32 obserwujących
555 notek
705k odsłon
226 odsłon

Czeka nas kolejny rozbiór Polski, chyba że Bóg się nad naszą głupotą zlituje

Wykop Skomentuj14

To co zasugerował Stanisław Michalkiewicz w jednym ze swoich felietonów https://www.magnapolonia.org/bez-asysty-wojskowej/  trzyma się całości, biorąc pod uwagę dawne zapewnienia prezesa PiS dane Amerykanom (jeszcze za rządów Donalda Tuska), że jak PiS wygra wybory to Żydów spłaci co do grosza. 

No i PiS słowa dotrzymuje, podobnie jak dotrzymywała Platforma, która oficjalnie antysemicką nie jest, ale będąc na łańcuchu niemieckim sama z siebie taką w głębi swego jestestwa pozostawała i pozostaje.

"Niech cię nie myli kolor mej skóry, ciemnej odziewy palącego słońca" - mówił jeden z bohaterów Szekspira w "Kupcu weneckim".

No, a nas byle promyk zwodzi, byle odcień zauroczy, i już z wywieszonym jęzorem  jesteśmy gotowi niczym wierny pies do szybkiego aportu i skoku w otmęty. Jak to opowiadał Gustlik obergrefrajtowi Kuglowi leżącemu na jego rozkaz gębą w podłodze? "Czego nie wstajesz? Bo był rozkaz Herr!  Ech, widzisz Kugel jaki z ciebie głupielok? Kazali ci spalić pół Polski a ty nawet nie zapytałeś za co."

Moim zdaniem Donald Trump wiedział co robi nie przyjeżdżając z powodu "Doriana", który nieoczekiwanie stanął w miejscu nad Bermudami niczym ruskie na linii Wisły w sierpniu 1944  jakby tym samym  chciał uzmysłowić biednym Polakom, że znowu was okantują.

Nie różni się więc tutaj Mister Trump w niczym od Frau Merkel, bo zarówno on  jak i ona chcą co swoje na Polsce ugrać. Kocha więc prezydent USA  Polaków, bo płacą szczodrze za jego politykę wojskową z własnej kieszeni, której zwieńczeniem ma być Judeopolonia. Natomiast Merkel marzy w głębi Steimeierowych przeprosiń za II wojnę światową o odzyskaniu Ost Pommern, Schesien, Danzig und Ost Preussen.

Michalkiewicz stawia tutaj odważne hipotezy, nie można się z nimi nie zgodzić patrząc na działania naszych polityków. Wszystko jakby więc jest zawieszone w próżni. Martwimy się czymś co nieistotne lub sycimy głupstwami. Tymczasem historia toczy się wartko. Amerykański Kongres i Senat pozostają pod wpływem żydowskim, więc z czasem będą od nas wymagali więcej o czym felietonista pisze wprost. 

(...) Najsampierw żydowskie organizacje przemysłu holokaustu, przy pomocy presji wywieranej na władze naszego bantustanu przez Naszego Najważniejszego Sojusznika pobiorą od nas haracz pod pretekstem „roszczeń” dotyczących „własności bezdziedzicznej”, a potem przyjdzie kolej na rozstrzygnięcie polityczne – na przykład, żeby z Zachodniej Ukrainy i z Generalnego Guberna… – to znaczy pardon – z jakiego znowu „Generalnego Gubernatorstwa”? Nie z żadnego „Generalnego Gubernatorstwa”, tylko zwyczajnie – z tej części Polski, która znajduje się na wschód od granicy zaznaczonej w art 116 niemieckiej konstytucji – stworzyć Judeopolonię. Dopiero w tym kontekście można ocenić finezję zachowania prezydenta Donalda Trumpa, który sprytnie wykorzystał nadciągający nad Florydę huragan, żeby nie być obecny przy dzieleniu tego tortu. Można się było tego spodziewać już po zaskakującej deklaracji amerykańskiego prezydenta podczas konferencji prasowej z udziałem pana prezydenta Dudy. Pan prezydent Duda narzekał na Rosję, a prezydent Trump – na Chiny – ale kiedy już się wynarzekał, prezydent Trump nieoczekiwanie oświadczył, że jest przekonany iż wkrótce Polska, podobnie jak Stany Zjednoczone, będzie miała dobre stosunki z Rosją. Ano nie da się ukryć, że jeśli USA chcą jakoś rozwiązać kwestię chińską, to dobrze byłby zapewnić sobie przynajmniej neutralność Rosji. Pytanie, co Rosja by za to chciała. Ano, na pewno uznania rozbioru Ukrainy – z czym prezydent Zełeński prawdopodobnie już w sercu swoim się pogodził, no i – w ramach „środków budowy zaufania” – utworzenia na obszarze między zjednoczonymi Niemcami, a Rosją „strefy buforowej” – o której wspominał jeszcze w 1987 roku podczas wiedeńskiego spotkania ministrów spraw zagranicznych OBWE sowiecki wówczas minister spraw zagranicznych Edward Szewardnadze. Judeopolonia w takim kształcie znakomicie się na taką strefę nadaje tym bardziej, że i proces zjednoczenia Niemiec zostałby wtedy doprowadzony do końca, więc wszyscy ważniejsi uczestnicy tego porozumienia byliby zadowoleni. Prezydent Trump zaś będzie mógł podczas przyszłorocznej kampanii wyborczej śmiało zacytować obywatelom polskiego pochodzenia dobrego wojaka Szwejka: „ja, ludzie kochani, jestem niewinny”, bo jużci – własną piersią zasłaniał wtedy Florydę przed zbrodniczym huraganem.

I dopiero na tym tle możemy docenić dalekowzroczność sygnatariuszy listu do prezydenta Trumpa, skarżących mu się na zbrodniczy despotyzm Naczelnika Państwa Jarosława Kaczyńskiego. Nawiasem mówiąc, ten list jest bardzo podobny do supliki przywódców Konfederacji Targowickiej do imperatorowej Katarzyny. Skarżyli się tam oni na despotyzm Stanisława Augusta w przekonaniu, że dla ofiar takiego despotyzmu Katarzyna będzie miała czułe serce i z pewnością obmyśli dla nich jakąś rekompensatę. Jak to się skończyło – wiadomo, ale wiadomo też , że każdy okupant potrzebuje kolaborantów – no i 23 już się zgłosiło. Jestem pewien, że nie tylko pani Żorżeta, ale i ambasadoressa Izraela wciągnęła sygnatariuszy na listę – bo lepiej będzie, gdy żydowscy okupanci będą unikali ostentacji – a do tego tubylczy kolaboranci bardzo się przydadzą. Inna sprawa, że i z tym rozmaicie bywa, bo kiedy Szczęsny Potocki po II rozbiorze przyjechał do Petersburga gdzie próbował użalać się nad losem ojczyzny, ale Katarzyna tupnęła nogą i powiedziała: „pańska ojczyzna jest tutaj!”

I to by było na tyle.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale