Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
597
BLOG

Rząd przyjął projekt tzw. ustawy stoczniowej

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 29

1. Na wczorajszym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła projekt tzw. ustawy stoczniowej, która ma się przyczynić do aktywizacji przemysłu budowy statków w naszym kraju.

Jakiś czas temu założenia do tego projektu przedstawili na stołówce upadłej stoczni w Szczecinie wspólnie szef nowo powołanego resortu, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk i minister finansów Paweł Szałamacha.

Według rządu ustawa ma sprzyjać powstaniu przynajmniej 5 tysięcy nowych miejsc pracy w samych stoczniach w Polsce i kolejne kilkadziesiąt tysięcy w tzw. łańcuchu dostawców.

2. Przypomnijmy tylko, że przyjęta przez rząd ustawa ma głównie na celu tworzenie warunków do zaktywizowania produkcji stoczniowej, głównie poprzez ułatwienia podatkowe.

Chodzi o przepisy podatku VAT w postaci zwolnienia z tego podatku w odniesieniu do całego łańcucha dostaw komponentów dla budowy statków (do tej pory stocznie ubiegały się o zwrot tego podatku), co automatycznie zwiększy możliwości finansowe stoczni o 23%.

Zaproponowano również, żeby stocznie (po uprzednim zgłoszeniu do urzędu skarbowego) miały do wyboru albo zapłacenie podatku CIT albo zdecydowanie się na zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 1% produkcji sprzedanej.

Będzie także możliwość aby obszary na których powstaną stocznie zostały decyzjami rządowymi zakwalifikowane do już istniejących Specjalnych Stref Ekonomicznych i tym samym korzystały z dodatkowych udogodnień wynikających z przepisów ich dotyczących (między innymi zwolnienia z podatku od nieruchomości).

3. Nowa ustawa stoczniowa przygotowana przez rząd premier Beaty Szydło jest w zupełnej kontrze do postępowania poprzedników z koalicji platformy i PSL-u, którzy z nieznanych powodów nie mieli serca do polskiego przemysłu stoczniowego.

Już w sierpniu 2009 roku tuż po wygraniu przez Platformę wyborów do Parlamentu Europejskiego, ówczesny minister skarbu Aleksander Grad, poinformował stoczniowców ze stoczni w Gdyni i w Szczecinie, że ostatecznie nie udało się wyłonić inwestora dla tych stoczni i w związku z tym zostaną one zlikwidowane.

Stało się to dokładnie w 29 rocznicę podpisania wywalczonych właśnie przez stoczniowców porozumień sierpniowych z 1980 roku, które jak się powszechnie uważa stanowią podwaliny obecnej wolnej i demokratycznej Polski.

Wcześniej przy nacisku Komisji Europejskiej zdecydowano się na tzw. specustawę, która pozwoliła na pozbycie się z obydwu stoczni 8 tysięcy pracowników (wprawdzie po wypłaceniu im odszkodowań), a następnie na podzielenie majątku i jego sprzedaż w trybie przetargowym.

4. Zresztą sprawa stoczni w Gdyni i Szczecinie została przesądzona już w momencie kiedy Komisja Europejska, zażądała zwrotu wcześniej udzielonej im pomocy publicznej, i niestety nie było wtedy sprzeciwu rządu Tuska wobec tej decyzji, czego wyrazem mogłoby być choćby jej zaskarżenie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Tusk mimo tego, że swoją karierę polityczną zawdzięczał w jakimś sensie stoczniowcom Wybrzeża Gdańskiego, wtedy kiedy pojawiły się kłopoty z przyjęciem przez KE programów restrukturyzacyjnych stoczni, w gronie swoich najbliższych współpracowników stwierdził „niech szlag trafi te stocznie”.

Później kiedy zaczął się już proces ich ostatecznej likwidacji w jednym z wywiadów radiowych pytany o sukcesy swojego rządu powiedział, że jednym z nich jest to, że nie dopłacamy już do stoczni.

W rezultacie po terenach stoczni w Gdyni i Szczecinie hula już tylko wiatr, masowe redukcje zatrudnienia wystąpiły także w przedsiębiorstwach pracujących na rzecz przemysłu stoczniowego (redukcje zatrudnienia tylko w Zakładach „Cegielskiego” w Poznaniu i Hucie Częstochowa dotyczyły kilku tysięcy pracowników).

Ocalała tylko Stocznia Gdańska, która pozyskała inwestora strategicznego w 2006 roku podczas rządów Jarosława Kaczyńskiego (wtedy była to ukraińska spółka ISD, a obecnie spółka Shipypard Group, która ma 75% akcji, natomiast 25% akcji – Agencja Rozwoju Przemysłu).

5. Przyjęcie przez rząd ustawy stoczniowej, a następnie szybkie uchwalenie jej przez Parlament, ma głęboki sens także dlatego, że resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej szacuje same zamówienia publiczne na zakup różnego rodzaju statków w ciągu najbliższych 10 lat na przynajmniej 25 mld zł.

Ponadto jak stwierdza się w uzasadnieniu tego projektu kompetencje i umiejętności menedżerów oraz pracowników oraz wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu zaawansowanych technologicznie i organizacyjnie przedsięwzięć, pozwalają na budowę w polskich stoczniach statków ze wszystkich segmentów tego rynku w tym gazowców i tankowców.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka