicznego.
System nienawidzi psów. Poluje na ich zdziczałych przedstawicieli. System polega na dominacji Siostry i nie ma dziś nic wspólnego z używaniem siły, choć czasami, gdy System pacyfikuje sforę dochodzi do unicestwienia w sensie dosłownym poszczególnych jednostek. Od Siostry w dół panuje hierarchia, której pilnuje stado. Siostra, wbrew pozorom, nie pilnuje, ono pilnuje się samo. Siostra to silny osobnik, który pełni kluczową rolę w zdobywaniu środków na funkcjonowanie stada. Pozycja w hierarchii jest uzależniona od stopnia przydatności danego osobnika dla Systemu. Atakowi Siostry towarzyszy agresja całego Systemu na jednostkę. Atak następuje wtedy, kiedy wyczuwane jest niebezpieczeństwo dla Systemu. Nie ma to więc nic wspólnego z walką o władzę. Siostra pilnuje porządku. W Systemie ważna jest rozrodczość, ważne są młode i ich edukacja, to one będą gwarancją przetrwania. Siostra gospodaruje zasobami na zasadach dyktowanych przez instynkt przetrwania a nie przywileje. Przywileje są rozdzielane by gwarantować rolę przywódczą i nepotyzm systemowy. Najgorsze co może spotkać jednostkę to oddzielenie się od Systemu. System działa grupą i samotny osobnik jest dużo mniej skuteczny w pozyskiwaniu środków na przetrwanie, nie ma zapewnionej ochrony. To czysty instynkt przetrwania dyktuje każdemu członkowi zarówno podporządkowanie się Systemowi jak i całej hierarchii.
Inaczej jest wśród zdziczałych psów. Struktura takiego stada jest jednowymiarowa. Jej celem nie jest przetrwanie gatunku, ale zaspokojenie chwilowych potrzeb. Stado jest nietrwałe, agresja skierowana jest często na jego członków. Pozycja w stadzie zdobywana jest siłą i nie jest ukierunkowana na dobro grupy, ale jednostkę. Przy braku instynktu przetrwania przywiązuje się mniejszą wagę do rozrodczości i wychowania młodych.
System polując na zdziczałego psa oddziela go od grupy lub szczuje na niego sforę. Zawsze zdaje to egzamin a wołanie zaatakowanego osobnika: „ Uwaga…uwaga, na dzikie kundle obława!” nie przynosi skutku a jedynie może prowadzić do dysonansu poznawczego i zagryzienia osobnika przez własne stado.




Komentarze
Pokaż komentarze