Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
1891
BLOG

Powrót do mitu zielonej wyspy

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 26

1. Wczoraj główny Urząd Statystyczny (GUS), podał wyniki eksperymentalnego szacunku PKB za III kwartał 2013 roku i natychmiast premier Tusk pojawił się na konferencji prasowej na tle ekranu na którym wyeksponowano te optymistyczne dane gospodarcze.

GUS poinformował, że PKB w III kwartale 2013 roku wzrosło realnie o 1,9% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego, a produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła o 5,6% w stosunku do września 2012 roku.

Wprawdzie szef rządu mówił o tym, „że swoją robotę wykonali przedsiębiorcy, obywatele i banki” i „skromnie przemilczał” rolę swojej ekipy w tym wzroście ale nie ulega wątpliwości, że wraca do mitu zielonej wyspy.

2. Niestety głębsza analiza tendencji w polskiej gospodarce pokazuje, że nieodpowiedzialna polityka rządu Tuska w ciągu ostatnich 5 kwartałów, wytłumiła najważniejsze krajowe czynniki wzrostu takie jak konsumpcja i inwestycje, od których zależy blisko 2/3 wzrostu naszego PKB.

Przypomnijmy więc, że w III kwartale 2012 roku wzrost PKB wyniósł tylko 1,3% ale dodatnio na ten wzrost wpływało jeszcze spożycie (konsumpcja) ale tylko w wymiarze 0,1 pkt procentowego, ujemnie akumulacja w tym inwestycje, która odnotowała spadek aż o 0,9 pkt procentowego i wreszcie dodatnio wskaźnik eksportu o 2,1 pkt procentowego.

W IV kwartale 2012 roku kiedy wzrost wyniósł tylko 0,7 pkt procentowego, spożycie wpływało już ujemnie na wzrost w wysokości 0,5 pkt procentowego, akumulacja (inwestycje i zapasy) także ujemnie w wysokości 1,2 pkt procentowego, a wzrost uratował już tylko dodatni wpływ eksportu netto w wysokości 2,4 pkt procentowego co wynikało z wolnego wzrostu eksportu przy znacznie szybszym spadku importu.

3. Z kolei w I kwartale tego roku spożycie znowu wpływało ujemnie na wzrost w wysokości 0,1pkt procentowego, ujemnie wpływała również akumulacja (inwestycje i zapasy) w wysokości 0,8 pkt procentowego, a wzrost ratował dodatni wpływ eksportu netto tym razem jednak już w niższej wysokości 1,4 pkt procentowego.

Przy czym dodatni wpływ na wzrost PKB eksportu netto wynika jednak głównie z tego, że wprawdzie rośnie eksport ale bardzo powoli za to bardzo szybko spada import i to właśnie daje duże wartości wpływu eksportu netto na wzrost.

W II kwartale tego roku spożycie wprawdzie wpływało już dodatnio na wzrost w wysokości 0,8 pkt procentowego ale jego składowe czyli spożycie indywidualne zaledwie w wysokości 0,1 pkt procentowego, a publiczne w wysokości 0,7 pkt. procentowego.

Zupełnie dramatycznie w II kwartale kształtował się wpływ akumulacji na wzrost PKB. Ten wpływ był ujemy i wyniósł aż 2,5 pkt procentowego, przy czym złożyło się 0,6 pkt procentowego spadku inwestycji i 1,9 pkt procentowego spadku rzeczowych środków obrotowych (zapasów). Jak pisze w uzasadnieniu GUS w II kwartale 2013 doszło do nienotowanego od wielu kwartałów spadku akumulacji aż o 14% w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.

Wzrost PKB w II kwartale podobnie jak to jest już od roku znowu uratował eksport, dokładnie wskaźnik eksport netto. Wpłynął on pozytywnie na PKB w wysokości 2,5 pkt procentowego przy czym głównie dzięki szybszemu spadkowi tempa importu niż wzrostowi tempa eksportu.

Wprawdzie w szacunkowych wynikach wzrostu PKB za III kwartał, nie ma informacji jak na ten wzrost wpływały konsumpcja, inwestycje i eksport netto, ale raczej nie ulega wątpliwości że konsumpcja „kołacze się” wokół zerowego wpływu na wzrost PKB, inwestycje ciągną dalej PKB w dół, a o jego szybszym wzroście niż II kwartale, zdecydował znowu głównie eksport netto.

4. Co więcej kilkanaście dni temu Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), opublikował raport dotyczący wzrostu gospodarczego w krajach Europy Centralnej, Wschodniej i Południowowschodniej w latach 2013-2017 z którego wynika, że potencjalny średnioroczny poziom wzrostu gospodarczego w Polsce wyniesie ok. 2,5%.

Tak więc MFW potwierdza to co od kilku lat jest widoczne w naszym kraju gołym okiem, rząd Tuska wpędził polską gospodarkę w pułapkę niskiego wzrostu i wszystko wskazuje na to, że przez najbliższe kilka lat z niej nie wyjdziemy.

Oczywiście trzeba się cieszyć, że wzrost PKB przyśpieszył w III kwartale prawie do 2% PKB ale niestety przy takim poziomie wzrostu będziemy mieli ciągle ponad 2 milionowe bezrobocie i liczącą blisko 2,5 miliona liczbę ludzi żyjących w skrajnej biedzie.

Premier Tusk wraca więc do mitu zielonej wyspy ale takim PR-em, wzrostu poparcia społecznego dla swojego rządu, a w konsekwencji i Platformy, na pewno nie odbuduje.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka