Gdy wchodziliśmy do Muzeum II WŚ na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, a potem wychodziliśmy, przed wejsciem dostrzegliśmy grupkę kilkunastu osób z plakatami, demonstrujących przeciwko... przeciwko komu własnie?
To chyba ewenement na światową skalę, bo ta demonstracja była skierowana przeciwko opozycji. To była opozycja przeciwko opozycji - rzecz w prawdziwej demokracji niesłychana.
Stalin I Hitler w piekle się cieszą, że udało im się zasiać ziarno nienawiści w polskim spoleczeństwie, które wykiełkowało i daje taki plon.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)