W ostatnich dniach odbyła się kolejna już edycja "Przystanku Woodstock". Dla jednych jest to festiwal z świetną muzyką i zabawą, dla innych źródło demoralizacji młodzieży. Z jednej strony mamy dobre koncerty, z drugiej jednak nadmiar alkoholu, narkotyki, promocję sekciarstwa (Hare Krishna), ociekające seksem tańce w błocie. Oczywiście trzeba przyznać, że jak ktoś nie chce pić alkoholu na "Woodstocku", to nie musi, a jakby nie było "Przystanku", to młodzież mogłaby sięgnąć po alkohol czy narkotyki na innych imprezach. Taki już smutny "urok" większości młodzieżowych imprez. Woodstock chyba nie odbiega tu bardzo in minus.
Chciałbym więc zwrócić uwagę na inny problem, który wobec koncentracji na powyższych zarzutów umyka. "Przystanek Woodstock" od kilku lat stał się miejscem indoktrynacji politycznej. Na Woodstock przyjeżdżają tysiące (w tym roku 300 tys.) młodych, niepokornych osób. Możliwość wykorzystania ich buntu i skierowania go przeciwko obciachowemu ciemnogrodowi, okazała się bardzo kuszącą dla chcących rządzić duszami "autorytetów".
Obok koncertów podczas "Przystanku" organizowana jest Akademia Sztuk Przepięknych. Charakterystyczne jest, że zapraszani są na nią politycy, dziennikarze i ludzie ze świata kultury i mediów reprezentujący tylko jeden nurt polityczny. W poprzednich latach wśród jej gości przewinęli się Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, Manuela Gretkowska, Monika Olejnik, Tomasz Lis, Tomasz Sekielski, Piotr Najsztub, Jacek Żakowski, Kazimiera Szczuka. W czasie spotkań krytykowano wielokrotnie "jechano" po PiSie, krytykykowano lustrację, itp. Jedynym gościem reprezentującym inną opcję polityczną był ś.p. Janusz Kochanowski.
„Bracia Kaczyńscy byli padlinożercami polskiej polityki”, „Polska prawica jest nieciekawa, intelektualnie biedna, a na lewicy coś się rodzi, Nie przegapcie tego”, „Kaczyńskiemu powiedziałbym „nein”, to kilka wybranych cytatów z tychże spotkań.
W tym roku gośćmi Akademii byli m.in. Jerzy Buzek (PO), Michał Ogórek (publicysta "Gazety Wyborczej"), Marek Konradt (który nawiązując do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego mówił że "Polska nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest nasze życie") i Andrzej Wajda, którego zapraszanie po tym jak wywołał spór o Wawel i wypowiedział wojnę domową, może być odbierane dość jednoznacznie. Jerzy Owsiak jest ponoć pacyfistą, ale widać może popierać osobę, która wypowiada wojnę, jeśli ta osoba reprezentuje podobne poglądy.
Oprócz dania szansy wspomnianym gościom na przekonywanie do swoich racji w bezpośrednich spotkaniach, ich zapraszanie jest też wyraźnym sygnałem dla młodzieży - te osoby są w porządku (w opozycji do osób o innych poglądach). Ma służyć wzmocnieniu ich autorytetu, którym potem będzie można się podeprzeć w różnych dyskusjach politycznych.
W styczniu organizowana będzie kolejna edycja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Warto mieć świadomość, że wspierając ją wspieramy tak kontrowersyjną - moralnie i politycznie - imprezę jak Woodstock




Komentarze
Pokaż komentarze (4)