Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
367
BLOG

Tusk w Pułtusku w połowie drugiej kadencji

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 6

1. Wczorajsza wizyta premiera Tuska w Pułtusku w połowie drugiej kadencji jego rządu, miała być według pomysłu jego PR-owców w pewnym sensie happeningem, pokazującym, że szefa rządu ciągle stać na dystans wobec własnej osoby i kierowanego przez siebie rządu.

Niestety tego, żartu nie zrozumieli mieszkańcy tego miasta, ponieważ ci którym udało się zbliżyć do premiera, narzekali na niski poziom wynagrodzeń, wysokie bezrobocie i coraz większą biedę.

Szef rządu, zresztą chyba wsłuchiwał się w te głosy, bo podsumowanie połowy swojej drugiej kadencji sformułował tak „Polska może być zadowolona z ostatnich dwóch lat rządów, Polacy niekoniecznie”.

2. Zresztą w zaprzyjaźnionych z premierem mediach od kilku dni trwa już próba koncentracji uwagi opinii publicznej na głębokiej rekonstrukcji rządu i kolejnym już 4 expose Tuska, w którym ma mówić o nowych wyzwaniach stojących przed jego nową ekipą i to nie tylko do końca tej kadencji ale nawet na kolejne lata.

Sam premier Tusk także chciałby głównie rozmawiać o przyszłości, bo przecież nie rozliczył ani z pierwszych 4 lat rządzenia nawet w kampanii wyborczej 2011 roku ale i z dwóch lat rządzenia w nowej kadencji.

3. Przypomnijmy tylko, że zupełnie fatalnie wyglądała realizacja zapowiedzi z pierwszego expose Premiera Tuska z 2007 roku. Według tych, którzy analizowali to wystąpienie, premier Tusk złożył w nim aż 182 różnego rodzaju zobowiązania z tego 73 to tzw. twarde zobowiązania.

Ich realizacja szła jak po grudzie, zaledwie kilkanaście z nich zostało zrealizowane przy czym niektóre tylko częściowo tak jak np. podwyżki płac tylko dla nauczycieli, choć w zapowiedziach były podwyżki płac dla całej sfery budżetowej.

Ostatecznie doszło jednak do poważnego realnego obniżenia wynagrodzeń w sferze budżetowej (poza wspomnianymi nauczycielami) bo przy kilkunastoprocentowej inflacji i zamrożeniu płac w tej sferze, mieliśmy do czynienia z ich realną obniżką.         

Szczególnie rażące były podwyżki podatków zamiast ich obniżania czy gwałtowny wzrost deficytu sektora finansów publicznych (nawet do 120 mld zł w 2010 roku) przy deklarowaniu jego wyraźnego zmniejszania.

Podobnie wyglądał by opis ponad 60 pozostałych zobowiązań Tuska z pierwszego expose. Z reguły mieliśmy do czynienia albo z nic nie robieniem w danej dziedzinie albo z podejmowaniem działań, które przyniosły skutki odmienne od tych, które zapowiedział szef rządu.

4. Później było II expose w 2011 roku i III w 2012 ale podczas nich były prezentowanie tylko nadzieje na „duże” pieniądze dla Polski z budżetu UE na lata 2014-2020 i pomysły na dodatkowe pożyczanie tym razem poza systemem finansów publicznych (projekt Polskich Inwestycji Rozwojowych).

Wszystko to zostało okraszone podwyższeniem wieku emerytalnego o 2 lata dla mężczyzn i o 5 lat dla kobiet i to pomimo zebrania przez związki zawodowe blisko 1,5 mln podpisów pod referendum w tej sprawie.

W ostatnich miesiącach już po nowelizacji budżetu na 2013 rok kiedy okazało się, że deficyt budżetu państwa trzeba zwiększyć o kolejne 16 mld zł do kwoty 51 mld zł, wręcz „na łeb na szyję” przygotowano pomysły zmian w OFE ,które tak naprawdę są „skokiem na kasę”.

Przejęcie blisko 150 mld zł obligacji skarbowych z OFE pozwoli na zmniejszenie wydatków budżetowych w 2014 roku aż o 23 mld zł (i w ogóle przygotowania i uchwalenie budżetu na przyszły rok) i zmniejszenie na papierze długu publicznego aż o 8% PKB, co otwiera drogę do kolejnej fali pożyczania (choć do tej pory rząd Tuska pożyczył przynajmniej 450 mld zł i w związku z tym zwiększył dług publiczny do blisko 1000 mld zł).

5. Niezależnie więc jak głębokiej rekonstrukcji rządu premier Tusk dokona w najbliższych dniach i jakie jeszcze obiecanki skieruje do Polaków w swoim 4 expose, to nawet życzliwi szefowi rządu eksperci, jednoznacznie stwierdzają, że „z tej mąki chleba już nie będzie”.

Świętowanie więc półmetka II kadencji przez Tuska w Pułtusku czy inne happeningi niewiele już dadzą i jeżeli notowania Platformy pod jego kierownictwem na trwale zejdą poniżej 20%, to nawet tej drugiej połowy obecnej kadencji rządu pod jego kierownictwem, nie da się już dokończyć.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka