8 maja jest w niektórych krajach (w tym między innymi we Francji) wielkim świętem. Albowiem właśnie tego dnia dla państw Europy Zachodniej zakończyła się II wojna światowa; dla krajów napadniętych przez hitlerowskie Niemcy i okupowanych przez nazistowskich i faszystowskich agresorów przez niemal pięć lat. 8 maja Europa Zachodnia świętuje swoje wyzwolenie spod nazistowskiego i faszystowskiego szaleństwa, swoje wyzwolenie z nazistowskiego i faszystowskiego koszmaru. Nazistowskie Niemcy i faszystowskie Włochy zostały pokonane, a zachodnioeuropejskie narody, zachodnioeuropejskie kraje i ich obywatele, znowu mogli z nadzieją spoglądać w przyszłość.
8 maja 1945 roku zachodnia Europa stała się wolna. Wolna od nazizmu i faszyzmu, wolna od tyranii, wolna od okrucieństw i kaźni bezwzględnych oprawców. Wolna od wojny. A Polska? Polska 8 maja nie ma czego świętować. Albowiem kiedy 8 maja 1945 roku obywatele Francji czy Wielkiej Brytanii cieszyli się, a nierzadko - w związku z zakończeniem wojny oraz pokonaniem nazistów i faszystów - nawet płakali ze szczęścia, to ten dzień dla Polaków był dniem, jak wiele innych.
Dla Polaków 8 maja 1945 roku niczym nie różnił się od poprzednich dni. Albowiem Polska znajdowała się wówczas pod nową okupacją, jaką zapoczątkowało tak zwane „sowieckie wyzwolenie“. 8 maja 1945 roku major Jan Tabortowski ps. „Bruzda” rozbijał więzienie w Grajewie, żeby uwolnić przebywających w nim żołnierzy Armii Krajowej aresztowanych przez Urząd Bezpieczeństwa, we współpracy z sowieckimi „doradcami z NKWD” i ze SMIERSZU. 8 maja 1945 roku „druga konspiracja” prowadziła już swoją działalność niepodległościową i zbrojną przeciwko nowemu okupantowi na terenie całej Polski, nawet na tych terenach, które zostały oddane Związkowi Sowieckiemu w wyniku układu jałtańskiego z lutego 1945 roku. 8 maja 1945 roku dziesiątki tysięcy żołnierzy - wówczas już rozwiązanej Armii Krajowej - ukrywało się, aby uniknąć aresztowania, długoletniej odsiadki w więzieniu, wywiezienia na Sybir czy rozstrzelania. 8 maja 1945 roku dziesiątki tysięcy żołnierzy i oficerów Armii Krajowej oraz wielu tych, którzy służyli Polskiemu Państwu Podziemnemu podczas niemieckiej okupacji, znajdowało się daleko od Polski. Przebywali oni wówczas w sowieckich gułagach, albo gdzieś na dalekiej Syberii. Tak właśnie - z polskiego punktu widzenia - wyglądał 8 maja 1945 roku.
Polska jako pierwsza stawiła zbrojny opór nazistowskiej agresji. Polscy żołnierze walczyli u boku armii francuskiej, kiedy to Francja została napadnięta przez Niemcy Hitlera w maju 1940 roku. Polscy lotnicy brali czynny, a nawet bardzo czynny udział w bitwie o Anglię. To również Polakom Brytyjczycy zawdzięczają powstrzymanie w tamtych dniach niemieckiej inwazji na Wielką Brytanię, która - w przypadku brytyjskiej przegranej bitwy powietrznej o Anglię – nieuchronnie by nastąpiła. Polscy żołnierze walczyli u boku wojsk angielskich, a później również u boku wojsk amerykańskich w Afryce przeciwko wojskom generała Erwina Rommla. Polscy żołnierze uczestniczyli w alianckiej kampanii włoskiej od samego początku, do samego końca. Polscy żołnierze uczestniczyli w wyzwalaniu Francji. To Polacy wyzwolili niemal całą Alzację w styczniu i w lutym 1945 roku. Jednak dla Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii ważniejszy od polskich sojuszników, ważniejszy od polskiego wkładu w zwycięstwo nad nazizmem i faszyzmem w Europie był sojusz z Józefem Stalinem, który narzucił swoją władzę wszystkim tym krajom, wszystkim tym narodom i na tych wszystkich terenach, które - „wyzwalając“ - zniewolił.
Polscy lotnicy, którzy uczestniczyli w bitwie o Anglię nie zostali zaproszeni na paradę zwycięstwa w Wielkiej Brytanii. To nie przedstawicieli polskich sił zbrojnych, którzy walczyli u boku wojsk angielskich i amerykańskich, na ową paradę zaprosiły władze brytyjskie. W angielskiej paradzie zwycięstwa wzięli udział przedstawiciele Ludowego Wojska Polskiego, które wykonywało polecenia i rozkazy Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, zdominowanego przez komunistów i ludzi Stalina.
Dotychczasowi polscy zachodni sojusznicy raptem zerwali swoje kontakty z polskim rządem emigracyjnym w Londynie i nawet przestali go uznawać. Zaś świat zachodni uznał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, który tak naprawdę był tworem moskiewskim i marionetką Sowietów. Ale Amerykanie, Anglicy czy Francuzi udawali, że tego nie widzą, że tego nie wiedzą albo widzieli to i o tym wiedzieli, ale - dla świętego spokoju - udawali, że tego nie widzą i że o tym nie wiedzą. Kogo wówczas obchodziła sprawa polska, sprawa Polaków, których los i tak już był od dawna przesądzony w Teheranie, a później przypieczętowany w Jałcie? Świat zachodni pozostawił wówczas Polskę i jej obywateli na łasce i niełasce Stalina. Kiedy zaczęto w Polsce masowo aresztować i wywozić na wschód żołnierzy i oficerów Armii Krajowej, kiedy Sowieci poddawali absurdalnym pozorowanym procesom przedstawicieli (w tym najwyższych przedstawicieli) Polskiego Państwa Podziemnego ani Stany Zjednoczone, ani Wielka Brytania, ani Francja nie zrobiły niczego, żeby ratować Polskę i Polaków przed sowiecką tyranią i szaleńczą żądzą krwi potwora Józefa Stalina. Na zachodzie nikt nie zamierzał walczyć o Polskę. Świat zachodni miał dosyć wojowania. Druga wojna światowa dopiero co się skończyła i nikt na Zachodzie nie zamierzał rozpoczynać trzeciej wojny światowej z powodu Polski, czy losu, który spotkał Polaków pod butem „sowieckiego wyzwoliciela“.
Ktoś powie: być może, przecież to przeszłość, przecież to stare dzieje. Po co do tego wracać? Przecież to historia.
Jednak należy o tym pamiętać i wracać do tych czasów pamięcią choćby po to, żeby tamte wydarzenia zrozumieć i wyciągnąć z nich prawidłowe wnioski. Albowiem ci, którzy nie znają lub nie rozumieją historii; ci, którzy nie znają lub nie rozumieją przeszłości i wydarzeń z nią związanych są skazani na ciągłe powtarzanie tych samych błędów. Można odnieść wrażenie, że przywódcy zachodniego świata nie wyciągnęli z historii, nie wyciągnęli z przeszłości i ze związanych z nią wydarzeń - prawidłowych wniosków...
Władimir Putin został zaproszony do Francji na obchody 70-tej rocznicy operacji „Overlord”, czyli lądowania wojsk alianckich w Normandii. A więc świat zachodni nadal nie potrafi sobie uświadomić, czym był Związek Sowiecki i kim był Józef Stalin. Świat zachodni nadal nie potrafi zrozumieć czym jest Rosja Putina i kim jest sam - pretendujący do tytułu cara - Władimir Putin.
Od tamtych wydarzeń dzieli nas niemal siedemdziesiąt lat. Mamy inne stulecie, inne czasy. Niektórzy twierdzą, że jesteśmy innymi ludźmi. Wielu twierdzi, że od tamtych czasów wszystko się zmieniło. Ale czy aby na pewno tak jest? Obserwując to, czego na Ukrainie dopuszcza się Rosja Putina można powiedzieć, że jedno nie zmieniło się na pewno. Kreml postępuje dokładnie tak samo, jak siedemdziesiąt lat temu, a Władimir Putin - wobec sąsiadujących z Rosją państw - postępuje dokładnie tak samo, jak postępował Józef Stalin, który wyznawał jedną prostą zasadę: „tam gdzie my, tam granica naszej ojczyzny”. Władimir Putin z tej zasady zrobił polityczną doktrynę i konsekwentnie, bezwzględnie i bezkompromisowo wdraża ją w życie.
Co zrobił Zachód, aby uratować Polskę i Polaków przed Stalinem i Związkiem Sowieckim? Nic. Co robi Zachód, żeby uratować Ukrainę i Ukraińców przed Władimirem Putinem? Co zrobi świat zachodni, żeby jego doktryna powstrzymywania Władimira Putina (którą podobno posiada) stała się efektywna i przyniosła jakiekolwiek efekty? Co zrobi Zachód, żeby powstrzymać Rosję Putina przed realizacją jej imperialnych celów i zamiarów?
8 maja - tego dnia Polska nie ma czego świętować. 8 maja 1945 roku - tego dnia Polacy nie mieli czego świętować. 9 maja 1945 roku - tego dnia Józef Stalin miał co świętować. 9 maja 2014 roku - czy tego dnia Władimir Putin będzie miał co świętować?
* * *
Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:
http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/
oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:
http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html
Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)