zetjot zetjot
300
BLOG

Rozpad umysłu w wykonaniu s24

zetjot zetjot Rozmaitości Obserwuj notkę 12

Czy w działaniu s24 da się zaobserwować szaleństwo wywołane efektem rozpadu umysłu ?

Jak najbardziej , dowodów jest pełno. Otóż pierwsza przyczyna ma naturę systemową. Wszystkie bez wyjątki media liberalno-konsumpcjonistyczne nastawione są na taktykę przyciagania uwagi obserwatorów przy pomocy najrozmaitszych tricków non stop przez cała dobę. Ramówkę trzeba wypełnić, więc z medium powstaje smietnik z doniesień wyrwanych z kontekstu, wydarzeń wyrwanych z procesu i goloslownych interpretacji, bo interpretacje można formułować dopiero z pewnej perspektywy.

Popatrzmy co się dzieje, gdy media zajmują się jakimś wyrwanym z kontekstu newsem. Zaczyna toczyć się wokół kwestii szeroka dyskusja, dziennikarze robią wywiady, rozmawiają z politykami, interweniują w urzędach. Jak to wygląda i jaki  przynosi skutek ? To dokładnie jakby paru kibiców wbiegło na boisko i zaczęli grać z jedną z drużyn. Mało tego, załogi medialne same wkraczają na boisko, usuwają wszystkich graczy i sami zaczynają grać. I to media, takie jak CNN czy TVN przejmują rolę aktywistów politycznych. Takie są fakty. Media są przecież cześcią biznesu, a nie niezależną instytucją.

To jest przyczyna, można powiedzieć, systemowa i każdy element pojawiający się w doniesieniach, wbrew życiu, ma jakby równą wagę, rzecz nieistotna konkuruje o uwagę z rzeczami naprawdę istotnymi. Misz-masz.

W salonie24 dzieje się podobnie tyle że na mniejszą skalę, dochodzi do tego złośliwa intencjonalność motywowana politycznie. Bierze się jakiś szczegół wyrwany z kontekstu i na jego podstwie wyprowadza się kosmiczne konsekwencje. O 11. 30 taki szczegół, o 13.30 coś odwrotnego. Można opasły tom napisać o kryzysie cywilizacji między 11 a 13.30.  Czysty rozpad umysłu w pełnej krasie.

Można napisać, że Polska gospodarka, polskie finanse są w stanie zapaści, kompletnie ignorując wskaźniki i międzynarodowe ratingi, można pisać, że Marsz Niepodległości się kończy.

A oto ilustracja rozpadu.

Rozbawił mnie tytuł:

"Nie o taką Polskę biłem się z ZOMO w Nowej Hucie, a w stanie wojennym strajkowałem w AGH"

Tytuł mi wystarczył, bo uklada się w cykl opowieści szaleńca.

Ja się wprawdzie z ZOMO nie biłem, ale granatem oberwałem i trzeba mi było zszywać łeb pod fałszywym nazwiskiem, bo za takimi bezpieka łaziła po domach. Strajkować też strajkowałem , a także  siedziałem w areszcie pod nadzorem ubeków przez rok.Wszystko potwierdzone przez IPN i odznaczenia.

I patrząc na obecną politykę cieszę się, że  moje starania nie poszły na marne i nadal znajdują się  dzielni ludzie, którzy nie osiedli na laurach, lecz harują w służbie publicznej na rzecz dobra wspólnego, oblewani strumieniami hejtu ze strony takich szaleńców i cynicznych cwaniaków, którym zabrano koryto.

Doskonały materiał ilustracyjny do teorii gier, bo rozpoczął się kolejny etap wyścigu popaprańców do koryta.

Mamy tub w salonie24 ewidentnych oszustów, posługujacych się rozmaitymi trickami propagandowymi.

Jednym ze środków jest wykorzystywanie umyslowego zjawiska aury czy wrażenia znajomości tematu. Taki manipulator bierze jakiś tekst opracowany przez PIS a dotyczący licznych platformerskich przekrętów, następnie wymazuje znak "PO" a wpisuje w to mijesce znak "PIS". Ludzie którzy czytali stare teksty czytają taki tekst z pamięciową łatwością,, szczegółów nie pamiętają, a tekst wywołuje w nich wrażenie najpierw znajomości kwestii, następnie prawdziwości i stąd tylko krok do uznania przypadków opisanych w tekście za prawdziwe. Tak się tworzy złudzenie prawdziwości. Dzięki łańcuszkowi skojarzeń uczuć łatwości, płynności, znajomości i prawdziwości.

Daniel Kahneman pisze:

"Sprawdzoną metodą przekonania ludzi o prawdziwości kłamstwa jest jego częste powtarzanie, ponieważ nie latwo jest oddzielić prawdę od wrażenia znajomości."

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości