Panie Wojtas, czego pan się boisz ?
Dyskusji internetowej pan się boisz ? Czy dyskutanci mają jakąkolwiek możliwość wyrządzenia panu krzywdy poprzez klawiaturę ? I mielibyśmy skrzywdzoną niewinność ? Już mamy w s24 taką jedną, permanentnie krzywdzoną niewinność, panią Karolinę, która dobrowolnie się wystawia i nic jej nie jest straszne, nawet w szranki do walki z rozumemu stanąć się nie waha.
https://www.salon24.pl/u/zetjot/1336400,wojtas-podejdz-do-plotu
Komentatorzy, owszem, pojawiają się, ale dyskutantów brak.
Czy ten brak chęci do dyskutowania o podstawowym dla każdego człowieka problemie cywilizacji nie jest zdumiewający ?
Czyżby dominowała obawa, że prawdziwa dyskusja udowodniłaby wszystkim, że jesteśmy ludźmi niecywilizowanymi ? Prawdziwa natura człowieka ma charakter społeczny i wyrażą się w budowaniu cywilizacji na bardzo twardych faktach, których nie sposób pominąć. Ucieczka od dyskusji jest sama w sobie dowodem.
Czego się boicie ?
Jeden z komentatorów zwrócił mi uwagę:
"Tu już przesadzasz. Nie bądź Autorze taki jaśnie oświecony.
Na co ja odparłem:
Skoro pan porusza problem oświecenia, to się zastanówmy.
Jeżeli 300 lat temu ludzie uznali się za oświeconych, to czemu ja miałbym sobie odmówić, teraz, 300 lat później, tego samego przywileju ? Czy nie wydaje się panu nienormalne, że wtedy toczono zażarte dysputy, których obecnie brak ?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)