Są trzy siły aktywne na polskiej scenie politycznej realizujące negatywne scenariusze dla Polski. To oczywiśie Niemcy, którzy chcą uzyskać hegemonię w Europie, a rosnąca w siłę Polska im przeszkadza. Jest też Tusk realizujący politykę niemiecką w Polsce, czlowiek o wypaczonym charakterze, który wykazuje z uwagi na ten charakter dodatkowy aktywizm w tej dziedzinie. No i są jeszcze liczni uzyteczni idioci, pozamykani w swoich internetowych bańkach, nie mający pojęcia, co się dzieje poza ich podwórkiem.
Co do sytuacji w Polsce, to jestem w stanie się z grubsza zorientować z racji długoletniej obserwacji, doświadczenia i wiedzy z pierwszej ręki oraz z dostępnych badań socjologicznych.
Niemcy uznałem jakiś czas temu za kraj skazany na upadek w oparciu o długofalowe tendencje społeczne i ideologiczne, ale brak mi bezposredniego dostępu do zjawisk tam zachodzących, takiego jaki mam tu w Polsce. Zatem nie jestem w stanie ostatecznie pokusić się o odpowiedź na pytanie: Czy Niemcy upadną, zanim Tuskowi uda się rozpieprzyć Polskę ?
Jeżeli obóz patriotyczny zdoła się zmobilizować i zmarginalizować rolę użyteczbnych idiotów, to będziemy w stanie wyhamować Tuska.
Przy formułowaniu rozmaitych prognoz co do przyszłości warto zapoznać się z tym tekstem o bardzo wymownym tytule:
https://wpolityce.pl/tygodniksieci/678952-w-przeddzien-rewolucji-w-europie


Komentarze
Pokaż komentarze (6)