The Times of Israel/Polska krytykuje twierdzenia USA, że polskie prawo gloryfikuje nazizm
Wiceminister spraw zagranicznych rzuca wyzwanie Waszyngtonowi
26 kwietnia 2018, 21.31 0
WARSZAWA, Polska - Rząd polski krytykuje twierdzenie amerykańskiego kongresmana, że nowe polskie prawo gloryfikuje nazistowskich kolaborantów i neguje Holokaust.
Zarzut został postawiony przez Ro Khanna, demokratę z Kalifornii, jednego z dwóch kongresmanów prowadzących dwupartyjne starania nakłaniające Departament Stanu USA do wywierania presji na Polskę i Ukrainę w celu zwalczania sponsorowanego przez państwo antysemityzmu.
"Nasz rząd powinien troszczyć się o odrodzenie antysemityzmu na Ukrainie i w Polsce. Oba kraje wydały ostatnio ustawy gloryfikujące nazistowskich kolaborantów i odmawiające Holokaustu "- pisał Khanna w środę.
Khanna odniósł się do nowej ustawy, która czyni zbrodnią obwinianie Polski za zbrodnie hitlerowców. Prawo wywołało krytykę w Stanach Zjednoczonych, a zwłaszcza w Izraelu, gdzie niektórzy obawiają się, że jego celem jest przerwanie dyskusji na temat polskiej przemocy antysemickiej podczas okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej.
Krytykując Izrael niektórzy polscy urzędnicy i komentatorzy używali antysemickich komentarzy.
Andrzej Pawluszek, doradca polskiego premiera Mateusza Morawieckiego, powiedział w czwartek The Associated Press, że słowa Khanny były "nieodpowiedzialne i szokujące".
Wiceminister spraw zagranicznych Polski Bartosz Cichocki na Twitterze wypowiedział się w środę: ", byłbym wdzięczny, gdybyś wskazała na jedną ustawę uchwaloną w mojej ojczyźnie w Polsce (ostatnio lub nie), która gloryfikuje nazistowskich kolaborantów i / lub zaprzecza Holokaustowi."
W osobnym poście dodał: "Równie bardzo chciałbym dowiedzieć się, co dokładnie rząd USA zrobił, by walczyć z Holocaustem po tym, jak został poproszony o to przez polski rząd na uchodźstwie (moje: podczas wojny)"
Podczas okupacji Polskiw czasie wojny polski rząd na uchodźstwie próbował ostrzec świat o masowym mordowaniu Żydów - przesłanie, które w dużej mierze zostało zignorowane.
Nie było odpowiedzi w Waszyngtonie, w biurze, na prośbę o rozmowę telefoniczną złożoną przed godzinami pracy w czwartek.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)