Z tego, co dotychczas powiedziałem na temat umysłu wynika, że nie jesteście panami własnego umysłu. Na to mamy parę hipotez.
Po piersze, Daniel Kahneman wylicza w "Pułapkach myślenia" długą listę błędów poznawczych i ich spektakularnych skutków.
Po drugie, neurobiolodzy kwestionują istnienie wolnej woli.
Po trzecie, teza o przemożnym, decydującym bo ewolucyjnie ukształtowanym wpływie społecznym, także podważa niezależność umysłu.
Po czwarte, co się wiąże z trzecim, jeżeli umysł jest społecznym oprogramowaniem, to do oprogramowania mozna bez trudu wprowadzić wirusa.
Punkt pierwszy wydaje się być skutkiem biologicznych ograniczeń związanych z mózgiem, za pozostałe punkty odpowiada czynnik społeczny.
Tymczasem w wielu głowach pokutuje przekonanie o własnej niezależności, czasmi sięgające wyżyn histerii..
Oczywiście, jak zwykle, jest tu kwestia stopnia, tak jak rozpad umysłu jest kwestią stopnia, ale śmiało można powiedzieć, że nawet najbardzie autonomiczne osoby nie są do końca panami swego umysłu.
Jeżeli przyjrzymy się wypowiedziom niektórych antypisowców w s24, to ewidentnie widać, że w umyśle dokonało się wrogie przejęcie, takie jakie można czasami spotkać w filmach s-f. Umysł miele wkółko tę samą narrację, oderwaną od rzeczywistości.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)