Tezy Karnowskiego idą w tę samą stronę co moje, powiedzmy, wstępne odczucia w tej materii. Podobnie pisał Goran Andrijanic.
https://wpolityce.pl/polityka/670085-to-nie-kurs-ideologiczny-pis-zdecydowal-o-wyniku-wyborow
https://wpolityce.pl/polityka/668358-w-sprawie-aborcji-pis-zachowalo-sie-jak-trzeba
Potwierdza to moją tezę o braku równoległej do działań politycznych działalności ruchu obywatelskiego. Ruch taki się nie pojawia bo społeczeństwo śpi, najlepszym tego dowodem jest pani Godek. Przysnęła ?
O czym to świadczy ?
O lękliwości i braku wiary w sens swojej działalności.
Z drugiej strony należy pamiętać o strategii ukladu postkomunistycznego polegającej na dywersji demoblilizującej oddolny ruch obywatelski. Takim zabiegiem rozbrajania miny było powołanie bierutowwskiej atrapy ruchu w postaci Komitetu Obnrony Demokracji tuż po wyborach w r. 2015. Zamiast obywatelskiego ruchu mieliśmy atrapę ukladu.
Proszę wziąć pod uwagę tego rodzaju perfidię obozu postkomunistycznego, która wyraża się w działaniach pozornie niepozornych. Oto przez ostatnie parę miesięcy po Gdańsku jeźdźiły autobusy miejskie z napisem wykonanym solidarycą ""nie śpij bo cię przegłosują". I na pewno nie jeździli nimi kierowcy zrzeszeni w związku "Solidarność".
A skoro padła nazwa Solidarność to przypomniala mi się taktyka komunistów zbieżna z obecną taktyką postkomunistów. W czasie negocjacji z Solidarnością komuniści nalegali na wpisanie do statutu Solidraności własnych sformułowań. Analogicznie, teraz postkomuniści chcą PISowi wybierać wicemarszałków Sejmu i Senatu. Idzie nowe, dobrze znane.
Wolność nie jest dana raz na zawsze. Poza tym wolność jest zjawiskiem dość nieuchwytnym, jest obszarem, przejawem wolnej woli, relacją społeczną, która musi być harmonizowana z innymi kluczowymi relacjami. Wolności nie oferuje partia polityczna, wolność zdobywa ruch sppołeczny, a partia ją tylko zagospodarowuje i poszerza jej obszar w postaci rządów.
W r. 1980 nie było PISu, pojawił się spontaniczny ruch społeczny, który po 10letnich zmaganiach wyrwał komunistom kawałek wolnośći. Ale żeby go wyrwać trzeba było zaryzykować i nadstawić głowę. Samo nie przyszło.
Od tego się bieg historii zmienia, po jakich toczy się kamieniach. Jeżeli się postawisz, staniesz się takim kamieniem. Ale efekt będzie znacznie większy, jeśli połączysz, wzorem Solidarności, siły z innymi i wtedy , jak kamień wrzucony na szaniec, staniesz się częścią szańca.
To był tylko kawałek wolnośći, a nie całość jeszcze. Jedni chcieli tę wolność poszerzać, inni jak komuniści chcieli ją zawłaszczyć tylko dla siebie. A niektórzy rozsiedli się na tym kawałku wygodnie i zaczęli spychać innych, okopując się w obozie postkomunistycznym. Więc walka nie jest jeszcze zakończona.
Przeciwników wolności jest wielu, Nawet głośno i wyraźnie negują istnienie waszej wolnej woli i chcą was sobie podporządkować, szerząc ideologie imperialne. Żeby walczyć z przeciwnikami wolności trzeba myśleć strategicznie. Jeżeli chcesz pokonać bandytów, t musisz na nich uderzyć, gdy oni żłażą z koni i zabierają się za przygotowywanie obiadu. Nie można im pozwolić, żeby ufortykowali obóz i byli gotowi do odparcia szturmu. Nie można bandytom pozwolić na przejęcie wszystkich struktur wolnego społeczeństwa i zablokowanie ich możliwości niezależnego działania.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)