Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
93
BLOG

Dla Macrona tymczasowe stosowanie umowy Mercosur jest przestępstwem, dla Tuska....

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 1

Dla Macrona tymczasowe stosowanie umowy Mercosur jest przestępstwem, dla Tuska, niestety nie 


1. Po ogłoszeniu przez Argentynę i Urugwaj, że ratyfikowały umowę handlową UE-Mercosur, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, natychmiast zapowiedziała, że umowa ta będzie tymczasowo stosowana, zgodnie z decyzją Rady Unii Europejskiej z 9 stycznia tego roku. Wtedy właśnie RUE zgodziła się na jej podpisanie przez przewodniczącą KE, ale także na tymczasowe stosowanie, a jedynym tego warunkiem, była ratyfikacja umowy przez przynajmniej jednej kraj z grupy Mercosur. Na ten komunikat przewodniczącej KE zareagował prezydent Francji Emmanuel Macron, który stwierdził, że zgoda na tymczasowe stosowanie tej umowy bez jej zatwierdzenia przez Parlament Europejski „ jest przestępstwem wobec suwerenności europejskiej”.

2. Niestety polski rząd z premierem Tuskiem na czele, ale także jego ministrowie spraw zagranicznych Radosław Sikorski i rolnictwa Stefan Krajewski, którzy w sprawie umowy z krajami Mercosur powinni reagować, jak się okazało, nie są tym zainteresowani. Ostatni tydzień był okazją do wymuszenia tej reakcji, bowiem w agendzie obrad Sejmu znalazł się wniosek klubu Prawa i Sprawiedliwości o o wotum nieufności wobec ministra Krajewskiego, a także doroczne wystąpienie ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej na rok 2026. Niestety ani na komisji rolnictwa gdzie był opiniowany wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa, ani później na sali plenarnej, gdzie odbyła się nad nim debata, minister Krajewski bronił się „rękami i nogami” ,aby złożyć deklarację, że umowę z krajami Mercosur, zaskarży do TSUE.

3. Taką deklarację złożył przecież publicznie 9 stycznia tego roku, pisząc na platformie X, tuż po decyzji RUE o zgodzie na podpisanie i tymczasowe stosowanie tej umowy, że to nie koniec walki o jej zablokowanie i ostatecznie złoży w tej sprawie skargę do TSUE. Niestety czas mijał, kontrole posłów PiS w resorcie, tylko potwierdzały ,że nic w tej sprawie się nie dzieje, więc klub PiS zdecydował się, że taką skargę dla ministra przygotuje i przy wsparciu byłego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, skarga ale także wniosek o tzw. zabezpieczenie, a więc uniemożliwienie stosowania tej umowy, zostały przygotowane. Jakież było nasze zdumienie wtedy, gdy chcieliśmy przekazać tak przygotowane dokumenty ministrowi Krajewskiemu, ten odwrócił się na pięcie i wręcz wbiegł do saloniku przy sali posiedzeń Sejmu, żeby ich tylko nie odebrać. Podjąłem także próbę wręczenia tej skargi ministrowi Sikorskiemu, podczas debaty nad jego wystąpieniem o polityce zagranicznej ale i ten zorientowawszy się, że trzeba będzie narazić się premierowi Tuskowi , gwałtownie sprzeciwił się jej przyjęciu.

4. Te dwie sytuacje z ministrami rządu Tuska, tylko potwierdzają, że sprzeciw rządu wobec umowy z krajami Mercosur, był wyraźnie udawany, co więcej chodziło tylko o to, aby zredukować, choćby przejściowo, gniew rolników. Gdy przyszło co do czego i zaczęły się liczyć dni, umożliwiające skuteczne złożenie skargi ( można do zrobić w ciągu 2 miesięcy od daty ogłoszenia decyzji Rady z 9 stycznia), ministrowie rolnictwa i spraw zagranicznych, pokazali, że się boją gniewu premiera Tuska. Ten bowiem zaraz po tym jak objął stery rządu w Polsce, zgodził się w Brukseli na finalizację negocjacji w sprawie umowy z krajami Mercosur, bo na jej wejściu w życie najbardziej zależało Niemcom.

5. Przypomnijmy także, że umowa UE-Mercosur jest tak skonstruowana, żeby produkty przemysłowe głównie z krajów Europy Zachodniej, przede wszystkim z Niemiec (głównie przemysł motoryzacyjny, ale także maszynowy, chemiczny, a nawet tekstylny) ,były łatwiej zbywalne na rynkach tych krajów, natomiast z kolei europejski rynek, stałby się bardziej atrakcyjny dla towarów rolnych z krajów Ameryki Południowej. Jest oczywistym, że produkcja rolna w tym w szczególności hodowla w krajach Ameryki Południowej, odbywa się w bardziej sprzyjających warunkach klimatycznych, niż w Europie, a także nie jest tak „spętana” przepisami związanymi z ochroną środowiska i klimatu. Na przykład hodowla bydła, odbywa się często cały rok „pod gołym niebem”, co w oczywisty sposób obniża koszty produkcji i czyni produkty takiej hodowli, konkurencyjnymi cenowo na rynkach światowych. I nic tu nie zmieni jednostronne ogłoszenie przez UE deklaracji klauzuli ochronnej dla produktów wrażliwych, czy żądanie kontroli sanitarnych i fitosanitarnych produktów rolnych przywożonych z Ameryki Południowej, bo przecież te ostatnie i teraz są one stosowane ,ale ze względu na potencjał służb kontrolnych, tylko wyrywkowo.

6. Ta twarda reakcja prezydenta Macrona na tymczasowe stosowanie umowy z krajami Mercosur i stwierdzenie, że jest to przestępstwem, choć przecież dla francuskiego przemysłu przyniesie ona korzyści, jest potwierdzeniem że rolnictwo zapewniające bezpieczeństwo żywnościowe jest dla niego niezwykle ważne. W Polsce niestety premier Tusk rolnictwa nie uważa za ważne, a w konsekwencji także jego minister rolnictwa, który zapowiadał skargę do TSUE, gdy przyszło co do czego, wystraszył się swojego zwierzchnika i salwował się ucieczką przed wręczeniem mu gotowych dokumentów skargi i tzw. zabezpieczenia. Rolnicy, ale i konsumenci muszą to zapamiętać, bo już od kwietnia zacznie się napływ bezcłowych towarów rolnych z krajów Mercosur, a wtedy takie sytuacje, jak ta o której alarmowały ostatnio media o skażonej hormonem wzrostu wołowinie, która trafiła z Brazylii do krajów UE pod koniec poprzedniego roku, będą zdarzały się znacznie częściej.          

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka