Die Welt/
Nigdzie w Europie nie ma tak wielu amerykańskich żołnierzy stacjonujących jak w Niemczech. Ale jak długo? Prezydent USA Trump rozważa wycofanie żołnierzy i może to zostać ogłoszone wkrótce.
Źródło: WORLD / David Sheepbook
Ambasador USA ( w Niemczech) Richard Grenell grozi przeniesieniem wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski. Warszawa chciałaby przyjąć taki kontyngent. Ale taki ruch doprowadziłby do nowych napięć.
Tweet Richarda Grenella (...) : „Naprawdę obraźliwe jest oczekiwanie, że amerykański podatnik będzie nadal płacił za ponad 50 000 Amerykanów w Niemczech, gdy Niemcy wykorzystują swoją nadwyżkę handlową do celów krajowych”, napisał w tweecie.
Wcześniej ambasadorka USA w Polsce, Georgette Mosbacher, napisała na Twitterze: „Polska wypełnia swój obowiązek płatności w wysokości dwóch procent PKB wymagany w NATO. Niemcy tego nie robią. Chcielibyśmy, aby żołnierze amerykańscy przybyli do Polski z Niemiec. (...)
Nowy Sekretarz Obrony Trumpa, Mark Esper, nie poleciał do Brukseli, Berlina czy Warszawy, ale do Tokio, Seulu, Australii i Mongolii - państw, które mają do czynienia z aspiracjami Chin do bycia światową potęgą i polegają na USA jako na sile ochronnej. W inauguracyjnym wywiadzie dla Washington Post Esper ogłosił, że Chiny są głównym wyzwaniem dla Ameryki - a 7 sierpnia Donald Trump napisał na Twitterze, że Korea Południowa płaci uczciwy udział za wspólne bezpieczeństwo.
„Trwają rozmowy o dalszym wzroście. Korea Południowa jest bardzo dobrze prosperującym krajem, który obecnie odczuwa zobowiązanie do wniesienia większego wkładu za amerykańską ochronę wojskową. ”Budowa ochrony regionu Pacyfiku w kontrze do Chin będzie kosztować ogromne sumy pieniędzy z USA. W ten sposób Trump zwiększy presję na członków NATO, aby osiągnąć dwuprocentowy cel do 2024 r. W połowie lat 60. XX wieku, kiedy Stany Zjednoczone jednocześnie finansowały wojnę w Wietnamie i rozszerzenie NATO, istniała już taka presja na Europejczyków, w dość zdecydowanym tonie, choć nie w tak ostrym jak za Trumpa.
Tweet Grenella nie wskazuje na konkretne plany, jak amerykańskie siły zbrojne mogłyby opuścić Niemcy. Sytuacja jest na to zbyt skomplikowana i nie ma amerykańskiego wojskowego, który mógłby zatwierdzić taką decyzję.
W czerwcu ubiegłego roku Washington Post doniósł o grach Pentagonu, aby odwołać dużą część amerykańskich sił z Niemiec i przenieść je częściowo do Polski. Miesiąc wcześniej polskie media wspomniały o ofercie z Warszawy dla USA, że zapłaci do dwóch miliardów dolarów na dopłaty do infrastruktury wokół nowych amerykańskich baz w Polsce.
W lutym ambasador USA Kay Bailey Hutchison podczas konferencji z przedstawicielami prasy powiedział, że zwiększenie obecności USA w Polsce „nie nastąpi kosztem Niemiec”. Dodała: „Mamy znaczną liczbę żołnierzy i baz wojskowych w Niemczech, w których niczego nie chcemy zmienić”. Według amerykańskich mediów Esper doszedł do tego samego wniosku, gdy nie był jeszcze ministrem obrony. Polska nie jest obecnie w stanie poradzić sobie logistycznie z utworzeniem dużej amerykańskiej bazy wojskowej.
W marcu 2019 r. Polskie media napisały, że rząd Trumpa rozważa utworzenie dowództwa dywizji w Poznaniu, bazy sił specjalnych pod Krakowem i stałej bazy lotniczej w centralnej Polsce. W maju anonimowy oficer z amerykańskiego dowództwa sił powietrznych USA powiedział Stars and Stripes (.... ) Ustanawiając kwaterę główną dywizji : „Nie wierzę, że już istnieje decyzja, ani pozytywna, ani negatywna”.
(...)
Curtis M. Scaparrotti, szef europejskiego dowództwa, a zatem najwyższy dowódca (SACEUR) sił lądowych NATO do początku maja, powiedział wiosną przed Kongresem, że jest bardzo zadowolony z połączenia jednostek stałych i tymczasowych w Polsce. (...) już istnieje sztab w Poznaniu. W Krakowie jest także jednostka sił specjalnych, 10. Grupa Sił Specjalnych. Choć są oficjalnie utworzone tylko tymczasowo.
Scaparrotti przyjął propozycje, które jego poprzednik Philip Breedlove opracował dla Rady Atlantyckiej wraz z byłym zastępcą sekretarza generalnego NATO i ambasadorem USA w Moskwie Aleksandrem Vershbowem pod koniec 2018 r. Breedlove i Vershbow poradzili aby powstrzymać w Niemczech rozmieszczanie nowych pocisków przeciwlotniczych i systemów rakietowych krótkiego zasięgu i zamiast tego przenieść je do Polski. Tam Waszyngton powinien również zbudować obronę przeciwlotniczą średniego zasięgu.
(...)
Jednak Niemcy i Polska powinny otrzymać zupełnie nową brygadę czołgów, na stałe lub na zasadzie rotacji. Batalion niemieckiej brygady można umiejscowić w zależności od sytuacji w krajach bałtyckich lub w Polsce. Ponadto Breedlove i Vershbow zalecili również utworzenie taktycznego stanowiska dowodzenia sił powietrznych USA w Polsce oraz stacjonowanie amerykańskich okrętów wojennych w Gdańsku lub w Danii. Za to wszystko jednak Polska musiałaby zapłacić więcej niż obiecane dwa miliardy dolarów. To tylko „dobry początek”.
Strona duńska przestrzegałaby porozumienia NATO-Rosja z lat 90. Zapewnia, że NATO nie zbuduje trwałej „znacznej” obecności wojskowej na wschód od Odry. Umowa, podobnie jak zawieszony Traktat INF o ograniczeniach w rozmieszczaniu rakiet średniego zasięgu, jest zagrożona, (...).
„Broń nuklearna UE będzie opcją”
Również z tego powodu przeniesienie dużej części amerykańskiej obecności wojskowej z Niemczech do Polski w żadnym wypadku nie byłoby sprawą oczywistą. Taki ruch prawdopodobnie zwiększyłby napięcia między Moskwą a Waszyngtonem, ruch dotychczas wykluczony przez Trumpa. Zbliża się kampania prezydencka , nie jest pewne, że Trump chce otworzyć taki front polityczny - chyba, że konfrontacja z Rosją przyniosłaby plusy u niezdecydowanych wyborców.
Debata na temat zalet i wad większej obecności wojsk amerykańskich w Polsce trwa w USA od ponad roku. Niektórzy publicyści zdecydowanie są przeciwni jak były dowódca armii USA Ben Hodges. Porozumienie w sprawie dokładnego kształtu i zakresu amerykańskiego zobowiązania powinno być gotowe do podpisu do końca roku, powiedział polski Minister Obrony Narodowej, w maju 2019 r.
Podczas wizyty w Polsce z okazji 80. rocznicy inwazji niemieckiej 1 września Trump z pewnością poda szczegóły. Następnie jedzie do Danii - być może, aby porozmawiać o bazie morskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)