27 obserwujących
1929 notek
479k odsłon
248 odsłon

11 lipca 1943 rok - apogeum Rzezi Wołyńskiej

Wykop Skomentuj4

11 lipca 1943 rok - apogeum Rzezi Wołyńskiej.


Włodzimierz Wiatrowicz, dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, przedstawił w mediach społecznościowych swoją opinię o niecodziennym posunięciu ambasadorów Polski i Izraela, którzy wystosowali do burmistrza ukraińskiego miasta Iwano-Frankowsk protest przeciw odslonięciu pomnika Romana Szuchewicza, zamieszanego w mordowanie Polaków i Żydów.


„List jest w języku angielskim, ale jego meritum jest rosyjskie.Treść - to także powtórzenie rosyjskiej propagandy przeciwko UPA - napisał Wiatrowicz. 


„Dziś – 112 lat od dnia urodzin twórcy i dowódcy UPA, Romana Szuchewycza. Jego walka miała jeden cel – osiągnięcie zjednoczonego i niepodległego państwa ukraińskiego. I on czynił wszystko co możliwe, by to osiągnąć. Dziś potrzeba nam w kraju takich ludzi, jak Szuchewycz” – napisała na Twitterze Ulana Suprun, p.o. ministra zdrowia w ukraińskim rządzie.


Historyk Uniwersytetu Alberty Per Rudling oświadczył, że Szuchewycz dowodził UPA latem 1943 r., Kiedy zostało wymordowanych dziesiątki tysięcy Polaków.


9 02 1943 w Parośli Wielkiej rozpoczęła się Rzeź Wołyńska. Związanych i bezbronnych mieszkańców wsi napastnicy zamordowali przy użyciu noży i siekier. Uratowała się jedynie rodzina żydowska przechowywana w skrytce przez polskich chłopów.


W lesie, w miejscu dawnej kolonii, Ukrainiec Antin Kowalczuk wzniósł pamiątkowy krzyż z informacją, że zbrodni dokonali nacjonaliści.


Wiriżem wsjech Lachiw do adnocho od małocho do starocho.


Stara kobieta była mieszkanka wsi Ostrówki, trzęsące się ręce: "ojciec zginął miał...siostra miała trzydzieści lat zginęła pod Sokołem...szwagier też zginął w szkole...mieli dwoje dzieci jedno sześć, drugie dwa lata i szwagra rodzice też pod Sokołem, poszli w niedziele...teściowa siostry mojej...także cały dom został pusty." List niemiec...kiego żołnierza, Ślązaka do rodziców- " ci co to zobaczyli to nie mogli spać po nocach, takie straszne obrazy były w domach...ojciec, matka dzieci zarąbane siekierą... matka oparta na klęcząco o kolebkę, głowa rozbita a dziecko takie małe w kolebce też zabite siekierą, oczy otwarte i dziura w głowie, zupełnie jakby coś chciało powiedzieć, bo kawałek chleba trzymało w ręce, bardzo się przeląkłem, zaduch taki od tych pomordowanych, o mało bym się obalił a krew tych po całej izbie rozlana... powiązali ręce i oczy zawiązali i wtenczas oni sami musieli się położyć i wtedy ich rąbali siekierami" - tysiące takich historii, które mimo upływu siedemdziesięciu lat nie doczekały się uczciwego zakończenia, państwo polskie nie zadało sobie trudu by odszukać i godnie pochować dziesiątki tysięcy ofiar, żądania sprawiedliwości giną we wrzawie bieżącej polityki.


Bez Galicji Zachodniej, na samym Wołyniu zginęło sześćdziesiąt tysięcy osób - mówi Ewa Siemaszko, historyk- w 1850 miejscowościach, nie są to liczby, które uważamy za ostateczne, wciąż odkrywane są nowe fakty zbrodni. Ten szacunek w przypadku Wołynia zgadza się z bilansem ludnościowym, który ujmuje ludność, która mieszkała na terenie Wołynia w 1939 roku, potem odlicza się straty w wyniku okupacji niemieckiej, straty podczas okupacji sowieckie i liczbę osób, która była ekspatriowana w latach 1945-1946 i z tego bilansu wynika właśnie ta liczba około sześćdziesiąt tysięcy ludzi, których nie ma.


Na badania i poszukiwanie "dołów śmierci" wydają zgodę władze ukraińskie na prośbę rodzin byłych mieszkańców wsi Ostrówki i Woli Ostrowieckiej. Czy mogły nie wydać zgody? Oczywiście tak. Pamiętajmy, że pierwszego tak wielkiego ludobójstwa na tle narodowościowym dokonały w 1937 roku władze radzieckie mordując wzdłuż polskiej granicy wg danych NKWD 111 tysięcy osób narodowości polskiej. Strona radziecka i rosyjska nie dopuściły do żadnych badań. Żaden międzynarodowy trybunał nie zajął się oprawcami a elity polskie konsekwentnie w tym temacie do dziś milczą. Martyrologia, która ginie w liczbie 11 mln, które z obszaru II Rzeczpospolitej "gdzieś wyparowały" ( ostatni przed i pierwszy po wojnie spis ludności).


Timothy Snydernazwał ziemie położone pomiędzy granicą Generalnej Guberni a Kijowem, Mińskiem "skrwawionymi ziemiami". Pomiędzy 1933 rokiem a rokiem 44 przeszły przez te obszary kolejne fale niewyobrażalnej przemocy, począwszy od Wielkiego Głodu na Ukrainie, skończywszy na masowych wypędzeniach końca wojny. W 39 roku zbrodni na ludności cywilnej szczególnie na Polakach i Żydach dokonali Niemcy. W 1940 roku obywatele polscy wszystkich narodowości zobaczyli to co wcześniej było niewyobrażalne. Półtoraroczna okupacja sowiecka przyniosła cztery deportacje, które objęły 340 tysięcy ludności, dalsze 100 tysięcy znalazło się w więzieniach. W czerwcu 1941 roku Niemcy przy udziale ukraińskim dokonują mordów na ludności polskiej i żydowskiej- mówi Rafał Wnuk, historyk- Te zbrodnie infekowały, przechodziły z Niemców na ukraińską ludność cywilną. Młodzi Ukraińcy, którzy chcieli odbudować swoją państwowość zaciągali się do oddziałów hitlerowskich tym samym uczestnicząc w zbrodni. Nauczyli się zabijać, organizować masowe mordy.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura