Stanowisko Tuska w sprawie paktu imigracyjnego przypomina znaną wypowiedź chyba Billa Clintona: "Paliłem, ale się nie zaciągalem".Facet nadal cwaniaczy, bo to jest jedyna rzecz, którą potrafi.
Tusk owszem formalnie głosował przeciwko przyjęciu paktu, ale zrezygnował z podstawowej procedury jaka tu obowiązuje, czyli zasady jednomyślności, a faktycznie przyjął bezprawną procedurę większościową.
Sprzeciwił się, ale nie tak zdecydowanie, jak sytuacja tego wymagała. Tak to jest z liberałami.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)