Oczywiście dla fanatyków PISu to żaden argument, ale nawet Jadwiga Staniszkis, dotychczas stojąca murem za Jarosławem Kaczyńskim, dostrzega i publicznie wyraża opinie, że PIS wykorzystuje sprawę katyńską do rozgrywania politycznej wojny.
W wywiadzie dla Money.pl stwierdziła, że ostatnie ataki Kaczyńskiego i jego otoczenia na rząd w kontekście katastrofy smoleńskiej to nic innego jak „próba wyprzedzenia i zneutralizowania tych sensacyjnych informacji, które podały telewizje. Chodzi o słowa pierwszego pilota prezydenckiego samolotu, który miał powiedzieć, że "jak nie wyląduje to go zabiją". Myślę, że przeciekły one do niego już kilka dni temu.”
Więc jak,
Staniszkis też przeszła już na ciemną stronę mocy?



Komentarze
Pokaż komentarze (88)