Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
221
BLOG

Entuzjazm w mediach potwierdza, że procedura nadmiernego deficytu jest na rękę rządowi...

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 9

Entuzjazm w mediach potwierdza, że procedura nadmiernego deficytu jest na rękę rządowi Tuska


1.Tuż po tym jak w ostatnią środę Komisja Europejska zapowiedziała objęcie Polski procedurą nadmiernego deficytu (ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie na jesieni Rada Europejska), w mediach pojawiło się wiele tekstów, których autorzy z trudem skrywaną radością, piszą o tej unijnej decyzji. Zapowiedź KE objęcia Polski tą procedurą (a także innych 6 krajów UE), wynika z faktu, że deficyt całego sektora finansów publicznych (w ujęciu statystyki unijnej) wyniósł w 2023 roku 5,1% PKB, a więc był wyraźnie wyższy od jednego z kryteriów fiskalnych zawartych w Traktacie z Maastricht, wynoszącego 3% PKB.

2. To zaskakujące, że KE jednak umieściła Polskę w grupie 7 krajów UE objętych tą procedurą, w sytuacji kiedy w poprzednim roku przeznaczyliśmy około 4 % PKB na obronę narodową, a tego rodzaju wydatki (dokładnie wydatki na zakupy uzbrojenia), zgodnie z  konkluzjami Rady Europejskiej z jesieni poprzedniego roku, o które zabiegał ówczesny premier Mateusz Morawiecki, nie powinny być zaliczane do deficytu budżetowego, a w konsekwencji także do deficytu sektora finansów publicznych. Rządowi Tuska nie udało się także wykonać ubiegłorocznych dochodów budżetowych, zamiast planowanych w wysokości blisko 601 mld zł, osiągnięto tylko 574 mld zł, między innymi dlatego, że aż 14 mld zł z VAT z grudnia 2023 roku, przerzucono na styczeń 2024 roku (przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów tego podatku), co dodatkowo powiększyło ubiegłoroczny deficyt o około 0,7 pkt procentowego PKB. Odliczenie wydatków na zakupy uzbrojenia (przynajmniej 1,5% PKB), a także wykonanie ubiegłorocznego budżetu zgodnie z planem, obniżałoby deficyt poniżej 3% PKB, a wtedy Polska nie byłaby objęta procedura nadmiernego deficytu.

3. Jakie będą konsekwencje uruchomienia procedury nadmiernego deficytu wobec Polski, dowiemy się z zaleceń jakie zostaną sformułowane wobec Polski we wniosku do Rady Unii Europejskiej, a później rady Europejskiej, bo to ona ostatecznie podejmie decyzję w tej sprawie. Zapewne określona zostanie tzw. mapa drogowa z propozycjami trwałego zejścia poziomu deficytu sektora finansów publicznych z obecnych 5,1% PKB do poziomu poniżej 3% zgodnie z regułami Traktatu z Maastricht. Być może zostanie w ten sposób zostanie ustalona coroczna wartość redukcji deficytu sektora finansów publicznych (np. o 0,5% PKB), co będzie oznaczało konieczność cięć w wydatkach publicznych w projektach ustaw budżetowych na kolejne lata. Trudno będzie także ścieżka umieszczania w corocznych budżetach nowych wydatków, na każdy taki przypadek proponowany przez polski rząd, będzie konieczne uzyskanie zgody Komisji Europejskiej.

4. Tuż po ogłoszeniu komunikatu KE o rozpoczęciu procesu objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu w mediach ( przede wszystkim tych społecznościowych),pojawiło wiele wręcz entuzjastycznych tekstów, zawierających już propozycje redukcji wydatków w przyszłorocznym budżecie. Zdaniem autorów tych tekstów, należałoby już w następnym roku zlikwidować 13. i 14. emeryturę, a świadczenie 800 plus zmniejszyć i dodatkowo wprowadzić kryterium dochodowe, jak się można domyślać wyjątkowo niskie, aby do tego świadczenia było uprawnionych jak najmniej dzieci. Pojawiły się także,  na razie nieśmiałe, propozycje podwyższenia wieku emerytalnego, w pierwszym etapie poprzez rozwiązania zachęcające do późniejszego przechodzenia na emeryturę, a jeżeli to nie przyniesie pożądanych rezultatów, to wprowadzenie rozwiązań obligatoryjnych w tym zakresie.

5. Ba, autorzy tych tekstów, wręcz radością, także informują, że rząd Donalda Tuska w tej sytuacji, nie będzie realizował obietnic wyborczych, w tym tak sztandarowych, jak kwota wolna w podatku PIT w wysokości 60 tys zł, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobowa działalność gospodarczą, czy obniżenie składki zdrowotnej dla tych przedsiębiorców. Powszechność tego rodzaju tekstów w mediach wspierających ze wszystkich sił rząd Donalda Tuska, świadczy o tym ,że unijna procedura nadmiernego deficytu, może być dla niego korzystna, bowiem brak realizacji zobowiązań wyborczych, zawsze będzie można  usprawiedliwić jej wprowadzeniem przez KE.    

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka