55 obserwujących
5714 notek
1995k odsłon
  144   1

Nowe odsłony starej historii o pastuszku i wilku

Znacie państwo zapewne opowieść o pastuszku, ktory podnosił fałszywy alarm, że nadchodzi wilk, tak wiele razy, że mieszkańcy przestali na te alarmy zwracać uwagę i wtedy przyszedł wilk.

Ale czas pędzi do przodu nieublaganie i stare opowieści nabywają nowych znaczeń. Zatem nadszedł czas i na nową odsłonę historii o pastuszku, która nie powinna nas zaskakiwać, bo przecież znamy już historie o różnych strażakach piromanach. Nie powinno więc nas zaskakiwać, że pastuszek, po wielu perypetiach przeobraził się w wilka.

Znamy już historie z przejściem na ciemną stronę mocy takie jak te z "Gwiezdnych wojen" gdy Anakin staje się lordem Vaderem  i gdy Amnesty International albo Fundacja Helsinska bronią, zamiast ofiar,  sprawców zbrodni 

W całej Europie, w Unii Europejskiej, w Polsce też, a nawet w USA, elity postępowców od lat, czy to z naiwnego przekonania i zacietrzewienia czy też z wyrachowania by dorobić gębę przeciwnikom politycznym, wieściły nadchodzącą groźbę faszyzmu. I tak się zakałapućkały w tych machinacjach, że same się wcieliły w postać tego wilka.

Cofnijmy się o te sto lat do czasów Republiki Weimarskiej. W całej Europie wrzało, masy były w nastrojach rewolucyjnych, szczególnie w Niemczech po przegranej wojnie. Elity prusackie, arystokratyczne i militarystyczne z pogardą ale i ze strachem patrzyły na to  co się dzieje, na te rewindykacje mas i to całe bałaganiarstwo demokratyczne. Marzyły o powrocie do starych, dobrych czasów Bismarckowskich bez socjaldemokratów i komunistów, i gdy ujrzeli męża opatrznościowego w postaci Hiltera oddali mu wladzę.

Popatrzmy na to co się dzieje w Polsce. Tu sytuacja jest bardziej złożona niż na Zachodzie, bo panuje tu chimera ustrojowa w postaci kombinacji demoliberalizmu z postkomunizmem, co czyni ten system bardzo toksycznym. Pozbawiona władzy lumpenelita postkomunistyczna też by chciała żeby było tak jak było. Ona też z pogardą wyrażającą sie w przemyśle pogardy i pedagogice wstydu. uprawianych w trakcie tzw. III RP traktuje konserwatywne, katolickie spoleczeństwo i reprezentującą go demokratyczną władzę, a strach przed tradycyjnym narodem wzmaga ich nienawiść i agresję.  Do tego doszedł najpierw kryzys pandemiczny i wojenny, więc wilk zwęszył kolejną okazję. Repertuar propagandowych chwytów jakie wilk zaprezentował na ulicach, przekroczyłby najśmielsze oczekiwania weimarskich faszystów..

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale