Zbigniew Kaliszuk Zbigniew Kaliszuk
287
BLOG

Urabiani światopoglądowo

Zbigniew Kaliszuk Zbigniew Kaliszuk Kultura Obserwuj notkę 1

Kilka dni temu świat obiegła informacja o tym, że Elton John i jego „mąż” będą mieć dziecko, które urodziła im „surogatka”. Tego samego dnia dowiedzieliśmy się, że w Polsce urodziły się bliźnięta, które mają dwóch różnych ojców i to dopiero siódmy taki przypadek na świecie.

Oprócz ponurej refleksji nad tym dokąd zmierza świat, chciałem opisać te wydarzenia, gdyż one, a raczej sposób ich relacjonowania przez media powinien być ostrzeżeniem dla wszystkich konserwatystów.

O obu sprawach dowiedziałem się z„ Wiadomości” w Radiu Zet, które przedstawiało je jako coś niezwykłego, pozytywnego. Dziennikarz radia przekonywał, że krytyczna ocena przez Polaków adopcji dziecka przez Eltona Johna, jest przejawem naszego typowego polskiego narzekania, tego że nic się nam nie podoba.

W podobnym tonie utrzymywane były komentarze w innych mediach. Prawie wszędzie piosenkarz i jego partner zostali określeni rodzicami, choć biologicznym rodzicem mógł być tylko jeden z nich, jak i nie można mówić w przypadku ich związku o normalnej rodzinie. W mainstreamowych mediach nie było oczywiście nawet mowy o jakiejkolwiek krytycznej refleksji dotyczącej losu dziecka.

Kilka przykładów tytułów/zdań wprowadzających do medialnych artykułów:

Znany piosenkarz sir Elton John i jego partner David Furnish zostali rodzicami.” (Newsweek)

Słynny brytyjski piosenkarz i gej Elton John i jego partner, kanadyjski filmowiec David Furnish, zostali rodzicami.” (Gazeta Wyborcza)

„Sir Elton John i jego partner David Furnish zostali rodzicami.” (Onet)

“Dumni rodzice Elton John i David Furnish” (Interia.pl )

W tekstach pojawiły się nawet ukryte pochwały:

„Szczęśliwym rodzicom gratulujemy!” ( Plotek )

„ stabilności pary Eltona i Davida, którzy są razem od początku lat 90-tych oraz zalegalizowali swój związek pięć lat temu, mogłoby pozazdrościć niejedno heteroseksualne małżeństwo.” ( Gala )

I tak kropla po kropli ludzie są urabiani, oswajają się z wypaczeniami. Tak jak w przypadku "rodzicielstwa" Eltona Johna i jego partnera, tak samo w wielu innych kwestiach wpływa się na naszą świadomość nie tylko poprzez opowiadanie się wprost za czymś ale też poprzez sposób opisu danego wydarzenia, język i wyrażenia jakich się używa i inne niuansy, których większość z nas nawet nie zauważa.

A ja ciągle słyszę, że katolicy nie powinni wchodzić w dyskusje światopoglądowe, bo to nie wypada się spierać, narzucać komuś naszych poglądów. Katolik to powinien być ktoś taki, kto absolutnie nie może komukolwiek podpaść. Lub w tylko trochę lepszym wariancie,  że nie można uprawiać walenrodyzmu, walczyć o stracone lub niepoprawne politycznie sprawy, żeby nie zniechęcać do siebie ludzi, nie narażać się na zmasowany atak mediów. Tyle tylko, że jak będziemy bierni, nie będziemy nic robić, to te krople wydrążą kiedyś skałę w naszych sumieniach, postrzeganiu rzeczywistości. Dajemy „lewicy” narzucić sobie język debaty i całą światopoglądową agendę spraw i tylko na nie odpowiadamy (lub nie). Może pora to zmienić i samemu zacząć przejawiać większą aktywność za nim będzie za późno?

Jestem absolwentem kierunku Zarządzanie i Marketing w Szkole Głównej Handlowej. Pracuję jako analityk biznesowy w renomowanej firmie. Przez kilka lat byłem liderem Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo z Warszawy. Małe stowarzyszenie przekształciłem w najprężniejszą organizację studencką w Warszawie. Koordynowałem dziesiątki projektów, w tym "Poruszyć Niebo i Ziemię" - cykl spotkań ze sławnymi osobami na temat Kościoła, wartości i kontrowersyjnych kwestii społecznych, w którym wzięło udział ok. 20 tysięcy studentów. W mojej działalności skupiam się na łamaniu stereotypów dotyczących chrześcijaństwa i poszukiwaniu prawdy w kwestiach wiary i wartości. Zachęcam do kontaktu mailowego: zbigniew.kaliszuk@gmail.com oraz przez Facebook (http://www.facebook.com/zbigniew.kaliszuk)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura