(...)W maju polski premier Mateusz Morawiecki powiedział, że rekompensata polskim Żydom za szkody poniesione w II wojnie światowej będzie zwycięstwem Adolfa Hitlera .
Jego kontrowersyjne oświadczenie, złożone kilka dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, dołącza do szeregu innych oświadczeń złożonych w ostatnich latach, które wywołały krytykę w Izraelu i wśród światowego żydostwa.
W wiecu politycznym w Łodzi Morawiecki powiedział, że dopóki jego partia Prawo i Sprawiedliwość jest u władzy, Polska nie wynagrodzi nikomu niczego, co wydarzyło się w czasie wojny. „Jeśli ktoś powie, że Polska musi zapłacić za szkody, nie zgodzimy się na to” - powiedział.
Morawiecki powiedział dalej, że Polska zmuszona do płacenia za szkody wojenne byłaby inwersją przestępców (Niemcy) i ofiar (Polska). Byłoby to sprzeczne z prawem międzynarodowym i stanowiłoby „pośmiertne zwycięstwo Hitlera”.
Materialna rekompensata za szkody wojenne, w tym zwrot mienia pobranego od polskich Żydów, powróciła ostatnio na nagłówki gazet, odnawiając napięcia między Polską a Izraelem.
Oficjalna izraelska delegacja do Warszawy, której wizyta w Polsce została podobno odwołana w maju, faktycznie dotarła do kraju wschodnioeuropejskiego, ale ukryła to przed mediami.
Delegacja miała omówić przywrócenie mienia żydowskiego skradzionego polskim Żydom w czasie Holokaustu , kwestię sporną między oboma krajami. Jednak po odwołaniu przez Polskę wizyty , twierdząc, że nie będzie dyskutować o tej sprawie, ponieważ była ofiarą II wojny światowej, a zatem nie należy obarczać jej zobowiązaniami finansowymi, członkowie delegacji odbyli spotkanie z szefami społeczności żydowskiej w Polsce, źródła taką informację przekazały Haaretzowi.


Komentarze
Pokaż komentarze