Przebrzydły! Zgniły! Karzeł reakcji! Zapluty Internet. Wreszcie się go pozbyliśmy, raz a dobrze. Skoro Amerykanie pozwolili na rozwój sytuacji to teraz niech ich zjada afera z przeciekami WikiLeaks. My jesteśmy mądrzejsi, sprytniejsi, bardziej... yyy... no patrzący w przód. Tu i teraz, ale i świetlana przyszłość! Bo co, znowu Fronda albo inny podobny będzie się rzucał, jeszcze w dodatku młodych deprawuje. Raz drugi im się zarzuci krzewienie niemoralnych treści wśród milusińskich, zasunie im się z najskuteczniejszego ciosu w ich ukochanym kapitalizmie, czyli "z grzywny" i zobaczymy czy dalej będą cwaniakować.
I to piętnaście procent proeuropejskiej propagandy. Mniam, prawdziwa uczta - nie wiem kto to wymyślił, ale musiał być prawdziwym wizjonerem i geniuszem. Jaki prestiż na Zachodzie, jaka innowacyjność, jaka siła wyrazu! Symbolika! Leszcze nie chcą z własnej woli zakochać się w Unii to my im tą miłość skutecznie zaszczepimy. Ciekawe jak sobie poradzą pokraki z prawicowych i eurosceptycznych portali. Wyśmienite posunięcie, koń na D6, szach i mat. Pionki wyjazd z planszy. A jakie poszło świetne wytłumaczenie ruchu - ujednolicamy z przepisami unijnymi. Śmiechu warte, przecież to my teraz tworzymy trendy w Unii, ciekawe kiedy wreszcie wyjmiemy z szafy projekt obrony interesów Unii przed elementem reakcyjnym w postaci ograniczenia mowy nienawiści w felietonach tych faszystowskich Ziemkiewiczów, Wildsteinów i innych tego pokroju kreatur. Jeszcze będą chwalić Unię, buntu się zachciało!
W ogóle trochę jesteśmy zgrani, co? Myk, myk, pół miesiąca, ustawa gotowa, przepchnięta, podbita, zatwierdzona, gotowa do przesiewu tych marnych pismaków Internetowych. Jeszcze musimy coś z Salonem zrobić, bo skurczybyki rosną w siłę...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)