12 obserwujących
645 notek
1395k odsłon
3123 odsłony

Koronawirus w Europie. Jak zachować bezpieczeństwo i ustrzec się przed wirusem

Nawet o 1700 proc. podrożały we Włoszech środki dezynfekcyjne i maseczki ochronne z powodu alertu wywołanego przez koronawirusa, fot. PAP/EPA/NICOLA FOSSELLA
Nawet o 1700 proc. podrożały we Włoszech środki dezynfekcyjne i maseczki ochronne z powodu alertu wywołanego przez koronawirusa, fot. PAP/EPA/NICOLA FOSSELLA
Wykop Skomentuj48

We Włoszech zmarła szósta osoba zarażona koronawirusem. W kraju stwierdzono już ponad 200 przypadków zachorowań. W samej Lombardii zachorowało dotąd 165 osób. Nikt nie wie, skąd się wziął i dlaczego tak szybko rozprzestrzenia się wirus w tym rejonie. Na inne kraje Europy padł strach i próbują się się bronić przed wirusem z Wuhan. 

Koronawirus - sytuacja we Włoszech

Wszystkie ofiary śmiertelne były w wieku 60 plus albo były leczone onkologicznie. Koronawirus Covid-19, który wykryto w grudniu w mieście Wuhan, stolicy prowincji Hubei w środkowych Chinach, a który rozprzestrzenia się na całym świecie, może wywoływać groźne dla życia ostre zapalenie płuc. Włoski koronawirus nazwano SARS-Cov-2. Objawy i przebieg są takie same jak chińskiego. 

Szef władz regionu Lombardia Attilio Fontana powiedział telewizji RAI, że nie wiadomo, dlaczego właśnie w tej części Włoch jest najwięcej zachorowań. - Nikt nie rozumie, dlaczego ma to miejsce w tym rejonie. Odkąd odkryliśmy pierwszy przypadek, nie popełniono błędów - oświadczył Fontana. Przyznał, że "dziwne" wydaje mu się tak szybkie rozprzestrzenianie się wirusa.

Miejscowi lekarze przyznają, że nadal nie ustalili z całkowitą pewnością, kto jest "pacjentem zero" , którego można uznać za źródło fali zachorowań w ostatnich dniach w kilku regionach na północy. 

W całych Włoszech przedsięwzięto szczególne środki ostrożności. Pasażerowie w portach i na lotniskach muszą liczyć się z obowiązkowym mierzeniem temperatury. Kwarantannie poddano 11 tys. osób.


Obszary na północy Włoch, w których wystąpił koronawirus, zostały uznane za "czerwoną strefę". Jedenaście gmin, zamieszkanych przez 50 tysięcy ludzi, zamknięto; nie można do nich się dostać ani ich opuścić.

Na liście całkowicie zamkniętych miasteczek i osad w rejonie między Lodi w Lombardii i Padwą w Wenecji Euganejskiej na północy, w których mieszka ponad 50 tys. osób, są m.in.: Codogno, gdzie zanotowano pierwsze zachorowanie na terytorium Włoch, a także Pizzighettone, Pieve Porto Morone, Sesto Cremonese, Casalpusterlengo, Vo, Schiavonia, Mira, Mirano, Terranova Passerini.

Na mocy dekretu wydanego przez rząd obowiązuje surowy zakaz opuszczania tych miejscowości i wjazdu do nich pod groźbą kar finansowych. "Czerwonych stref" pilnuje kilkadziesiąt patroli, a premier Giuseppe Conte zaapelował do obywateli o współpracę.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów zamknięte są szkoły, urzędy, prywatne firmy i inne miejsca pracy oraz obiekty sportowe. Nie działa transport publiczny, na stacjach w tym rejonie nie zatrzymują się pociągi.

Na północy szkoły wszystkich szczebli i uniwersytety zamknięte są w Lombardii, Wenecji Euganejskiej, Piemoncie, Trydencie-Górnej Adydze i we Friuli- Wenecji Julijskiej.

Nieczynne są także placówki kulturalne, odwołano wszelkie imprezy, w tym sportowe. Włoska federacja siatkówki wraz z organizację kierującą ligami kobiet i mężczyzn zdecydowała o zawieszeniu wszelkich rozgrywek do 1 marca.


Skrócono o dwa dni karnawał wenecki, a mediolańska La Scala i wenecki teatr La Fenice zostały zamknięte do odwołania. Do 1 marca będą zamknięte wszystkie weneckie muzea. Odwołano nawet nabożeństwa w kościołach na terenie Lombardii.

Lokalne władze apelują do mieszkańców tych zamkniętych miasteczek, aby radykalnie ograniczyli wychodzenie z domu, co oznacza - jak podkreślają media - praktyczną samoizolację domową kilkudziesięciu tysięcy osób. Media informują o kilku prawdopodobnych przypadkach ucieczek ze strefy zachorowań.

Obrona Cywilna apeluje do ludności, aby nie ulegała panice. Jej oznaki jednak są widoczne - zauważa się. Ludzie masowo gromadzą zapasy, wykupują maseczki, trwa szturm na nieliczne otwarte sklepy i apteki.


Specjalnym kordonem otoczono też miejscowość Vo w Wenecji Euganejskiej, gdzie mieszkał zmarły 78-letni mężczyzna. Dróg dojazdowych pilnują tam karabinierzy i policjanci. Trwa postępowanie, by wyjaśnić źródło zakażenia w tej małej społeczności.

UE: Nie ma powodów do paniki

Unia Europejska zdecydowała, że przeznaczy ponad 230 mln euro na globalną walkę z koronawirusem, ale nie wydała żadnych rozporządzeń dotyczących Włoch. Jak zapewniają przedstawiciele KE, uważnie śledzą rozwój sytuacji we Włoszech, ale choć sytuacja jest poważna, to nie można poddawać się panice i - co ważniejsze - dezinformacji. - Musimy być zjednoczeni i skoordynowani. Musimy informować siebie nawzajem w czasie rzeczywistym, ponieważ dzięki temu będziemy mogli reagować - powiedziała unijna komisarz ds. zdrowia Stella Kyriakides.

Jak dotąd Światowa Organizacja Zdrowia nie zaleciła nałożenia ograniczeń na podróże i handel. We wtorek uda się do Włoch specjalna misja WHO, aby ocenić sytuację i ewentualnie wprowadzić obostrzenia w ruchu granicznym. Komisarz Kyriakides zauważyła, że ewentualne wprowadzanie ograniczeń na podróże w strefie Schengen powinno być proporcjonalne i skoordynowane między państwami UE.

Wykop Skomentuj48
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie
Współpracujemy z portalem Medme

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości