Blog
Zawód aktor
Paweł Łęski
25 obserwujących 1643 notki 411404 odsłony
Paweł Łęski, 21 stycznia 2019 r.

22 stycznia wybuchło Powstanie Styczniowe

206 2 0 A A A

image

Powstanie styczniowe – polskie powstanie narodowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu, ogłoszone Manifestem 22 stycznia wydanym w Warszawie przez Tymczasowy Rząd Narodowy. Wybuchło 22 stycznia 1863 w Królestwie Polskim i 1 lutego 1863 na Litwie, trwało do jesieni 1864, zasięgiem objęło ziemie zaboru rosyjskiego, tj. Królestwo Polskie i ziemie zabrane.

image


Pojedynek amerykański z anegdotą rodzinną w tle

W 1861 roku do Warszawy przybył nowy namiestnik hr. Lambert. Chciał zjednać względy inteligencji warszawskiej, uspokoić wzburzone umysły młodzieży. By mieć podporę do dalszych działań zamierzał przeprowadzić wybory do rad powiatowych i gubernialnych. I być może zadanie by się powiodło, gdyby równolegle nie mianowano twardogłowego generała Gerstenzweiga gubernatorem miasta Warszawy. Popierany przez Petersburg, uważał umiarkowane i liberalne postępowanie namiestnika jako mało skuteczne. Szczególnie władców rosyjskich rozgniewały manifestacje, które odbyły się 10 października. W Horodle świętowano uroczyście rocznicę pierwszej Unii Polsko-Litewskiej, w Warszawie, z wielką okazałością chowano znanego ze swych uczuć patriotycznych biskupa Fijałkowskiego. Doradcy moskiewscy wymogli od Lamberta, by ogłosił 14 października stan oblężenia Warszawy, ponieważ dnia następnego, w rocznicę śmierci Kościuszki, miała odbyć się kolejna demonstracja. Stan oblężenia nie zniechęcił jednak ludności warszawskiej. Śpiewając pieśni patriotyczno -religijne gromadzono się licznie w kościołach. Gerstenzweig wymógł więc od namiestnika, pozwolenie rozpędzenia tłumów. Dżentelmeńska umowa pomiędzy nimi zakładała rezygnację z użycia siły. Gdy pomimo wezwań, zgromadzona ludność nie wychodziła z kościołów: katedralnego i bernardyńskiego, wojsko otoczyło świątynie. Przez 18 godzin nikogo nie wypuszczano, następnie wyważono drzwi i rozpoczęto kolbowanie zgromadzonych. 3000 mężczyzn odprowadzono jako więźniów do Cytadeli. Na drugi dzień po dokonaniu tego gwałtu, nowo obrany administrator archidiecezji warszawskiej, ksiądz Białobrzeski, zwołał kapitułę. Postanowiła znieważone kościoły zapieczętować, wszystkie zaś inne zamknąć. Lambert, rozgniewany na Gerstenzweiga, nazwał go nikczemnikiem. Doszło między nimi do pojedynku amerykańskiego. Czarną kulę wyciągnął Gerstennzweig. Lambert podał się do dymisji i wyjechał. Obowiązki przejął Luders, na którego w niedługim czasie dokonano zamachu. Księdza Białobrzeskiego skazano na śmierć zamienioną na dwuletnie więzienie w Bubrujsku.

image

Zła karma.

Jeden z moich antenatów od strony babci był oficerem Gwardii Carskiej. Do tej kadry dostawały się osoby z dobrze usytuowanych rodzin, co będzie miało znaczenie w dalszej części opowieści. Zabawy oficerskie przyjmowały charakter czasem okrutny i samobójczy: wyskakiwanie przez okno dla okazania swojej odwagi, gra w rosyjską ruletkę czy „kukułkę”, okrutnej wersji gry w „ciuciubabkę” ( jeden z oficerów miał zawiązane oczy i w ręku rewolwer, inni biorący udział w zabawie krzyczeli : „kuku” , osoba z zawiązanymi oczami strzelała w kierunku dochodzących okrzyków a krzyczący starali się ukryć tak by nie zostać trafieni).


Podczas gry w bilard jeden z oficerów nazwał pogardliwie mojego antenata „Ty Polacziok” . Nie chcąc pozostać dłużny wyzwał więc go na „pojedynek amerykański”. W cylindrze powinny znajdować się dwie kule, czarna i biała, ten kto wyciągnie czarną miał wyjść do drugiego pokoju i strzelić sobie w głowę. Matka oficera, bogata rosyjska arystokratka przekupiła sekundantów, w cylindrze znalazły się dwie czarne kule. Mój antenat wyciągnął kulę czarną, więc musiał popełnić samobójstwo.


Wybucha I WŚ, niehonorowy oficer gwardyjski znajduje się na linii frontu na terenie Polski. Zostaje ścięty kulami niemieckiego cekaemu. Jego matka przyjeżdża na miejsce śmierci syna. Pyta, co to za wioska? Bieliki - pada odpowiedź. Zapewne zamarła w bezruchu, gdy na kolejne pytanie otrzymuje odpowiedź, że należy ona do rodziny mojego antenata.

Karma jest jedynie prawem przyczyny i skutku, zła karma zawsze wróci, chciałoby się powiedzieć.

image

Polski kodeks honorowy (znany też jako kodeks Boziewicza) – publikacja z 1919 dotycząca zasad postępowania honorowego, W Polsce międzywojennej podstawowy dokument (choć pozaprawny) regulujący te zasady

Autor wykazuje troskę o to, by pojedynek spowodował możliwie mały uszczerbek na zdrowiu. Zakazuje też pojedynków toczonych z założenia do śmierci jednego z uczestników. W stosunku do czasów wcześniejszych zawęża też rodzaj broni uznawanej za honorową. Z drugiej jednak strony nie dopuszcza przeprosin czy usprawiedliwienia już po ustaleniu warunków pojedynku. Wprowadza zasady pozbawianis honoru dla stron, które przyjmują reguły pojedynku mające na celu ograniczenie możliwości wyjścia z życiem z konfrontacji. A więc niehonorowa staje się np "rosyjska ruletka", "kukułka", "pojedynek amerykański" czy jakiekolwiek samobójstwo jako forma rozstrzygnięcia konfliktu.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @tak tylko... Jest 500 miejsc pochówkowych Piastów w Polsce Pracę trwają w Poznaniu Pozdrawiam
  • @gini dziękuję rozumiem z tekstu, że nieoficjalnie rząd londyński współpracował Pozdrawiam
  • Dziękuję Pozdrawiam

Tematy w dziale Kultura