54 obserwujących
5544 notki
1949k odsłon
  244   0

Ochojska i opętanie

Sprawa pani Ochojskiej nie jest tylko jej prywatną sprawą, bo poza oczywistym związkiem z polityką, dotyczy szerszej grupy ludzi.

Okazuje się czarno na białym, że kobiety do polityki, gdzie przebiega rywalizacja, się po prostu nie nadają. One są do współpracy, w razie konfliktu tracą po prostu rozum.

Najpierw była pani Rozalia, Thun. Kubuś Puchatek o małym rozumku.

Potem objawiła się Sylwia Spurek.

A teraz wreszcie pani Ochojska.

Do analizy tego rodzaju reakcji na problemy niezbędni są psychiiatrzy ale ci już dawno się poddali. No to w takim razie pozostaje nam jedno wyjście, które chyba najlepiej oddaje tę kwestię: uznać to za objaw opętania, chyba że ktoś przedstawi wersję potwierdzoną naukowo.

Panie Spurek czy Ochojska nie stanowią przypadków wyjątkowych, bo przecież zjawisko czarownic sprzed paruset lat nie wzięło się z niczego i mamy właśnie powtórkę z historii.

Skąd się wzięła ta powtórka?

Otóż żeby wyjaśnić tego rodzaju przypadki zbiorowego szaleństwa, trzeba odwołać się do teorii, bo teoria rządzi obecnym światem. Ja propaguję w sieci hipotezę zgłupienia rozsianego, wyhjaśniającą fakt rozpadu umysłu, opartą na teorii konsekwencji liberalizmu, połączonej z teorią efektów konsumpcjonizmu plus oczywiste założenie o społecznej naturze ludzkiej, W wyniku tego rodzaju analizy otrzymujemy konstrukt ramowy o charakterze statystycznym pozbawiony cech indywidualnych, które wymykają się analizie. Tak więc pani Ochojska podpada pod tą hipotezę jako zjawisko "pani Ochojskiej i innych",

Oczywiście w poszczególnych przypadkach takich objawów szaleństwa występują także pewne osobnicze  różnice indywidualne, które mogą maskować zbiorowy charakter zjawiska i jego zbiorową genezę.

Jeżeli odstąpimy od takiej naukowej próby analizy, to najlbliższym prawdzie wyjaśnieniem takiego przypadku byłoby uznanie go za opętanie.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale