54 obserwujących
5173 notki
1851k odsłon
  319   1

Żadnych podatków od reklam i ... żadnych reklam

Scena polityczna w Polsce jest, pozornie i formalnie, pluralistyczna, ale w pewnych okolicznościach jej prawdzwy charakter ujawnia się. Test kampanii wyborczych, którego nie da się uniknąć, udowadnia bowiem, że po jednej stronie mamy PIS a po drugiej cały system antypisu. Ale to dotyczy tylko politycznych marionetek, bo prawdziwi mocodawcy nie lubią się ujawniać. Ale ostatnio i oni wyszli z cienia i się ujawnili.

Zamiast nie tylko politycznego, ale i medialnego pluralizmu doświadczyliśmy dzialania medialnego, systemowego monopolu. Jak na komendę, podjęto akcję, która nieroztropnych mocodawców musiała ujawnić i wyłączono stacje nadawcze.

Równie nieroztropnie motywowali tę akcję antypisowscy żurnaliści przwołując słynne wyłączenie teleranka w telewizji jaruzelskiej i snując analogie do reżimu kaczystowskiego. Coś się im z tą analogią popieprzyło, bo to nie Kaczyński wyłączył stacje tylko oni sami, spadkobiercy Jaruzelskiego.

No i się w ten sposób wydało, who is who, po raz kolejny zresztą, bo repertuar argumentów to oni mają ubogi, w każdym mozliwym sensie.

A ja widzę rozwiązanie problemu podatku od reklam. Zadnego podatku, pod jednym warunkiem - że i reklam też nie będzie. Reklam nie potrzebuję. Podpasek ani środków dopingujących nie uzywam, a lekarstwa to mi przepisuje lekarz, a nie marketer. Sam wiem czego potrzebuję i podobnie wie też większość ludzi. Niech stacje zajmą się przekazywaniem informacji i interesującą rozrywką,  a nie molestowaniem naiwnych i ogłupianiem ludzi. Zobaczymy wtedy, jak sobie poradzą i na czym tak naprawdę stoją.

Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura