Paweł Łęski Paweł Łęski
389
BLOG

Prasa izraelska i komentarz/3

Paweł Łęski Paweł Łęski Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Przeglądając prasę izraelską, okresu kryzysu można odnieść wrażenie, że temat Holokaustu w kontekście Polski, nie wynika z chęci badania historii a służy interesom teraźniejszym oraz podkreślaniu ciągłego zagrożenia wynikłego z odradzania się antysemityzmu. W wypadku rocznicy Marca’68 stawiany jest znak równości zdarzeń historycznych z obecnymi rządami i obecnymi nastrojami. Tej narracji przeczą statystyki: między 2000 a 2015, szesnastokrotny wzrost liczebny diaspory żydowskiej w Polsce. We Francji, w tym czasie, kraju gdzie w Europie Żydów jest najwięcej, notowany był dziesięcioprocentowy spadek. W manipulowaniu historią, celem, obniżenia rangi polskiej martyrologii, służą nowe statystyki zaniżające straty narodu polskiego w II WŚ, prawie trzykrotnie. A zbrodnie dokonane na narodzie żydowskim przez Polaków, prasa izraelska oblicza, na 200 tysięcy. Źródłem informacji są, wg tamtejszych mediów, „najwybitniejsi badacze współczesnej historii Polski” Jan Grabowski i Jan Tomasz Gross, o którym Dora Kacenelson, której stryjem był działacz syjonistyczny, duchowy ojciec państwa żydowskiego, wcześniej mówiła: „To nie konfabulator, to wynajęty przez amerykańskich Żydów oszust.”  W każdej narracji konieczny jest narrator.


 W prasie pojawiają się również wypowiedzi koncyliacyjne jak Moshe Arensa, członka  Knesetu, byłego ministra spraw zagranicznych, trzykrotnego ministra obrony i ambasadora Izraela w USA, który opublikował 2 lutego, w Haaretzu  artykuł pod znamiennym tytułem „ Obwinianie Polski za Holokaust jest nieuzasadnione”. Artykuł łączył się z nadziejami polskiej opinii publicznej na zażegnanie konfliktu, politycy w Polsce na moment doznali uczucia ulgi: 

„Taka jest różnica między Polską a narodami Europy, które znalazły się pod okupacją niemiecką. Może to być powodem wrażliwości obecnego rządu polskiego, gdy słyszy on Polskę oskarżoną o współudział w Holokauście. Oskarżenia te nie są uzasadnione. Jednak ustawa uchwalona w polskim parlamencie, jest zbyt daleko idąca i zagraża swobodnej dyskusji i badaniom nad tym, co wydarzyło się na polskiej ziemi podczas Holocaustu. To musi zostać zmienione.”

Choć tradycyjnie by nie burzyć utartych, panujących wyobrażeń i by być właściwie zrozumianym artykuł podkreślał polski tradycyjny antysemityzm to jednak w dalszej części jakby idąc za intencją ustawy IPN dokonuje rozróżnienia na Naród Polski i poszczególnych polskich kolaborantów. Mówił o pomocy okazywanej konspiracji Getta zarówno ŻOB jak i ŻZW, jednak udział w zbrojnej pomocy podczas powstania 1943 roku scedował na komunistyczne podziemie i AL.:

 „Polskie socjalistyczne podziemie i Armia Ludowa podjęły lokalne działania na rzecz powstania w getcie warszawskim”. 

Czy „lokalne”?, jeżeli w największej bitwie na pl. Muranowskim oddziały ŻZW walczyły ramię w ramię z żołnierzami polskiego podziemia. Uczestników tych zdarzeń po wojnie zbrakło, żołnierze ŻZW , którzy mogliby o tym świadczyć poddani zostali prawie całkowitej eksterminacji. A ci którzy przeżyli mogli mieć inne wspomnienia, o czym świadczy często przytaczane przez Ewę Kurek,  przywitanie przez Ben Guriona, ocalałych z Europy. Stąd może wspomnienie Shoah było do procesu Eichmanna prawie nieobecne a pozycji książkowych znikoma ilość. Choć tłumaczono to chęcią zapomnienia i urazem to może i inne względy o tym decydowały. Później jak w dominie jedna opowieść pociągała za sobą drugą. Dziś wiedza na temat Holokaustu na świecie, często przewyższa wiedzę o swoim własnym kraju. 

Armia Krajowa i powiązane z nią organizacje toczyły boje wraz z żydowskimi bojowcami na terenie getta, z których największe znaczenie miała bitwa na placu Muranowskim pod flagami obojga narodów. O tym i ciągłym intensywnym ostrzale oddziałów niemieckich przez „polskich bandytów” spoza murów getta możemy dowiedzieć się z raportów dziennych dowódcy SS Jurgena Stoopa oraz z książek, łącznika pomiędzy organizacjami polskiego podziemia a ŻZW, które mogły być publikowane po 1968 roku, Tadeusza Bednarczyka. O skali zaś zaopatrzenia w broń ze strony polskiej w Kronikach getta warszawskiego Emanuela Ringelbluma. Pamiętajmy, że polskie podziemie w minimalnym stopniu mogło korzystać z zaopatrzenia w broń z zewnątrz ze względów na odległość od alianckich baz. Broń musiała być produkowana na miejscu, zdobywana na przeciwniku lub zakupywana od przeciwnika. Każdy zdobyty karabin często wiązał się z ludzkimi tragediami. Zaopatrzenie było większe ze strony podziemia dla ŻZW, gdyż stworzone w 1939 roku przez żydowskich oficerów WP podlegało rządowi londyńskiemu i od samego początku podjęło działalność konspiracyjną. ŻOB zaś powstał dopiero po rozpoczęciu wojny radziecko-niemieckiej z inspiracji moskiewskiej grupy inicjatywnej, z całym związanym z tym bagażem konsekwencji.


„Poszczególni Polacy donosili o Żydach, a przetrwanie poza murami getta było bardzo niebezpieczne z powodu takich informatorów. W warszawskim getcie polska policja ("granatowa policja") pod niemieckimi rozkazami pomagała w utrzymaniu porządku i sprowadzaniu Żydów do wagonów, które zabierały ich do Treblinki. Ale polski rząd i polskie podziemne armie nie współpracowały z Niemcami podczas wojny. Walczyli z Niemcami.”


 Granatowa policja formalnie została powołana w dniu 17 grudnia 1939 roku na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Pod groźbą kary śmierci przystępowali do niej byli policjanci, policja żydowska tzw judischer Ordnungsdienst była wolontariatem. Na pierwszego komendanta wyznaczony został Marian Kozielewski, brat słynnego kuriera polskiego podziemia Jana Karskiego, Kozielewski od samego początku widział w policji polskiej narzędzie dywersji przeciw zarządzeniom władz okupacyjnych. Deklarację swej lojalności powtórzył za pośrednictwem brata, przesyłając w trakcie jego pierwszej misji do Francji, w styczniu 1940 r., listę policjantów „godnych zaufania” w celu nawiązania z nimi współpracy konspiracyjnej. Wraz z bratem, Marian Kozielewski był  współautorem pierwszego raportu Jana Karskiego. Jednakże Gestapo 7 maja 1940 roku dokonało aresztowania 69 oficerów Policji Polskiej dystryktu warszawskiego, na czele z ppłk Marianem Kozielewskim, część osadzono w tworzonym właśnie wówczas obozie koncentracyjnym Auschwitz, Wśród członków PP znaleźli się i Sprawiedliwi wśród  Narodów Świata. 

Przez cały okres okupacji niemieckiej stan roczny PP to 8-10 tys. Według różnych źródeł 25-30% policjantów było członkami lub współpracownikami podziemia, głównie Armii Krajowej. Pośrednio potwierdzają to raporty oficerów niemieckiej Ordnungspolizei. Przez tę formację w latach 1940–1944 przewinęło się 16-18 tysięcy osób . Przez policję żydowską przewinęło się kilkadziesiąt tysięcy. Granatowi policjanci kolaborujący z niemieckim okupantem byli piętnowani przez polski ruch oporu. Kierownictwo Walki Podziemnej zarządziło kilka akcji wymierzonych w kolaborantów, szmalcowników oraz konfidentów, którymi objęci zostali również przedstawiciele polskiej policji. Były to między innymi rozpoczęta w marcu 1943 roku akcja „C” oraz późniejsze akcja Główki oraz akcja Topiel, w których wykonywano wyroki śmierci także na policjantach polskich dopuszczających się zbrodni na Polakach i Żydach.


Mosze Arens : „Rząd polski, który rządził do czasu klęski polskiej armii, a także rząd na uchodźstwie, który działał później w Londynie, nie tylko nie współpracował z Niemcami, ale walczył z nimi do końca wojny.” 

Przypomnijmy więc europejską listę kolaboracyjną:

Dania – duńska armia i flota wojenna (znacznie zmniejszone) do sierpnia 1943, Frikorps Danmark pod dowództwem ppłk. Christiana P. Kryssinga, a od wiosny 1942 kpt. Christiana F. von Schalburga, pułk „Nordland”, 11 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS „Nordland”,

Protektorat Czech i Moraw – tzw. Rządowe Wojsko (Vladni Vojsko), Czeskie Bataliony Porządkowo-Ochronne Żandarmerii i Policji Protektoratu, Legion antybolszewicki, Ochotnicza Kompania SS Świętego Wacława, cety ZZ, bataliony RAD

Francja Vichy – ochotnicza „armia zawieszenia broni” licząca około 100-120 tysięcy żołnierzy z flotą wojenną (admirał Francois Darlan) i lotnictwem, tzw. Falanga Afrykańska, powstała w październiku 1942 we francuskiej Tunezji, 33 Dywizja Grenadierów Waffen SS „Charlemagne”

Niepodległe Państwo Chorwackie – wojsko chorwackie (Hrvatsko Domobranstvo) liczące około 200-250 tysięcy żołnierzy na czele z gen. (później marszałkiem) Slavko Kvaternikiem, Chorwacki Legion Ochotniczy wraz z eskadrą lotniczą na froncie wschodnim,

Pierwsza Republika Słowacka – armia słowacka (Słowacka Ekspedycyjna Grupa Armijna pod dowództwem gen. Ferdinanda Catlosa, przekształcona w sierpniu 1941 w dwie dywizje piechoty: 1 Zmotoryzowaną Dywizję Piechoty (zwaną też Szybką Dywizją) i 2 Ochronną Dywizję Piechoty), tzw. Domobrana, Heimatschutz Slovakia

Norwegia – Legion Norweski (Den Norske Legion), pułk „Nordland”, 11 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS „Nordland”,

Belgia – Ochotniczy Legion Flandryjski (Legion Flandern), brygada szturmowa „Langermarck”, a następnie 27 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS „Langemarck”, Legion Waloński w ramach Wermachtu przeniesiony następnie jako walońska brygada do Waffen SS pod dowództwem Leon Degrelle'a, przekształcony w 28 Ochotniczą Dywizję Grenadierów Pancernych Waffen SS „Wallonien”,

Holandia – Ochotniczy Legion Holenderski (Vrijwilligerslegioen Nederland), pułk „Westland”, brygada, a potem 23 Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS „Nederland”,

okupowana płn. część Francji – Legion Ochotników do Walki przeciw Bolszewizmowi (LVF),

okupowana część Jugosławii – dwie dywizje górskie Waffen SS (13 Dywizja Górska Waffen SS „Handschar” i 23 Dywizja Górska Waffen SS „Kama”), rekrutowane spośród członków muzułmańskich milicji w Bośni,

Albania – 21 Dywizja Górska Waffen SS „Skanderbeg”, oddziały Balii Kombetar, oddziały Legalitet

Słowenia – Gorenjsko Domobranstvo,

Czarnogóra: Samoobrona Ludowa,

Litwa, Łotwa i Estonia – Legion Estoński, dwie łotewskie dywizje Waffen SS, estońska dywizja Waffen SS

białoruskie formacje: Białoruska Policja Pomocnicza, Białoruska Obrona Krajowa, Białoruska Samoobrona, 23 Rosyjsko-Ukraiński Batalion SD, 101 Batalion Schutzmannschaft, 30 Dywizja Grenadierów SS,

ukraińskie formacje: Legion Ukraiński, Ukraińska Powstańcza Armia, 14 Dywizja Grenadierów Waffen SS, Dywizja Von Stumpfeld, Oddział PuMa, Ukraińscy Wolni Kozacy, Ukraińska Armia Wyzwoleńcza, Ukraiński Legion Samoobrony, Ukraińska milicja, Ukraińska Armia Narodowa, Ukraińska Policja Pomocnicza. Bataliony: „Nachtigall”, „Roland”, 103 Batalion Schutzmannschaft, 109 Batalion Schutzmannschaft, 201 Batalion Schutzmannschaft, 101 Batalion Schutzmannschaft, 23 Rosyjsko-Ukraiński Batalion SD, 553 Wschodni Batalion Ludowy. Pułki: 4 Pułk Policji SS, 5 Pułk Policji SS, 6 Pułk Policji SS, 7 Pułk Policji SS, 8 Pułk Policji SS. Brygady: Brygada Przeciwpancerna Wolna Ukraina, Brygada Spadochronowa Gruppe B,

żydowskie formacje ochotnicze: Jüdischer Ordnungsdienst, Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją (tzw. 13-tka), Żagiew (organizacja), Judenraty

Sonderkommanda w niemieckich obozach zagłady (KL) – pod przymusem i groźbą śmierci

okupowane obszary ZSRR – oddziały tzw. Hilfswillige (Hiwisów), przekształcone w połowie 1943 roku w tzw. Legiony Wschodnie (Osttruppen), Rosyjska Armia Wyzwoleńcza (ROA) gen Andrieja Własowa, RONA (29 Dywizja Grenadierów Waffen SS), 1 Rosyjska Armia Narodowa, 30 Dywizja Grenadierów Waffen SS, Wschodnioturecki Związek Bojowy Waffen-SS (muzułmanie z radzieckiej Azji Środkowej i Kaukazu m.in), tatarska brygada górska Waffen SS, XV Kozacki Korpus Kawalerii Waffen SS, Kaukaski Związek Bojowy SS, Ochotniczy Pułk Desna

Bułgaria, Rumunia – bułgarski i rumuński pułki Waffen SS,

Grecja – Grecka Unia Narodowo-Demokratyczna (EDES) gen. Napoleona Zervasa


Polacy nigdy nie utworzyli kolaboracyjnych struktur władzy.

   

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura