0 obserwujących
240 notek
248k odsłon
224 odsłony

Piętnaście miesięcy po rewolucji

Wykop Skomentuj3

Według najnowszych danych amerykańskiego think tanku Pew Global Attitudes co szósty Egipcjanin chce zerwania traktatu pokojowego z Izraelem. Sprzeciw wobec traktatu wzrósł znacznie w ciągu ostatniego roku wśród ludzi młodych i dobrze wykształconych.

Porewolucyjny Egipt robi co tylko w jego mocy, żeby zepsuć stosunki z sąsiadem. W marcu egipski parlament wydał raport, w którym określa Izrael mianem „wroga numer jeden”. W kwietniu wstrzymano transport gazu do Izraela. Na wielotysięcznych wiecach w centrum Kairu liderzy Bractwa Muzułmańskiego obiecują „wyzwolić Jerozolimę” (swoją drogą na ich miejscu byłbym ostrożniejszy, kiedy ostatnio usiłowali „wyzwalać Palestynę” stracili całkiem spory kawałek swojego terytorium). Jednostronne zerwanie umowy gazowej jest to tyle dziwne, że porewolucyjnemu Egiptowi dość daleko do gospodarczego dobrobytu. Wskaźnik PKB który jeszcze trzy lata temu rósł w tempie 7% rocznie, obecnie spadł do niewiele ponad 1%. Egipt wydał już potężną część ze swych rezerw walutowych, inwestycje zagraniczne spadły o 20%, turystyka skurczyła się o 6%, bezrobocie wzrosło za to z 2,6 do 3 milionów ludzi. W tej sytuacji zrywanie olbrzymiego kontraktu na eksport gazu jest cokolwiek zaskakujące.

Umowa gazowa to tylko preludium do serii absurdów i paskudztw jakie Egipt zacznie wyprawiać po wyborach, które niechybnie wygra kandydat Bractwa. Pogrążony w kryzysie i chaosie, rządzony przez religijnych oszołomów kraj będzie wylęgarnią ekstremistów i prawdziwym „jądrem ciemności” w regionie.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale