5 marca bieżącego roku, podczas wystąpienia szefów klubów parlamentarnych w Sejmie RP, doszło do konfrontacji poglądów Jarosława Kaczyńskiego i Janusza Palikota. Punktem spornym był problem jaka jest najskuteczniejsza metoda zapewnienia Polsce bezpieczeństwa i nienaruszalności granic. Prezes PiS-u stwierdził podczas wyżej wymienionego przemówienia, że konieczne będzie zwiększenie polskiego wysiłku w zakresie rodzimego potencjału obronnego. Zaś Janusz Palikot, krytykując prezesa PiS-u za ten pogląd uznał, że nie armia, ale szybkie wejście Polski do strefy euro zagwarantuje Polsce bezpieczeństwo.
Sposób w jaki tego dnia Janusz Palikot zaatakował Jarosława Kaczyńskiego za jego wypowiedź dotyczącą zwiększenia polskiego wysiłku obronnego może sugerować, iż w ocenie przewodniczącego « Twojego Ruchu » proponowane przez niego i przedstawiane przez prezesa PiS-u koncepcje na zwiększenie polskiego bezpieczeństwa są niekompatybilne. Ale czy tak jest naprawdę? Czy rzeczywiście oba rozwiązania się wykluczają? W mojej opinii - absolutnie nie. Obie propozycje są bowiem nie tylko ze sobą kompatybilne, ale - nade wszystko – są one wobec siebie komplementarne.
Osobiście absolutnie zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim, kiedy prezes PiS-u wspomina o konieczności zwiększenia wysiłku idącego w kierunku uskutecznienia polskiego potencjału obronnego. Polska armia, chociaż przechodząca przez fazę modernizacji, nadal pozostaje w dużej mierze archaiczna. Nasza flota powietrzna nadal może „pochwalić się” śmigłowcami wywodzącymi się z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, czyli z ery sowieckiej. Także stan posiadanych przez nasze lotnictwo samolotów myśliwskich i wielozadaniowych jest stanowczo niewystarczający, jeśli Polska chce traktować serio scenariusz obrony wschodniej granicy RP przed konwencjonalną inwazją i na tę ewentualność na poważnie się przygotować. Polska marynarka wojenna również pozostawia wiele do życzenia i z całą pewnością musi zostać zmodernizowana i dozbrojona. Polskie siły pancerne podobnie - jeśli mają stanowić konkretną wartość bojową na polu bitwy - muszą zostać unowocześnione. Ogólnie rzecz biorąc, za dużo w polskiej armii sprzętu przestarzałego i nie przedstawiającego większej wartości bojowej na nowoczesnym polu bitwy. Polska musi również skoncentrować swoje wysiłki na uskutecznieniu, a być może odtworzeniu polskiej obrony cywilnej. Można bowiem spotkać się z poglądem (mającym skądinąd swoje uzasadnienie w faktach), iż de facto polska obrona cywilna nie istnieje...
W kwestii obrony swoich granic i nienaruszalności swojego terytorium przez obce wojska, Polska nie może jedynie liczyć na partnerów z NATO. Nawet gwarancje najbardziej wiarygodnego partnera nie mogą powodować zlekceważenia rozwoju swojego potencjału obronnego. Warto również przypomnieć, iż w roku 1939 Polska miała gwarancję Francji i Wielkiej Brytanii o przyjściu z pomocą w razie inwazji z zewnątrz. Ile te gwarancje były warte - wszyscy wiemy. W roku 1938 Czechosłowacja miała podobne gwarancje Francji, Wielkiej Brytanii i Związku Sowieckiego. Jednak skuteczność i skutki dla Czechosłowacji tamtych paktów militarnych są powszechnie znane.
Nie namawiam do braku wiary w wiarygodność sojuszu militarnego NATO, którego – przynajmniej w tym momencie - głównym gwarantem są Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Po prostu uważam, że należy zakładać różne scenariusze i zrobić wszystko, aby możliwie najlepiej się przygotować na najgorsze, jeśli ono nadejdzie.
Podpisuję się prawą ręką pod wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego, dotyczącą konieczności zwiększenia polskiego potencjału obronnego. Ale podpisuję się jednocześnie lewą ręką pod opinią wyrażoną przez Janusza Palikota, dotyczącą szybkiego wstąpienia Polski do strefy euro, jako gwarancji naszego bezpieczeństwa.
Polska jest członkiem Unii Europejskiej od niemal dziesięciu lat, należy także do strefy Schengen od lat siedmiu - to fakt. Jednak Rzeczpospolita nie należy do głównego filaru integrującego dzisiaj Unię Europejską i skupiającą w swoim gronie państwa Unii Europejskiej pierwszej prędkości, czyli do strefy euro. Państwa strefy euro muszą się nawzajem wspierać i być ze sobą solidarne. Wszak od tego zależy wiarygodność wspólnej waluty. Obecność w eurostrefie gwarantuje więc każdemu jej członkowi wsparcie pozostałych uczestników, ponieważ od tego zależy „stan zdrowia” europejskiej waluty, no i - co za tym naturalnie idzie - stan gospodarczy całej eurozony i wszystkich państw do niej należących. A więc, należąc do strefy euro, Polska miałaby de facto zagwarantowane wsparcie jej pozostałych członków. Mówiąc wprost, państwa członkowskie eurozony, w tym Francja i Niemcy, musiałyby Polskę wspierać (również militarnie) w przypadku jakiegoś zewnętrznego zagrożenia czy pogwałcenia nienaruszalności polskich granic, w tym wschodniej granicy Rzeczypospolitej. Wszak zagrożenie płynące do Polski z zewnątrz eurostrefy czy naruszenie polskich granic na wschodzie, miałoby automatycznie negatywne skutki dla samej waluty euro, jak również negatywne skutki gospodarcze dla całej eurozony i jej państw członkowskich.
Członkowstwo Polski w eurostrefie zwiększyłoby bezpieczeństwo naszego kraju i jego granic. Wszak kiedy trzeba podjąć jakieś działania czy udzielić jakiegoś wsparcia to nic nie przekonuje zachodniej Europy tak bardzo, jak argumenty gospodarcze i finansowe. W przypadku członkostwa Polski w eurozonie i pogwałcenia wschodniej granicy Rzeczypospolitej, pozostałe państwa eurozony musiałyby wspierać nasz kraj dla swojego własnego, finansowego i gospodarczego dobra.
Zarówno udoskonalenie potencjału obronnego Rzeczypospolitej, jak również szybkie przystąpienie Polski do strefy euro zdecydowanie wpłynie na poziom bezpieczeństwa naszego kraju i stanowczo zredukuje ewentualną negatywną perspektywę pogwałcenia naszych granic, w tym naszych granic na wschodzie. Te rozwiązania się w żaden sposób nie wykluczają, a - dodatkowo – po prostu się uzupełniają.
Panowie Kaczyński i Palikot, nie spierajcie się w tej kwestii, nie kłóćcie się. W tej sprawie obaj macie rację!
* * *
Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:
http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/
oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:
http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html
Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)