Regularnie ze strony osób o "liberalnym" światopoglądzie spotykam się z argumentami o tym jacy to oni nie są nowocześni. Osoby te stawiają się zarazem w opozycji do zacofanego, zaściankowego Kościoła i skrajnego fundamentalisty Zbigniewa Kaliszuka. Tymczasem powyższe stwierdzenia nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.
Postulaty lewicowych aktywistów można nazywać w różnoraki sposób, ale z pewnością słowo nowoczesne nie będzie tu adekwatne. Wystarczy przyjrzeć się absurdom do jakich one prowadzą.
W ostatnich dniach głośne były dwie historie. W Australii sąd przyznał prawa rodzicielskie do dziecka poczętego metodą in-vitro czterem osobom: dwóm lesbijkom, na których zamówienie"wyprodukowano" dziecko oraz dwóm homoseksualistom, którzy byli dawcami spermy. Początkowo kobiety godziły się na spotkania dziecka z mężczyznami. Ale po jakimś czasie poróżniły się one z panami o czas spędzany przez nich z dzieckiem i zaczęły ograniczać ich spotkania. Homoseksualiści skierowali zatem sprawę do sądu i wygrali.[i]
Mamy i przypadek z naszego podwórka. Gazeta Wyborcza w artykule "Dwie kobiety wzięły ślub w Polsce"[ii] piejąc z zachwytu donosiła o pierwszym lesbijskim ślubie w naszej ojczyźnie. Po zagłębieniu się w tekst okazało się jednak, że nie było tam mowy o żadnym homoseksualnym związku, gdyż jedna z Pań jest ...biologicznym mężczyzną, mającym męskie narządy płciowe, który tylko uważa się za kobietę. Dziennikarze "Wyborczej" przyjęli coraz popularniejszą definicję płci, lansowaną na różnych Gender Studies, według której nie ważne, kto urodzi się z jakimi cechami i narządami, ale to jak się sam określi. I idąc tym tokiem myślenia doszli do tego, że facet lubiący nakładać damskie ciuszki i się depilować oraz kobieta lubiąca wydepilowanych facetów to dwie lesbijki.
Warto przypomnieć także aferę związaną z wizytą w Polsce Petera Singera, "naukowca" propagującego prawo do dokonywania aborcji przez cały okres ciąży, prawo do zabijania niemowląt (jak uważa "„Noworodek nie jest osobą w sensie etycznym znaczącą” ) czy też głoszącego że kontakty seksualne ludzi ze zwierzętami czasami mogą być obustronnie satysfakcjonujące. Gdy władze UW wycofały zgodę na organizację spotkania z tym kontrowersyjnym "uczonym", czołowy polski lewicowy publicysta Jacek Żakowski w "Gazecie Wyborczej" grzmiał: "Dla nauki jest to samobójstwo. Dla uniwersytetu to kompromitacja(...) Echa tego akademickiego skandalu będą krążyły po świecie, umacniając stereotyp polski jako kraju zacofanego. Prawdziwy problem w tym, że lokalna elita, która nie toleruje toczącej się gdzie indziej otwartej debaty, skazuje miejscową kulturę na parafiańszczyznę, marginalizację i opóźniony rozwój."[iii]
Drodzy "liberalni" koledzy. Czy naprawdę uważacie opisane historie za przejaw nowoczesności? Czy nowoczesne jest zabijanie nienarodzonych (a nawet narodzonych) dzieci, określanie swojej płci w sprzeczności z biologią, czy majstrowanie przy poczęciu dzieci?
Wiele dzisiejszych trendów nie jest żadną nowością. Aborcje dokonywane były już w starożytności. Zresztą, tak jakby chciał Pan Singer zabijano nie tylko nienarodzone dzieci, ale też i te urodzone. Działo się tak m.in. w antycznej Sparcie. Świat od tysiącleci zna wszelką rozwiązłość seksualną. Pigułka antykoncepcyjna była postępem technologicznym, ale wpisywała się w popularny "od zawsze" model myślenia - by móc współżyć bez jakichkolwiek ograniczeń. Różne metody antykoncepcyjne, w tym nawet prototypy prezerwatyw były próbowane już w czasach przed naszą erą. Podobnie niczym nowym nie są aberracje seksualne. Nowością nie są też próby majstrowania przy poczęciach dzieci i ludzkim gatunku. Tyle tylko, że jak 70 lat temu robił to Hitler, było to potępiane, a dziś zyskuje uznanie. Ba! Nawet tak modne dziś szydzenie sobie z osób wierzących i wiary też już miało miejsce i to na większą skalę. W antycznym Rzymie, wiele osób za świetną zabawę uważało oglądanie tego jak chrześcijanie są zjadani przez lwy. Dziś musi wystarczyć zwyzywanie innych od "mocherów" i urządzanie imprez rozrywkowych pod krzyżem.
Większość haseł głoszonych przez lewicowych aktywistów, to nie są żadne nowoczesne hasła, tylko zachowania i sposób myślenia istniejący od dawna i odwołujący się w dużej mierze do najbardziej prymitywnych cech i instynktów człowieka. Co więcej wiele z tych postulatów zwyczajnie stoi w sprzeczności z ludzkim rozumem i/lub naturą. Jeśli zgodnie z Gender Studies facet przebierający się za kobietę i kobieta wiążąca się z takim facetem to dwie lesbijki, to możemy pogratulować Uniwersytetom sankcjonowania takiej pseudo-nauki.
Paradoksalnie okazuje się, że w wielu kwestiach, to ten niby zacofany i zaściankowy Kościół jest znacznie bardziej nowoczesny. Tak jest choćby w kwestii aborcji, gdzie to Kościół, a nie lewicowi aktywiści, bazuje na najnowszej wiedzy i najnowszych zdobyczach techniki, jak badania USG czy DNA, które jednoznacznie wskazują że nienarodzone dziecko jest takim samym człowiekiem jak my, tylko w innej fazie rozwoju. W innych kwestiach jak w przypadku planowania rodziny czy leczenia niepłodności z pewnością konserwatyści także nie ustępuje pola lewicy proponując nowoczesne i co więcej zgodne z naturą rozwiązania jak choćby naprotechnologia.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)