Wokół parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza robi się coraz... ciekawiej. Ale to nic nowego, bowiem wcześniej również nie można było narzekać na brak atrakcji, które ten zespół nam fundował. Przykładowo we wrześniu dowiedzieliśmy się o „niezwykłych kompetencjach” trzech ekspertów Antoniego Macierewicza. Z kolei w październiku profesor Jacek Rońda przyznał, że co do wcześniej głoszonej przez siebie tezy, jakoby prezydencki samolot w dniu katastrofy nie zszedł poniżej stu metrów, to tak sobie zablefował i zagrał z redaktorem TVP1 Piotrem Kraśko.
A teraz rozrywki dostarcza kolejna gwiazda zespołu Macierewicza. Otóż pojawiają się oskarżenia o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa profesora Chrisa Cieszewskiego, który swego czasu twierdził, że prezydencki samolot nie mógł uderzyć w brzozę, ponieważ w dniu katastrofy już jej tam nie było...
Tomasz Sekielski stwierdził w ostatnim odcinku swojego programu „Po prostu”, iż w okresie od lutego 1982 do lipca 1985 roku profesor Cieszewski był tajnym współpracownikiem służb bezpieczeństwa PRL o pseudonimie „Nil”. Cieszewski zaprzecza. Nie jestem uprawniony, aby przesądzać o winie czy niewinności Cieszewskiego, rozstrzygać czy był on współpracownikiem SB. Jednak trudno mi sobie wyobrazić, aby tak wysokiej klasy dziennikarz, jakim jest Tomasz Sekielski podał taką informację bez kilkukrotnej weryfikacji jej wiarygodności.
Trudno również mi sobie wyobrazić, aby telewizja publiczna zgodziła się na wyemitowanie programu zawierającego tak poważne oskarżenia, jeśli nie posiadałaby dowodów na potwierdzenie wiarygodności informacji przedstawionych przez Sekielskiego. Czy telewizja publiczna świadomie narażałaby się na kompromitujący proces o zniesławienie?
Osobiście jestem zdziwiony (i zdumiony!) doborem kadrowym Antoniego Macierewicza, selekcją przeprowadzoną do grona “ekspertów”. Nie jest przecież dla nikogo tajemnicą, iż profesor Rońda w przeszłości nie darzył wielką sympatią ugrupowań prawicowych. Rońda był związany z rządem Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszka Milera, gdzie pełnił rolę doradcy do spraw nauki. Profesor Rońda nie stronił także od kontaktów z tygodnikiem „Nie”, a do Jerzego Urbana (niegdyś towarzysza, a teraz redaktora) nawet napisał list. Trudno mi zrozumieć, jak mogło dojść do nawiązania współpracy pomiędzy osobami o tak skrajnie odmiennych poglądach. No, chyba że przyjmie się tezę, iż tak jak przyjaźń, poglądy również nie rdzewieją. Wszak wiceprezes PiS-u Antoni Macierewicz nie zawsze miał poglądy prawicowe; nawet o Che Guevarze wyrażał się niegdyś w dość pochlebny sposób.
A teraz profesor Cieszewski, który po serii kompromitacji zespołu Macierewicza miał stać się jego głównym atutem. Może on, jeśli oskarżenia Sekielskiego potwierdzą się, stanowić kolejną wpadkę samego wiceprezesa PiS-u, jak również jego zespołu.
Można zaobserwować dość intrygujące zjawisko. Zdaje się, iż zespół Antoniego Macierewicza znajduje się w polu przyciągania „towarzyszy”. Jakie są tego przyczyny? Czy istnieje jakieś logiczne wytłumaczenie?
Czekam na kolejną odsłonę serialu zatytułowanego „Zespół Antoniego Macierewicza i jego towarzysze”. Następne odsłony tej produkcji z pewnością nastąpią. Wszak trudno się spodziewać, aby serial, który dostarczył nam już tak wiele wrażeń i emocji, nie miał dalszego ciągu. Trudno sobie wyobrazić, aby serial w reżyserii tak aktywnego twórcy i przy współpracy z ekspertami, którzy mu towarzyszą, nie miał kolejnych, nie mniej zapierających dech w piersiach odcinków! Trudno się spodziewać, aby serial cieszący się tak wielką widownią (a wręcz zagorzałymi fanami) został przerwany tak po prostu. Albowiem niecodziennie powstaje superprodukcja, która uzależnia od siebie niemałą część społeczeństwa.
A więc spektakl będzie trwał nadal. Dopóki serial ten będzie miał widzów, to będzie kręcony i emitowany. Nad tym proponuje się zastanowić, Szanowni Czytelnicy. Czy chcemy, aby spektakl ten trwał nadal? Czy chcemy kolejnych odsłon, kolejnych odcinków, kolejnych sezonów serialu pt. „Zespół Macierewicza i jego towarzysze”?
* * *
Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:
http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/
oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:
http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html
Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)