W ogniu walki z zastępami szczurzych łapek z "Dziennika" umykają nam inne ważne kwestie. Jakie? Ano, trzeba powiedzieć szczerze: wysysane stuleciami przez Polaków antysemickie mleko, w końcu się rozlało!
To co dotąd wspominane było półgębkiem, z "pewną, taką nieśmiałością", zostało w końcu wyrażone expressis verbis!:
Polacy są współodpowiedzialni za Holocaust!
Taką właśnie tezę postawiła stanowczo i odważnie dr Alina Cała z Żydowskiego Instytutu Historycznego.
Słusznie! To juz nie czas, aby milczeć o polskich zbrodniach. O pełnej i świadomej współodpowiedzialności za wymordowanie 3 milionów (tu chyba szanownej pani doktor coś się pomyliło - wszyscy przecież dobrze wiemy, że to było co najmniej 10 mln) żydów w czasie II WŚ! Trzeba w końcu głośno wykrzyczeć całą prawdę, i pani Cała to właśnie czyni:
"[...] Nie da się wymordować 3 milionów ludzi bez bierności społeczeństwa"
Powiedzmy sobie szczerze - to z pewnością zaledwie wierzchołek góry lodowej, która, gdy wyłoni się w całości z odmętów nacjonalistycznych kłamstw, porazi blaskiem nieskażonej prawdy resztki tej antysemickiej, polskiej swołoczy!
Wówczas wszystkie narody świata (a niektóre w szczególności) odetchną w końcu z ulgą. Wiadomym będzie ostatecznie i niepodważalnie, kto, tak naprawdę, winny jest wymordowania żydów.
I bardzo to wszystko słuszne i sprawiedliwe, ja się tylko uniżenie pytam: Po wiele ta ulga?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)